Gąsawa , wójt, wybory, radny
Przyszły wójt nie będzie autokratą
Każdy z trojga kandydatów na wójta Gąsawy deklaruje współpracę ze wszystkimi radnymi. Szyld, spod którego startowali do Rady Gminy nie będzie miał dla nich żadnego znaczenia. Przyszły wójt nie powoła również swojego zastępcy oraz nie dokona zmian na stanowisku sekretarza i skarbnika gminy.
W gminie Gąsawa do podziału w Radzie Gminy jest 15 miejsc. Kandydaci będą ubiegać się o mandaty w ramach następujących komitetów wyborczych: Gąsawski Blok Samorządowo Ludowy, Prawo i Sprawiedliwość, Gmina Gąsawa Wspólne Dobro, Forum dla Pałuk, SLD Lewica Razem i Komitet Wyborczy Wyborców Godawy.
Obecnie urzędujący i ubiegający się o ponowny kredyt zaufania wyborców wójt Zdzisław Kuczma zapytany o to z kim możliwa jest koalicja po wyborach wyjaśnia, iż współpraca i zawarcie koalicji jest możliwe z każdym, kto ma konkretne pomysły i dobre rozwiązania służące malowniczej gminie i jej mieszkańcom. - Ktoś kto może wnieść coś pozytywnego dla dobra naszej lokalnej społeczności z pewnością nie będzie traktowany marginalnie ze względu na swoje preferencje polityczne. Możemy się różnić i jest to w zasadzie domena demokracji, jednak w sprawach najwyższej wagi dla gminy trzeba działać solidarnie - uważa Zdzisław Kuczma.
Z kim na pewno urzędujący wójt nie chciałby zawierać koalicji po wyborach? - Nie ma takich grup, do których mam antagonistyczny stosunek. Jak wspomniałem wcześniej, współdziałanie możliwe jest ze wszystkimi, którzy mogą przyczynić się do podniesienia jakości życia w gminie Gąsawa. Chcę jednak z całą mocą podkreślić, że nie widzę perspektywy dialogu z "handlarzami złudzeń", którzy górnolotnie obiecują i kreują przed mieszkańcami wizje nierealne do spełnienia w małej, wiejskiej gminie - odpowiada obecny włodarz gminy.
Zdzisław Kuczma nie zamierza po wyborach nikogo powoływać na wicewójta. - Zaś co do stanowisk sekretarza i skarbnika gminy chcę powiedzieć, że osoby pełniące obowiązki na tych stanowiskach bardzo dobrze wykonują swoją pracę, w związku z tym żadne zmiany nie są konieczne - dodaje.
Kandydat na wójta Błażej Łabędzki podkreśla, iż kieruje się zasadą, że liczy się cel a jest on jasno określony w nazwie komitetu, który desygnuje Błażeja Łabędzkiego na wójta - Wspólne Dobro.
- Skoro gmina jest nasza to wszyscy powinniśmy pracować w zgodzie i w porozumieniu dla mieszkańców. Liczę, że niezależnie od wyników wyborów na wójta czy do Rady Gminy uda się znaleźć wspólny język z wszystkimi radnymi gdyż cel mamy określony. Nie mam zamiaru być autorytatywnym wójtem, posiadającym monopol na wiedzę i mądrość, trzeba władzą dzielić się z radnymi, sołtysami, kierownikami, dyrektorami według ich kompetencji . Słuchać ich zdania i opinii. Siła tkwi w drużynie, w zespole. W tym uważam jest klucz do wspólnego, zgodnego rządzenia wespół z Radą Gminy. Jeden człowiek nie powinien decydować o wszystkim - uważa Błażej Łabędzki. I dodaje: - Jestem bezpartyjny, kto mnie zna wie ,że nie widzę i nie mam wrogów. Zawsze podam dłoń i porozmawiam z każdym, nie mam uprzedzeń wobec nikogo więc nie wykluczam nikogo ze współpracy. W każdym człowieku jest dobro i pewna wiedza ,którą można pożytecznie wykorzystać. Każda koalicja jest możliwa, byle zgodna i dla dobra mieszkańców.
Błażej Łabędzki nie planuje powołania zastępcy. Nie zamierza również dokonywać zmian na stanowiskach sekretarza i skarbnika gminy. Uważa, że obecna sekretarz gminy, choć jest krótko na tym stanowisku, pracuje z pełnym zaangażowaniem i efekty jej pracy są widoczne.
- To samo dotyczy pani skarbnik, doświadczonej pracownicy w naszym Urzędzie. Wyrażam opinię nie tylko swoją ale kolegów radnych oraz znajomych, którzy stykają się z pracą naszego Urzędu. Przy okazji dodam, że wbrew celowo rozpowszechnianej plotce nie planuję nikogo zwolnić w Urzędzie, niech pracownicy Urzędu Gminy wykonują swoją pracę w spokoju, bez obawy o swoją przyszłość - zapewnia Błażej Łabędzki.
Kandydatka na wójta Maria Warda uważa, że w gminie Gąsawa nigdy nie było tak, żeby była potrzeba zawierania koalicji. Zwraca uwagę, że sprawując funkcję wójta trzeba się kierować przepisami, życiową mądrością i zdrowym rozsądkiem.
- Jeśli wygramy, to liczę, że wszyscy radni będą pracować twórczo dla dobra gminy. Liczę na współpracę ze wszystkimi bez wyrzucania poza nawias kogokolwiek - wyjaśnia Maria Warda. W opinii kandydatki zmiana charakteru zarządzania gminą jest jest potrzebna. Stąd, jeśli wygra wybory, zaproponuje, by każdy radny opracował własny plan rozwoju gminy.
- Później myślę, że wszyscy się zechcą spotkać, żeby zebrać najlepsze pomysły i je w przyszłości realizować - zakłada Maria Warda. Szanse na rozwój gminy widzi w nowym rozdaniu pieniędzy unijnych i w myśl zawartego w Starostwie Powiatowym w Żninie porozumienia co do podziału tych pieniędzy będzie chciała realizować na terenie gminy inwestycje.
Maria Warda nie planuje zmian na stanowisku sekretarza i skarbnika gminy. Nie zamierza powoływać również zastępcy wójta.
- Jako przewodnicząca komisji rewizyjnej Rady Gminy w minionej kadencji wielokrotnie miałam okazję przyglądać się pracy tych pań i myślę, że można im zaufać. Uważam, że pani skarbnik jest znakomita i myślę, że wprowadzanie nowych ludzi byłoby nieodpowiedzialne. Nie widzę przeprowadzania reformy zatrudnienia w Urzędzie Gminy - deklaruje Maria Warda.
Arkadiusz Majszak, 6 XI 2014
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze