Reklama

Przygotowany grunt pod boiska i salę

Ambitne plany gminy
    Przygotowany grunt pod boiska i salę
    T rwają prace nad kompleksem sportowym przy Gimnazjum nr 1 w Barcinie, który powstaje dzięki projektowi Moje Boisko - Orlik 2012, a jednocześnie prowadzone są roboty związane z  wykonaniem sali gimnastycznej przy tej placówce.

Czerwony obiekt oznaczony liczbą 6 to basen. Ma on powstać tuż przy Szkole Podstawowej nr 2 (oznaczonej nr 1) i przy Hali Widowiskowo-Sportowej (oznaczonej nr 2).                      fot. Magdalena Kruszka

    O tym, że w gimnazjum brakowało miejsca do ćwiczeń młodzieży od dawna alarmowała dyrektor Lidia Kowal. Boisko, na którym do tej pory uczniowie ćwiczyli, już trzy lata temu miało być remontowane, o czym zadecydował sanepid.
    - Poprzednie boisko było w bardzo złym stanie - mówi Lidia Kowal. - Kiedy uczniowie zaczęli wnosić piasek z boiska w butach, zaczął odsłaniać się grys i jak dzieci się przewracały, to te kamienie zostawały w kolanach. To boisko było niezależnie od wszystkiego przeznaczone do remontu. Kiedy robiliśmy kosztorys, to wyniosłoby to około 60-80 tys. zł, a to tylko remont, a nie budowa od nowa. Mieliśmy też boisko do siatkówki, ale ono było wybetonowane i miało tyle lat co szkoła. Ten beton się kruszył i boisko też nie nadawało się do gry. A u nas naprawdę potrzeba boiska jest duża.
W gimnazjum uczy się niemal 500 osób, czyli 23 grupy, w których przeprowadzane są lekcje wychowania fizycznego, a to są 92 godziny wychowania fizycznego w tygodniu. Żeby to zrealizować, bywa że i cztery grupy ćwiczą jednocześnie.
    W ramach projektu Orlik 2012 powstaną dwa boiska: jedno dla zawodowej grupy piłkarskiej orlik (stąd też nazwa całego projektu), a drugie wielofunkcyjne, na którym będzie można grać zarówno w siatkówkę, koszykówkę, jak i tenisa ziemnego. Oprócz tego powstanie kompleks pomieszczeń, w których ulokowane będą toalety, szatnie i magazyny na sprzęt. Kompleks sportowy otoczony będzie ogrodzeniem o wysokości 4 metrów oraz oświetlony sześcioma lampami. Projekt realizowany jest przez firmę TAMEX Obiekty Sportowe z Warszawy, a całość projektu opiewa na sumę około 1.300 tys. zł. W tej chwili został wyrównany grunt na terenie przyszłych boisk.
    Prace nad salą gimnastyczną są rozłożone na dłuższy okres. Całość projektu opiewa na sumę niemal 2 mln zł, jednakże gmina w tym roku budżetowym ma na to przeznaczone środki w wysokości 1 mln zł, czyli na dobry początek - na fundamenty i konstrukcję stalową. Wykonawcą tej sali jest Przedsiębiorstwo Kompleksowej Obsługi Budownictwa WEGNER z Trzemeszna.
    Plany Urzędu Miasta i Gminy Barcin są jednak znacznie ambitniejsze. Kolejnym krokiem jest budowa basenu. Burmistrz mówi, że we wrześniu 2010 roku mogłoby już nastąpić jego otwarcie.
Czeka też budowa obiektów sportowych na niezagospodarowanym terenie za Szkołą Podstawową nr 2, czekają boiska ze sztuczną nawierzchnią w niektórych wsiach, czy realizacja projektu Orlik 2012 w Piechcinie.
    - Planujemy też realizację tego projektu przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie, zwłaszcza że rząd zapowiedział, że będzie bardziej elastyczny i nie będzie tego typu wymagań jak teraz, że musi być specjalny kompleks pomieszczeń jak w tej chwili i oświetlenie - powiedział burmistrz Michał Pęziak. - Wiadomo, że takie obiekty będziemy sytuować przy placówkach oświatowych, a w tej sytuacji nie ma sensu dobudowywać zaplecza, skoro w szkołach to wszystko jest zapewnione, począwszy od magazynów na sprzęt, a skończywszy na toaletach.
    Kiedy powstanie kompleks boisk przy gimnazjum w Barcinie, korzystać z niego będą mogli w godzinach przedpołudniowych uczniowie, a po południami wszyscy amatorzy sportu. Na razie  gimnazjaliści mają nie najlepsze warunki do ćwiczeń, zwłaszcza kiedy na ich boisku prowadzone są prace.
    - To są nastolatkowie, a wychowanie fizyczne to jest lekcja, na której oni mogliby spożytkować nadmiar swojej energii, a ta sala, na której obecnie ćwiczą, się nadaje, ale tylko wówczas, jeśli dzieci staną w jednym miejscu i będą ćwiczyć krążenie tułowiem - stwierdza Lidia Kowal. - Trzeba przyznać, że do tej pory mieliśmy najgorsze warunki do rozwoju kultury fizycznej, a u nas, oprócz normalnych lekcji wychowania fizycznego, organizowane są dzień w dzień SKS-y, a przecież z pewnością jest też wiele dzieci z zewnątrz, które chętnie z boisk by skorzystały. Przecież, kiedy my ogradzaliśmy stare boisko, żeby nie narażać dzieci na niebezpieczeństwo, to sami rodzice przecinali siatkę, żeby dzieci mogły się gdzieś wybiegać, poćwiczyć, a nie tylko siedzieć przy komputerze. Powtarzam, potrzeba takich boisk jest naprawdę duża.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 865 (37/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości