Reklama

Radni to dzieci do bicia

Szubin, woda, ścieki
    Radni to dzieci do bicia
     Szubińska Rada Miejska przyjęła nowe taryfy za wodę i ścieki. Radni podkreślali przy tym, że czują się ubezwłasnowolnieni, bo wynik głosowania nie ma nic wspólnego z tym, czy podwyżka będzie, czy nie.

     Radny Zdzisław Pilarski stwierdził nawet, że lepiej nie głosować w ogóle, skoro prawo jest tak skonstruowane, że bez względu na wynik głosowania taryfy za wodę i ścieki wejdą w życie. Ostatecznie stwierdził, że zagłosuje przeciw. Radny Remigiusz Kasprzak po raz kolejny w tej kadencji powiedział, że od kierowania firmą jest prezes, zarząd i rada nadzorcza, a nie radni i skoro oni uważają, że podwyżka jest zasadna, to po co ma rada głosować. - Firma niech bierze odpowiedzialność. Dlaczego my? - pytał. Radny Andrzej Wrona powiedział, że ustawodawca zrobił z radnych dzieci do bicia, bo podwyżki każdy kojarzy potem z Radą Miejską, a nie z przedsiębiorstwem. -  Dla mnie jest to obłudne. Ubezwłasnowolnienie samorządowców. Wystąpmy do posłów, niech zdejmą z nas ten obowiązek - dodał Andrzej Wrona.
     Ale dyskutowano również o samej konieczności podwyżki, głównie za wodę, bo koszty dostarczenie jej do mieszkańców wzrosły, a zużycie spadło.
     - Jaka jest granica tego spadku, bo przecież nie może spadać w nieskończoność - zastanawiał się Remigiusz Kasprzak. - Cena powoduje, że ludzie oszczędzają. Jeden z lokatorów naszej spółdzielni przez miesiąc zużył pół metra sześciennego wody, gdzie średnia norma wynosi siedem metrów.
     Radna Elżbieta Dittrich powiedziała, że cała sytuacja z podwyżkami i oszczędzaniem to zamknięte koło. Jej zdaniem mieszkańcom trudno zrozumieć, że jak będą zużywać więcej wody, to będzie ona tańsza. Jak jest podwyżka, to zużywają mniej wody. Z kolei uchwalenie dotacji to też dopłacanie jednym kosztem drugich, bo są to pieniądze podatników. Jej zdaniem jednego roku należałoby zaryzykować i nie podnosić taryfy.
     Radny Stanisław Głowacki dodał, że oszczędzanie jest logiczną konsekwencją podwyżek. Jednak, by woda była lepszej jakości, to nie można żądać od firmy, by dostarczała ją za darmo.
     Radny Roman Danielewski stwierdził, że to nie jest do końca tak, że władze nie mają wpływu na cenę wody, bo burmistrz mając ponad połowę udziałów może zmienić prezesa, który będzie przedstawiał taryfy zgodne z oczekiwaniami. Podkreślił też, że zgodnie z ostatnimi danymi w gminie Szubin mieszkańcy wydali przez rok 18 mln zł na alkohol i 2 mln zł na wodę. I to jest komentarz do całej dyskusji.
     W tym roku radni większością głosów przyjęli taryfy. Przypomnijmy, że za dostarczanie wody od 1 września będzie to 3,60 zł/m3 brutto, a za odprowadzanie ścieków 6,80 zł/m3 brutto.

Remigiusz Konieczka

Reklama

Pałuki nr 1173 (32/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości