Reklama

Przystanek zniknie

Szubin, przystanek, apel, burmistrz, decyzja
     Przystanek zniknie
     Mimo apeli radnych burmistrz Szubina podtrzymał swoją decyzję i od 1 marca przystanku na ul. Dąbrowskiego nie będzie.

     Temat likwidacji przystanku autobusowego przy ul. Jarosława Dąbrowskiego w Szubinie poruszaliśmy dwukrotnie. Raz, gdy burmistrz Ignacy Pogodziński zapowiedział jego likwidację i drugi raz, gdy część radnych Rady Miejskiej w Szubinie w ramach interpelacji poprosiła burmistrza o zmianę decyzji. Ten uznał temat za otwarty i powiedział, że podejmie decyzję po ustosunkowaniu się do tematu samorządu osiedla spółdzielczego.
     Przewodniczący zarządu osiedla Maciej Rejment w piśmie do burmistrza poprosił o 2-3 miesiące zwłoki z podjęciem decyzji.
     Po pierwsze dlatego, aby nie likwidować przystanku w czasie roku szkolnego.
     Po drugie, aby ten czas wykorzystać na wypracowanie kompromisowego rozwiązania lokalizacji przystanku. Burmistrz jednak już teraz zajął w tej sprawie ostateczne stanowisko.
     Burmistrz swoją pierwotną decyzję podtrzymał z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców. Stwierdził, że ruch autobusów w ostatnich miesiącach przez osiedle spółdzielcze zwiększył się, a to zagraża lokatorom bloków.
     - Coraz więcej nowo powstających firm przewozowych, w tym również spoza gminy Szubin, rozszerzało swoją trasę o Osiedle Spółdzielcze. W wyniku tego, w ostatnim okresie znacznie zwiększyło się natężenie ruchu autobusów i busów na krętej i wąskiej ulicy Dąbrowskiego (w tym w okolicy przedszkola) oraz na stromej ulicy Bema i Ogrodowej, co stwarza duże zagrożenie bezpieczeństwa - informuje Ignacy Pogodziński.
     Te argumenty przeważyły i od 1 marca przystanek zniknie, a mieszkańcy będą musieli korzystać z przystanku na ul. Kcyńskiej lub przystanku głównego na ul. Sędziwoja Pałuki i Paderewskiego. Jednak burmistrz nie zamyka drogi przed powrotem przystanku na osiedle spółdzielcze.
     W ramach modernizacji ul. Dąbrowskiego widzi możliwość ulokowania nowego przystanku, ale kilkadziesiąt metrów dalej od obecnego. - Planując w latach 2013-2014 w drugim etapie przebudowę ulicy Dąbrowskiego rozważam lokalizację przystanku wraz z zatoką autobusową w miejscu istniejącego parkingu przy bloku nr 7, ale po uzyskaniu uprzedniej zgody zarządu spółdzielni i ich mieszkańców, co stworzyłoby warunku przywrócenia komunikacji zbiorowej z jednym kierunkiem ruchu od ul. Nakielskiej do ulicy Ogrodowej - wyjaśnia włodarz Szubina.
     Plan zakłada, aby autobusy wjeżdżały na osiedle tylko od ul. Nakielskiej i po przejechaniu ulic Dąbrowskiego, Bema i Ogrodowej, wyjeżdżały na ul. 3 Maja. W drugą stronę autobusy nie mogłyby jeździć w uwagi na to, iż skrzyżowanie ulic 3 Maja i Ogrodowej jest wąskie, co uniemożliwiałoby swobodne minięcie się autobusów.
     Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Szubinie Remigiusz Kasprzak powiedział, że temat przystanku ma dwie strony, ponieważ jest on potrzebny tym, którzy dojeżdżają np. do przychodni lekarskiej, ale też może przeszkadzać mieszkańcom pobliskiego bloku. Prezes widzi spore grupy oczekujących na autobus we wczesnych godzinach porannych i przejeżdżające puste autobusy w południe.
     - Muszę pogodzić wszystkie strony. Nie mogę działać przeciwko mieszkańcom spółdzielni, ale też zadbać o tych, co z komunikacji korzystają. Dlatego myślę, że przeniesienia przystanku, zgodnie z sugestią burmistrza, jest jak najbardziej realne - powiedział prezes Spółdzielni Mieszkaniowej.
     Temat oddania parkingu na potrzeby przystanku będzie omawiany na zebraniach członków spółdzielni.
     Natomiast przewodniczący zarządu osiedla Maciej Rejment jest sceptyczny co do kwestii powrotu przystanku na osiedle. Jego zdaniem do ponownej lokalizacji przystanku potrzeba zgody wielu instytucji i sama procedura może się ciągnąć tak długo, że władze zrezygnują z tego pomysłu.
     Najlepiej byłoby, aby przystanek został przeniesiony na ul. Kcyńską w okolice PKO. Twierdzi, że szansa na to została zaprzepaszczona, a wystarczyła dobra wola urzędników.
     - Przy LO jest parking, a i tak zatrzymują się tam busy. Żadne przepisy dotyczące dróg krajowych, na jakie powołuje się gmina odsuwając temat przystanku przy ul. Kcyńskiej, nie mają racji bytu, bo teraz jest to droga gminna - dodał Maciej Rejment.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1045 (8/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości