Reklama

Radiowóz koziołkował, policjanci w szpitalu

Szubin, Kowalewo, wypadek, radiowóz
     Radiowóz koziołkował, policjanci w szpitalu
     W piątek po południu na drodze krajowej numer pięć między Szubinem a Kowalewem doszło do kolejnego zdarzenia. Tym razem z udziałem radiowozu. Policjanci jechali na pilną interwencję. Złe warunki atmosferyczne, śliska nawierzchnia były najprawdopodobniej przyczyną tego, że samochód wyjechał poza jezdnię.

Okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane w postępowaniu, które polecił wszcząć w tej sprawie komendant powiatowy policji w Nakle fot. Remigiusz Konieczka

     5 sierpnia o 16:25 dyżurny szubińskiego komisariatu otrzymał zgłoszenie, że w Zamościu osoba grozi zgłaszającemu nożem. Po chwili wpłynęło kolejne zgłoszenie z prośbą o pilny przyjazd policji pod wskazany adres. Już po pierwszym zgłoszeniu dyżurny skierował do Zamościa patrol, w skład którego weszli policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego z Komisariatu Policji w Szubinie.
     - Na interwencję, z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia osób, policjanci jechali używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, w trybie pilnym. W trakcie przejazdu, w miejscowości Kowalewo, na łuku drogi, auto uprzywilejowane wpadło w poślizg i kierujący radiowozem, 27-letni policjant nie opanował radiowozu, w wyniku czego zjechał on z drogi na pobocze, gdzie koziołkował - relacjonuje mł. asp. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Nakle. - Kierowca radiowozu z obrażeniami barku został przetransportowany do szpitala. Do szpitala trafił także drugi policjant, 29-latek, u którego medycy podejrzewali uraz kręgosłupa. Policjanci byli trzeźwi.
     Okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane w postępowaniu, które polecił wszcząć w tej sprawie Komendant Powiatowy Policji w Nakle. Rzeczniczka KPP w Nakle dodaje, że z dotychczas przeprowadzonych czynności nie wynika, aby auto, którym przemieszczali się policjanci, było niesprawne. Jak wyjaśnia policjantka, na chwilę obecną zdarzenie drogowe zakwalifikowane jest jako wypadek drogowy, ale jego ostateczna kwalifikacja znana będzie dopiero po zakończeniu postępowania w tej sprawie. Również po przeprowadzonym postępowaniu będzie można jednoznacznie odpowiedzieć, czy i jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec policjanta, który kierował radiowozem.
     - Natomiast jeśli chodzi o interwencję, na jaką jechali policjanci, została ona podjęta przez policjantów z komendy powiatowej z Nakła. W Zamościu funkcjonariusze zastali zgłaszającego, który oświadczył, iż nieznana osoba groziła mu nożem, po czym wsiadła w pojazd i odjechała w stronę Bydgoszczy. Zgłaszający został poinformowany o treści art. 190 kk, który mówi o groźbach karalnych oraz o trybie ścigania tego przestępstwa, które ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego. Do tej pory zgłaszający takiego wniosku nie złożył i nie jest w tej sprawie prowadzone żadne postępowanie - mówi Justyna Andrzejewska.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1278 (32/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości