Reklama

Remont co roku, a grzyb w szafie

Barcin, remont, budynek, mieszkania
     Remont co roku, a grzyb w szafie
     Od lat walczą z wilgocią, alarmują, że budynek pęka na pół, czują się zapomniani, a sprawa dodatkowo skomplikowała się, kiedy w budynku część mieszkań została wykupiona i stały się one własnościowe.

     O budynku na ul. św. Wojciecha 4 w Barcinie pisaliśmy już wcześniej, kiedy jeszcze wszystkie mieszkania były tam komunalne. Cztery lata temu mieszkańcy dostali możliwość wykupienia ich za niewielkie pieniądze, jednak nie dla wszystkich było to możliwe. Mieszkańcy obawiali się, że wykupią ruinę, a później nie będą w stanie sami sfinansować poważnych remontów, których budynek wymaga, a które do tej pory były odkładane.
     W końcu trzy osoby zdecydowały się na wykup mieszkań, natomiast pięć osób nadal zajmuje lokale jako mieszkania komunalne. Utworzyła się wspólnota, którą zarządza Wodbar.
     Beata Janowczyk z mężem Sławomirem swojego mieszkania nie wykupili. Skarżą się przede wszystkim na wilgoć, która wdziera im się do mieszkania, niszczy ściany, a nawet meble i to, co się w nich znajduje.      Beata Janowczyk podkreśla, że od wielu lat nic się nie zmieniło, że poważniejsze remonty udało się wywalczyć jeszcze w czasie, kiedy burmistrzem była Ewa Stankiewicz. Z rodziną mieszka w tym miejscu od dziesięciu lat.
     - Jak kiedyś nam wymienili okna, to wokół zostawili takie dziury, że taśmą je zalepiałam - mówi Beata Janowczyk. - Ostatnio złożyliśmy wniosek o naprawę instalacji elektrycznej. Gmina nam to zrobiła, ale my zobowiązaliśmy się wyremontować ściany po tej wymianie instalacji. I tak było. Kilka tygodni temu skończyliśmy remont, a tu nagle patrzę, że grzyb nam na nowo wyszedł. Tu jest jedna wielka zgnilizna.
     Beata i Sławomir Janowczykowie przyznają, że z grzybem walczą od lat. Remonty konieczne są każdego roku, a w pokoju dwóch synów, który znajduje się w szczycie budynku, nawet dwa razy do roku. Tam jest najgorzej, i to właśnie w pokoju synów za meblościanką można zobaczyć czarne od wilgoci ściany. Meblościanka jest odsunięta, ubrania z wnętrza wyniesione na zewnątrz. Okazało się, że na nich też jest zielony nalot.
     - Ja te wszystkie kurtki teraz będę musiała prać - skarży się Beata Janowczyk. - Latem to bym zrobiła wielkie pranie i już, ale teraz? Zimą? Jak to wczoraj zobaczyłam, to się popłakałam. Niektóre z tych rzeczy to już są do wyrzucenia. Meble nie były dosunięte do samej ściany, a mimo to grzyb się przedostał. Przecież my kilka tygodni temu remont robiliśmy. Człowiek sobie od dzioba odejmuje, żeby na remont starczyło i okazuje się, że to wszystko na nic. Kiedy przychodzi zima i wilgoć, to najstarszy syn ciągle kaszle.
     Sławomir Janowczyk jest budowlańcem i zna się na robocie. Próbował już wielu sposobów, żeby wyeliminować wilgoć, wszystkie okazały się bezskuteczne, nawet drogie środki, które miały zapobiec powstawaniu grzyba. Wywiercił też wywietrzniki. Mieszkanie jest ciągle ogrzewane. Sławomir Janowczyk uznaje, że jedyną skuteczną metodą jest ocieplenie budynku.
     - Przede wszystkim ten budynek powinien być sklamrowany, bo on pęka na pół, a dopiero potem ocieplony, dach także wymaga remontu, bo przecieka i to wszystko, cała ta woda idzie nam w ściany, a potem wybija w środku - orzeka Sławomir Janowczyk.
     - Z gminy ciągle słyszeliśmy, że nie ma na to pieniędzy - dodaje jego żona. - Jak szliśmy do burmistrza i mówiliśmy, co się dzieje, to jak grochem o ścianę. A przecież nigdy z czynszem nie zalegaliśmy, to gdzie idą te nasze pieniądze? Czy nam się już nic nie należy? Gdyby to był pojedynczy budynek, to człowiek by wykupił, zrobił remont, ale tu osiem rodzin mieszka. A ci, którzy wykupili swoje mieszkania, zostali teraz już w ogóle zostawieni sami sobie. A my ciągle słyszymy, że nie ma pieniędzy. Za panią burmistrz pieniądze się znalazły, a teraz ich nie ma. Budowana jest nowa biblioteka, a do nas przyjedzie komisja, porobi zdjęcia i na tym się kończy.
     Burmistrz Barcina Michał Pęziak odsyła nas do zarządcy budynku, który nim zarządza w imieniu wspólnoty, czyli do Wodbaru. Stefan Firszt, dyrektor Wodbaru przypomina, że kiedy trzy rodziny wykupiły mieszkania, mieszkańcy próbowali sami zarządzać wspólnotą, potem zwrócili się o pomoc do Wodbaru.
     - Wszelkie remonty mogą być robione z funduszu remontowego, a oni na początku nie uchwalili sobie zbyt wysokiej stawki, więc na tym koncie remontowym za dużo nie ma - wyjaśnia Stefan Firszt. - Wspólnota musiałaby ustalić jakiś plan remontu i na tej podstawie podejmowane byłyby decyzje o tym, co po kolei należy zrobić. Ale te środki, które oni teraz mają, starczają na pokrycie kosztów bieżących remontów. Jeżeli wspólnota wyrazi zgodę, to można jeszcze zaciągnąć kredyt, żeby wykluczyć zagrożenie.
Okazuje się jednak, że zagrożenia formalnie nie ma. Stefan Firszt informuje, że przeprowadzony był przegląd okresowy remontowo-budowlany i w czasie takiego przeglądu zagrożeń nie stwierdzono. Dodaje, że była propozycja sklamrowania budynku, jednak na to nie było zgody wszystkich mieszkańców. Gmina jako właściciel mieszkań komunalnych ma jeden głos, pozostałe mają trzej właściciele wykupionych lokali.
     Na koncie z funduszu remontowego zgromadzone są środki w wysokości 9.300 zł. Początkowo stawka funduszu remontowego wynosiła 0,80 zł za 1 m2. Po przejęciu zarządzania przez Wodbar mieszkańcy zgodzili się płacić 1,20 zł za 1 m2.
     - Stan techniczny budynku nie wskazuje drastycznych zagrożeń, choć możliwe, że z wilgocią jest problem - mówi Stefan Firszt. - W sprawie zagrzybienia powinna być zlecona ekspertyza budowlana, a to kosztuje kilka tysięcy złotych, ale widocznie to właśnie będzie trzeba zrobić. Jako zarządca będziemy proponować jakieś rozwiązania, na razie jednak nie wiem, jakie. W przyszłym roku trzeba będzie tę ekspertyzę zrobić, a jeśli z tej ekspertyzy wyniknie, że są zagrożenia, to trzeba będzie podjąć kolejne decyzje.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1086 (49/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości