Ponad kilogramowego pomidora udało się wyhodować w przydomowym ogródku Andrzeja i Ewy Chmielewskich w Żninie.
To odmiana potocznie nazywana bawolim sercem, ponieważ kształt owocu, przypomina kształtem organ tego zwierzęcia. - "W ubiegłym roku zasialiśmy tą odmianę i w tym zbieramy pierwsze sztuki. Zdarzały się takie ważące po 70 dekagramów, ale tak dużych jak ten, to jeszcze nie było" - mówi Ewa Chmielewska, która uprawia ogród z wnukiem Wiktorem. - "Jest to odmiana gruntowa, czyli uprawiana nie w szklarni, nie pod folią, ale wprost w gruncie".
Nasza rozmówczyni dodała, że specjalnie żadnych zabiegów nie stosowała, by osiągnąć taki rezultat. Wegetacji sprzyjała pogoda, bo inne odmiany też dobrze się zapowiadają. Jeśli nawozy, to tylko naturalne - kompost, nawóz kurzy i koński suchy. Pod każdy krzak podczas nasadzeń pani Ewa wrzucała garść pokrzyw z mniszkiem. Raz były podlane nawozem z pokrzyw. Hodowcy starają się nie stosować środków chemicznych.
![]() |
| Andrzej Chmielewski pokazuje zawiązane owoce pomidora fot. Remigiusz Konieczka |
Tegoroczne zbiory są różne, bo waga pomidorów waha się do 45 do 70 dkg. Ten zerwany w tym tygodniu miał 115 dkg, a to dopiero początek zbiorów. - "Tą odmianę się je w takim stanie, w jakim on teraz jest. On jest żółty z zewnątrz, ale w środku jest czerwony" - wyjaśnia Ewa Chmielewska. - "Ta odmiana jest najsmaczniejsza, kiedy nie jest mocno dojrzała".
Pomidor będzie składnikiem sałatki. - "Babcia robi najlepsze sałatki" - podpowiada Wiktor Chmielewski.
Remigiusz Konieczka, 15 VII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze