Reklama

Przyłączyć się mają sami

Szubin, mieszkańcy, wywóz, nieczystości, rachunek
     Przyłączyć się mają sami
     Mieszkańcy domków jednorodzinnych płacą za ścieki dwa razy. Normalny rachunek za wywóz nieczystości oraz rachunek za udrożnienie notorycznie zapychającej się rury.

     Trzydzieści lat temu osiem rodzin z domków przy ul. Reja w Szubinie wybudowało w ramach czynu społecznego kanalizację. Jest to nazwa umowna, ponieważ czyn społeczny polegał na połączeniu rurą ośmiu indywidualnych szamb. I tak ścieki, które płyną z ośmiu mieszkań, od trzydziestu lat trafiają do szamb, a stamtąd dalej.
     - Szamba są połączone, a potem zawartość idzie do deszczówki - mówi Henryk Kwiatkowski, jeden z mieszkańców. - My to zrobiliśmy we własnym zakresie, bo jak się wprowadziliśmy, to nie było nic - kanalizacji, wody, prądu. Asfalt zrobili, bo do szkoły ogrodniczej miał jakiś prominent przyjechać. Kanalizację robiliśmy za własne pieniądze, bo innej możliwości nie było.
     Ta prowizoryczna kanalizacja funkcjonuje do dziś, ale z upływem lat są z nią coraz większe kłopoty. Największy polega na tym, że kilka razy w ciągu roku zapycha się i wtedy w łazienkach czuć nieprzyjemny zapach.
     - W zależności od tego, w którym miejscu się zapcha, tyle rodzin ma problem. Jak zapcha się w połowie, to czterem rodzinom w domu wybijają ścieki. Drzewa porosły i w położone rury wbijają się korzenie. Potem się to zapycha i trzeba rurę udrożnić - dodaje mieszkaniec ul. Reja.
     Za udrożnienie lokatorzy muszą dodatkowo zapłacić. Nawet kilka razy w roku. Oprócz rachunków za wodę i odprowadzenie ścieków muszą uiścić opłatę za wywóz szamba.
     - Kłopotliwa rzecz te ścieki, a płaci się duże pieniądze - dodaje nasz rozmówca. - Teraz modlimy się, żeby się nie zapchało. Dlatego chcemy, żeby to było porządnie zrobione.
     Henryk Kwiatkowski powiedział, że mieszkańcy na własny koszt wybudowaliby tzw. przyłącza do kanalizacji, ale nowy kolektor winno wybudować Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. - Nie ma odpowiedzi z wodociągów ani z gminy - żali się mieszkaniec ul. Reja.
     W imieniu mieszkańców w ubiegłym roku interpelację złożyła radna Hanna Adamczewska, a była to jedyna interpelacja, na którą nie otrzymała odpowiedzi. Dlatego domagała się jej teraz.
     Burmistrz Ignacy Pogodziński powiedział, że działki, na których miałby zostać wybudowany kolektor, są prywatne, a gminie na prywatnym gruncie nie wolno inwestować i budować. Burmistrz uważa, że mieszkańcy powinni złożyć wniosek do KPWiK o podłączenie do sieci, bo gmina nie przejmie tego, co jest wybudowane i nie zleci wykonania nowego kolektora.
     Z kolei prezes KPWiK Krzysztof Badura twierdzi, że nie ma potrzeby, aby spółka budowała nowy kolektor, ponieważ jest tam już wykonany tzw. przykanalik, do którego mogą się podłączyć mieszkańcy. Prezes dodał, że przyłączyć musieliby się na własny koszt, natomiast KPWiK służy pomocą techniczną oraz wykonaniem, ale tylko na zlecenie mieszkańców ul. Reja.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1044 (7/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości