Radni janowieckiej Rady Miejskiej mieli podzielone zdania co do słuszności ich wystąpienia do RDOŚ w sprawie magazynu chemikaliów na ulicy Nowej
fot. Sylwia Wysocka
Magazyn, chemikalia, Janowiec, RDOŚ, postępowanie, sesja, Rada Miejska
Regionalny dyrektor wszczął procedurę
Na piątkowej sesji Rady Miejskiej temat chemikaliów zgromadzonych w magazynie przy ul. Nowej w Janowcu wywołał klub radnych Wspólna Inicjatywa. We wtorek rano starosta żniński Zbigniew Jaszczuk poinformował natomiast, że Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wszczął postępowanie w tej sprawie.
Na piątkowej sesji Rady Miejskiej Leszek Grzeczka zaproponował wprowadzenie do porządku obrad postanowienia proceduralnego Rady Miejskiej w sprawie zgłoszenia RDOŚ w Bydgoszczy wystąpienia szkody w środowisku oraz bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku. W przygotowanym stanowisku Rady do RDOŚ radny wyjaśnia, że owa szkoda w środowisku została spowodowana w wyniku działalności prowadzonej przez podmiot korzystający ze środowiska poprzez zanieczyszczenie gleby.
Jednocześnie, w wystąpieniu przygotowanym do dyrektora RDOŚ, radni zgłosili chęć skorzystania z prawa uczestnictwa w postępowaniu na prawach strony.
- Wyrażamy nadzieję, że mając na uwadze ochronę zdrowia i życia ludzi, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wypełni swój obowiązek wynikający z art. 16 punkt 2 ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie - czytamy w piśmie.
Za przyjęciem do programu sesji postanowienia opowiedziało się 6 radnych: klub radnych Wspólnej Inicjatywy: Grażyna Szafrańska, Aleksandra Walendowska, Zbigniew Różnowski, Michał Werkowski i Leszek Grzeczka oraz radny Marek Tarnowski - przewodniczący komisji ładu i porządku. Czterech radnych wstrzymało się od głosu, a 3 było przeciw, zatem punkt ten został wprowadzony pod obrady.
Radny Leszek Grzeczka wprowadzając do postanowienia przyznał, że zauważona wcześniej przez Włodzimierza Bystrzyńskiego na sesji kwestia dotycząca podziału instytucji działających na rzecz ochrony środowiska na WIOŚ i RDOŚ, działających zupełnie oddzielnie, jest dla wielu niezrozumiała. Podkreślił, ze zgodnie z przepisami, kiedy firma Jendrus nie kwapi się do usunięcia odpadów, to obowiązek spoczywa na Regionalnym Dyrektorze Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Leszek Grzeczka poinformował, że Wspólna Inicjatywa wysłała w tej sprawie pismo do dyrektora RDOŚ i otrzymała odpowiedź, że do tej pory żaden z organów publicznych ani żaden z mieszkańców nie dokonał oficjalnego zgłoszenia szkody w środowisku w związku z magazynowaniem odpadów niebezpiecznych, mimo że sytuacja trwa już dłuższy czas.
- Dlatego postanowiliśmy jeszcze przed sesją przygotować projekt postanowienia Rady Miejskiej, tak abyśmy my jako organ administracji publicznej wystąpili z oficjalnym stanowiskiem do RDOŚ. Z wczorajszej publikacji w „Pałukach” wynika, że takiego zgłoszenia dokonał starosta żniński. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby Rada Miejska takie postanowienie uchwaliła i przesłała do RDOŚ, tym bardziej, że zgłoszenie przez nas szkody spowoduje, że będziemy stroną w postępowaniu. Po drugie, my jako radni powinniśmy uderzyć się w pierś, bo przespaliśmy trochę temat, a sprawa wyszła we wrześniu - mówił Leszek Grzeczka.
Radca prawny Janusz Szaniawski, wyrażając opinię prawną na temat, czy Rada Miejska jest właściwym organem do złożenia zgłoszenia szkody w środowisku Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska, zaznaczył, że zgodnie z prawem zgłoszenia dokonać może organ administracji publicznej lub organizacja ekologiczna. Dodał, że organem administracji publicznej uprawnionym do zgłoszenia szkody w RDOŚ jest burmistrz Janowca, a nie Rada Miejska, gdyż podejmowanie tego typu działalności należy do wykonawcy. - Nic nie szkodzi jednak na przeszkodzie, aby Rada Miejska w ramach swoich uprawnień udzielała burmistrzowi wskazań, co do typu załatwiania tego rodzaju spraw - mówił Janusz Szaniawski.
Burmistrz Maciej Sobczak przyznał, że sprawa jest trudna, bo sprowadza się do wykonania zastępczego działania w kierunku utylizacji, za które trzeba będzie zapłacić. Poinformował, że na dzień dzisiejszy nie ma decyzji z sanepidu o zagrożeniu dla środowiska. - Do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wystąpiliśmy 9 stycznia, aby podjął natychmiastową naprawę szkód. Dyrektor RDOŚ odpowiedział nam tak samo, jak „Wspólnej Inicjatywie”, że dotychczas nie otrzymał oficjalnego zgłoszenia zagrożenia szkodą w środowisku. WIOŚ 22 listopada również powiadomił, tak jak posterunek policji w Janowcu, starostwo i RDOŚ o wynikach kontroli, że takie zagrożenie występuje - tłumaczył burmistrz. Zaznaczył, że miejscowy Urząd postanowił zaczekać, aż zgłoszenia do RDOŚ dokona Starostwo Powiatowe w Żninie, ponieważ jedynie ono dysponowało dokumentami umożliwiającymi zgłoszenie. Teraz zgłoszenia dokona również gmina Janowiec po to, by być stroną w sprawie, zgłaszać wnioski i uczestniczyć w postępowaniu.
Burmistrz poinformował, że przekroczenia norm wystąpiły nie tylko bezpośrednio przy magazynie, ale i w odległości 150 m, gdzie również odnotowano obecność szkodliwych substancji.
Leszek Grzeczka podkreślił, że w sprawie zagrożenia zdrowia i życia ludzi działania powinny zostać podjęte natychmiastowo. - Widocznie dla RDOŚ ważniejsze są procedury, próbki, a życie ludzkie jest na dalszym miejscu. Dopiero kiedy stanie się tragedia, to będzie szukanie winnych - ocenił.
Starosta Zbigniew Jaszczuk zapewnił, że działania podjęte zostały natychmiastowo i procedury administracyjne trwają. Odpowiadając na pytanie radnego Zbigniewa Różnowskiego, wielkość zgromadzonego materiału oszacował na zawartość 4-5 tirów. O sprawie powiadomił prokuratora, a postępowanie zostało przekazane, jak zapewnił starosta, z Komisariatu Policji w Janowcu do wykwalifikowanych służb, bo przekracza ono możliwości tego komisariatu. Starosta wyjaśniał, że firma Jendrus miała zezwolenie na zbieranie odpadów i dostarczanie ich do wyspecjalizowanej firmy, a zbierała je i magazynowała w Janowcu.
Radna Aleksandra Walendowska zapytała starostę, czy firma przedkładała wydziałowi ochrony środowiska w starostwie wymaganą kartę obiegu. - My tego pana szukamy przez prokuraturę i znaleźć nie możemy. Myśmy mu cofnęli zezwolenie na zbieranie odpadów w związku z tym, że nie wykonywał zapisów decyzji koncesji i go nie znaleźliśmy - powiedział Zbigniew Jaszczuk. Radna Walendowska pytała, czy od 2006 do 2011 roku, zanim rozpoczęły się poszukiwania właściciela, karty obiegu były kontrolowane, by sprawdzić co tam było zwożone i magazynowane. Starosta zapewnił, że na początku były, a problem pojawił się w połowie 2013 roku. Procedurę prowadzi powołany biegły.
Po wyjaśnieniach i zapewnieniach o dokonanym przez Starostwo Powiatowe zgłoszeniu i dodatkowym zgłoszeniu z Urzędu Miejskiego do dyrektora RDOŚ, radny Leszek Grzeczka wycofał projekt postanowienia proceduralnego, nie widząc zasadności w dublowaniu, tym bardziej, że mecenas jako właściwszy do tego organ wskazał na burmistrza.
We wtorek rano starosta Zbigniew Jaszczuk powiadomił nas, że otrzymał postanowienie od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, w którym jest informacja o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji dotyczącej obowiązku przeprowadzenia działań naprawczych powstałych w wyniku nieprawidłowego magazynowania materiałów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne.
W związku z opinią RDOŚ o braku wcześniejszego zgłoszenia szkody w środowisku, jaką otrzymał klub radnych Wspólna Inicjatywa i zapewnieniami burmistrza, że wcześniej już występował w tej sprawie do dyrektora regionalnego, zapytaliśmy o zgłoszenie z janowieckiego ratusza. Dariusz Górski z RDOŚ potwierdził, że RDOŚ otrzymał od burmistrza Janowca 13 stycznia 2014 r. krótką informację na temat zmagazynowania odpadów niebezpiecznych w hali, przy ul. Nowej w Janowcu. - Powyższe pismo nie nosiło znamion zgłoszenia, o którym mowa w art. 24 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz. U. Nr 75, poz. 493 ze zm.). W związku z powyższym w dniu 14 stycznia 2014 r. poinformowano burmistrza, iż tutejszy organ wszczyna postępowanie w sprawie tylko na podstawie prawidłowego zgłoszenia. Ponadto informuję, że Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy otrzymał od Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy w dniu 26 listopada 2013 r. (do wiadomości) notatkę służbową wraz z omówieniem wyników analiz prób gleby pobranych w trakcie wizji na przedmiotowym terenie. Również taka informacja nie jest zgłoszeniem szkody w środowisku w myśl art. 24 ustawy szkodowej, w związku z czym tutejszy organ nie mógł wszcząć postępowania w danej sprawie - poinformował Dariusz Górski.
Zapewnił on też, że burmistrz Janowca nie może wezwać Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy do natychmiastowego usunięcia szkody, natomiast może na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r., poz. 21 ze zm.) w drodze decyzji wydawanej z urzędu, nakazać posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, z wyjątkiem gdy obowiązek usunięcia odpadów jest skutkiem wydania decyzji o cofnięciu decyzji związanej z gospodarką odpadami.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1147 (6/2014)
Podobne teksty:
W Komornikach utylizowane
Starostwa nie stać na utylizację
Odpady zagrażające zdrowiu i życiu
Regionalny dyrektor wszczął procedurę
Szkodę zgłosił starosta
Pobrano próbki gleby
"Superwizjer" o Janowcu
Nazwać bombą, by dostać na utylizację
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze