Robert Luchowski uważa, że wykonując tłumaczenia na zlecenie nie łamie ustawy fot. Arkadiusz Majszak
Żnin, Luchowski, ustawa antykorupcyjna, wojewoda, Rada Powiatu
Robert Luchowski złamał ustawę antykorupcyjną
Wojewoda Ewa Mes stwierdziła naruszenie przez wicestarostę żnińskiego Roberta Luchowskiego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej i wzywa Radę Powiatu w Żninie do odwołania w terminie 30 dni wicestarosty z funkcji. Powód - prowadzenie działalności jako tłumacza przysięgłego. Według samego zainteresowanego sprawa ma charakter polityczny.
O sprawie pisaliśmy bardzo obszernie w ubiegłym roku. Po roku czasu jak bumerang wraca na nasze łamy. Przypomnijmy, że w czerwcu 2012 r. do starosty Zbigniewa Jaszczuka wpłynął anonim dotyczący łączenia przez Roberta Luchowskiego pracy na stanowisku wicestarosty i tłumacza przysięgłego języka niemieckiego. Anonimowe pismo zawierało następującą treść: - Jestem pracownikiem wydziału komunikacji i dróg w Żninie. Przez przypadek natknąłem się na dokument, który potwierdza, że mój przełożony, wicestarosta Robert Luchowski, dokonuje czynności związanych z tłumaczeniem dokumentów dotyczących rejestracji pojazdów, a których jako przełożony i wicestarosta nie powinien robić. Na dokumentach przystawia swoje pieczątki - jako tłumacz przysięgły - oraz dokumenty te podpisuje. Proszę starostę o interwencję, gdyż może potwierdzić się brak nadzoru sprawowanego przez pana, czym prasa się chętnie zajmie. Do pisma została załączona kopia dokumentu, umowy kupna-sprzedaży z pieczątkami wskazującymi na to, jakoby Robert Luchowski prowadził działalność gospodarczą i przetłumaczył umowę, która potem trafiła do wydziału komunikacji i dróg w żnińskim starostwie.
Starosta zajął się sprawą. Z wyjaśnień jego i wicestarosty wynikało, że Robert Luchowski ustawy antykorupcyjnej nie złamał, dlatego że przestał prowadzić działalność gospodarczą. Zawód tłumacza przysięgłego wykonywał na zlecenie innych podmiotów, m.in. firmy swojej żony.
W czerwcu ub. r. starosta powiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na wytworzeniu i posługiwaniu się sfałszowaną kserokopią dokumentu przetłumaczonej z języka niemieckiego umowy sprzedaży pojazdu sugerującej, że wicestarosta łamie ustawę antykorupcyjną.
Następnie wojewoda Ewa Mes 3 lipca 2012 roku wystosowała pismo do Rady Powiatu, w którym wniosła o formalne zbadanie i rozpatrzenie sprawy, czy doszło do złamania ustawy antykorupcyjnej i czy wicestarosta żniński prowadzi działalność gospodarczą, w ramach której wykonuje zawód tłumacza przysięgłego i dokonuje tłumaczeń dokumentów, które są przedkładane w postępowaniach administracyjnych prowadzonych przez Starostwo Powiatowe w Żninie.
W sierpniu zeszłego roku komisja rewizyjna Rady Powiatu stwierdziła, że Robert Luchowski nie prowadzi działalności gospodarczej, i nie doszło do złamania ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.
Pod koniec września 2012 r. Rada Powiatu w Żninie podjęła uchwałę uznając, iż Robert Luchowski nie złamał ustawy antykorupcyjnej. Za takim stanowiskiem głosowało 11 radnych, a 6 wstrzymało się od głosu.
WOJEWODA UWAŻA INACZEJ
28 maja bieżącego roku wojewoda wezwała Radę Powiatu w Żninie do odwołania Roberta Luchowskiego z funkcji wicestarosty. W piśmie przesłanym przez Ewę Mes do przewodniczącej Rady Powiatu w Żninie Józefy Błajet i starosty Zbigniewa Jaszczuka czytamy: Informuję, że w wyniku przeprowadzonego postępowania nadzorczego, organ nadzoru stwierdza naruszenie przez wicestarostę żnińskiego Pana Roberta Luchowskiego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej przewidzianej w art. 4 pkt 6 w zw. art. 2 pkt 6a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz. U. z 2006 r. Nr 216, poz. 1584 z póź. zm.). Wobec powyższego, działając na podstawie art. 85a ust. 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1985 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1592 z póż. zm.) wzywam Radę Powiatu w Żninie do podjęcia w terminie 30 dni od otrzymania niniejszego wezwania uchwały o odwołaniu Pana Roberta Luchowskiego z funkcji wicestarosty żnińskiego - zgodnie z kompetencją wynikającą z art. 5 ust. 3 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. W razie bezskutecznego upływu wskazanego powyżej terminu - zgodnie z art. 85a ust. 2 ustawy o samorządzie powiatowym - organ nadzoru, po powiadomieniu Ministra Administracji i Cyfryzacji, wyda zarządzenie zastępcze.
Starosta Zbigniew Jaszczuk w rozmowie z nami przyznał, że wpłynęło w tej sprawie pismo, kierowane do Rady Powiatu. Zapoznał się z jego treścią. Sprawy nie chciał szerzej komentować.
Wicestarosta Robert Luchowski dziwi się całej sprawie i przypomina, że Rada Powiatu na wniosek wojewody zajęła już stanowisko i uznała, że nie złamał ustawy antykorupcyjnej. Wicestarosta nie ukrywa, że sprawa ma charakter polityczny.
- Wojewoda ma teraz życzenie, żeby podjąć uchwałę odwołującą mnie z funkcji wicestarosty. Ona to stwierdza po analizie sprawy i wzywa Radę Powiatu o odwołania mnie z zajmowanego stanowiska. Rada Powiatu już swój obowiązek spełniła. Poza tym 16 grudnia 2010 roku zostałem wykreślony z rejestru działalności gospodarczej. Nie prowadziłem i nie prowadzę działalności gospodarczej. Natomiast 6 marca 2013 roku poinformowałem wojewodę, że zaprzestaję wykonywania działalności w zakresie tłumaczeń. Wcześniej m.in. na zlecenie biura tłumaczeń prowadzonego przez żonę wykonywałem te usługi - wyjaśnia Robert Luchowski.
Wicestarosta przypomina, że 28 września 2012 roku Rada Powiatu podjęła uchwałę stwierdzającą, iż Robert Luchowski nie naruszył przepisów ustawy antykorupcyjnej. I dodaje: - Przecież pani wojewoda miała 30 dni na uchylenie tej uchwały. Widocznie prawnicy Urzędu Wojewódzkiego nie doszukali się w moich działaniach prowadzenia działalności gospodarczej. Po 30 dniach uchwała mogła zostać uchylona jako niezgodna z prawem, a nie została uchylona.
Jak udało nam się ustalić opierając się na wiarygodnym źródle, w grudniu ub.r. z pismem do wojewody Ewy Mes o zbadanie sprawy ewentualnego łamania przez wicestarostę ustawy antykorupcyjnej wystąpił poseł Tomasz Lenz. Wcześniej zlecił przygotowanie przez kancelarię prawną w Poznaniu opinii, czy Robert Luchowski łamie ustawę sprawując funkcję publiczną. - Sprawa ma charakter polityczny. Opracowuję stosowne oświadczenie dla prasy w tej sprawie - zapowiada wicestarosta.
Poseł Tomasz Lenz w rozmowie z Pałukami przyznał, że rzeczywiście wystąpił do wojewody z prośbą o sprawdzenie sprawy dotyczącej wicestarosty żnińskiego. Wcześniej w biurze poselskim posła w Toruniu podczas dyżuru zjawił się radny Rady Powiatu w Żninie Mirosław Grochowalski. - Pan Grochowalski był u mnie na dyżurze i zgłosił taką sprawę twierdząc, że ta osoba łamie przepisy - wyjaśnił poseł. I dodał, że jego obowiązkiem jest reagować na wszystkie sprawy, które mieszkańcy województwa zgłaszają mu podczas dyżurów. Dlatego o sprawie zgłoszonej przez Mirosława Grochowalskiego powiadomił wojewodę. Poseł nie potrafił powiedzieć, kiedy Mirosław Grochowalski był na dyżurze. Stwierdził, iż było to dawno.
Bartłomiej Michałek, rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego zapytany przez nas, czy postępowanie nadzorcze zostało przeprowadzone na wniosek posła Tomasza Lenza, odpowiedział, że jeszcze 5 czerwca 2012 r. do wojewody kujawsko-pomorskiego wpłynęło zapytanie Remigiusza Konieczki, reportera Tygodnika Lokalnego Pałuki, dotyczące możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez członka zarządu powiatu w kontekście funkcjonowania przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Postępowanie nadzorcze zostało wszczęte przez wojewodę w związku z tą informacją.
Na pytanie, dlaczego organ nadzoru nie zareagował wcześniej, kiedy Rada Powiatu podjęła uchwałę we wrześniu 2012 r., że Robert Luchowski nie łamie ustawy antykorupcyjnej, wyjaśnił, iż postępowanie nadzorcze było prowadzone od czerwca 2012 r. W tym czasie został zgromadzony materiał dowodowy, który dopiero teraz umożliwił prawną ocenę działalności wicestarosty.
W opinii organu nadzoru Robert Luchowski łamał ustawę antykorupcyjną dlatego, że prowadził działalność jako tłumacz przysięgły. Bartłomiej Michałek zapytany o to, co się stanie, jeśli Rada Powiatu w Żninie nie zajmie żadnego stanowiska, zaznaczył, że 28 maja wojewoda wezwała Radę Powiatu w Żninie do podjęcia w terminie 30 dni od otrzymania wezwania, uchwały o odwołaniu Roberta Luchowskiego z funkcji wicestarosty żnińskiego. W razie bezskutecznego upływu wskazanego powyżej terminu, wojewoda po powiadomieniu Ministra Administracji i Cyfryzacji wyda zarządzenie zastępcze. Oznacza to de facto, że jeśli Rada Powiatu nie odwoła Roberta Luchowskiego z funkcji wicestarosty, decyzję taką podejmie wojewoda.
JÓZEFA BŁAJET BĘDZIE PYTAĆ
Przewodnicząca Rady Powiatu Józefa Błajet powiedziała nam, że przesłała kopię pisma wszystkim radnym Rady Powiatu. Sesja Rady Powiatu została zaplanowana na 25 czerwca i punkt dotyczący Roberta Luchowskiego nie będzie rozpatrywany. Przewodnicząca przygotowuje pismo do wojewody, w którym poruszy kwestię podjętej uchwały przez Radę Powiatu 28 września 2012 r. Przewodnicząca zwraca uwagę, że wojewoda tej uchwały nie uchyliła. Zapyta więc Ewę Mes o obowiązującą uchwałę Rady Powiatu mówiącą, że Robert Luchowski nie złamał ustawy antykorupcyjnej.
- Od tego czasu nic się w tej sprawie nie zmieniło oprócz tego, że wokół sprawy chodzą pewni parlamentarzyści. Myślę, że w Żninie zaczęła się już kampania wyborcza - uważa pani przewodnicząca. I dodaje, że ma prośbę do parlamentarzystów, żeby nie przeszkadzali samorządom a im pomagali, chociażby w sprawie budowy drogi S-5, przy rozwiązywaniu problemów bezrobocia i pozyskiwaniu pieniędzy. - Niech wykażą więcej determinacji w tych sprawach. Ja od parlamentarzystów oczekuję czegoś pozytywnego, a nie żeby nam kij w mrowisko wkładali - mówi Józefa Błajet.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1113 (24/2013)
Inne teksty na ten temat:
Firszt atakuje, starosta broni
Wicestarosta nie łamie ustawy
Nie łamał ustawy antykorupcyjnej
Robert Luchowski złamał ustawę antykorupcyjną
Komentarz
Prowadził - pożegna się
Na pytanie, co konkretnie Robert Luchowski robił „nie tak”, że zarzuca mu się łamanie ustawy antykorupcyjnej, otrzymaliśmy od rzecznika wojewody odpowiedź krótką i zwięzłą: „Prowadził działalność jako tłumacz przysięgły”.
Długi czas od zajęcia się tematem do wydania decyzji na pewno posłużył Urzędowi Wojewódzkiemu do wnikliwego zajęcia się wszystkimi aspektami sprawy. Myślę też, że cała dyskusja, jaka się przetoczyła w czasie obrad Rady Powiatu, przedstawiane tam opinie prawne (napisane też przecież nie przez byle kogo, tylko przez prawników po studiach), dezawuowane dokumenty, nasze komentarze - że wszystko to było w świadomości biura prawnego wojewody i nie okaże się teraz, że „- sorry, ale nie wiedzieliśmy, że wyrejestrował działalność gospodarczą”.
Mamy więc przypadek - pierwszy, o jakim w Polsce słyszałem, że pod ustawę podpada „prowadzenie działalności jako tłumacz przysięgły” - niekoniecznie w postaci zarejestrowanej działalności gospodarczej, ale także w formie wykonywania tej pracy w ramach firmy, zarejestrowanej przez żonę.
Z ustaleń prawnych, przedstawionych na sesji Rady Powiatu w Żninie wynikało, że wicestarosta nie złamał litery prawa, niemniej uważaliśmy - komentując tę sprawę - że sporządzanie przez niego tłumaczeń dokumentów, które trafiały następnie do podwładnych Zarządu Powiatu jest nieetyczne i nie jest zgodne z duchem zdrowej konkurencji na rynku tłumaczy przysięgłych, gdyż klient tłumacza-wicestarosty może być pewien, że urzędnik powiatu nie zakwestionuje tłumaczenia wicestarosty, co skutkuje jego przewagą nad innymi tłumaczami.
Teraz pani wojewoda orzekła najwyraźniej, iż złamany został duch ustawy i choć działalność wicestarosty de nomine nie łamała przepisu, czyniła to jednak de facto, a model ekonomiczny przedstawiony jako wytłumaczenie miał służyć obchodzeniu prawa. Tak ja to interpretuję (interpretacji oficjalnej nie mamy). Uważam decyzję pani wojewody za słuszną.
Czy działalność pani wojewody oceniłbym jako element polityki?
Najpierw dygresja. Radny Rady Miejskiej w Mogilnie Waldemar Krystkowiak - członek Platformy Obywatelskiej podpadł pod tę ustawę również. Pani wojewoda nakazała odwołać radnym kolegę - zupełnie tak samo jak teraz to ma miejsce w Żninie. Wniosek - Ewa Mes nie tylko członka SLD traktuje srogo, ale tak samo srogo traktuje członka PO. Uważam, że jej decyzja była w obu przypadkach merytoryczna.
Mogileńscy radni uważali jednak, że pani wojewoda nie ma racji i ich kolega nie złamał ustawy antykorupcyjnej - zupełnie tak samo, jak uważają radni powiatowi koalicji rządzącej w Żninie. W Mogilnie nie odwołali radnego (tak też będzie w Żninie). Wtedy pani wojewoda wydała zarządzenie zastępcze i odwołała sama radnego. To nas czeka również. Waldemar Krystkowiak (dla którego Pałuki są wcieleniem diabła, bo cały czas piszą o sprawie) odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 21 maja 2013 roku WSA podtrzymał decyzję wojewody o utracie mandatu.
Polityczny kontekst jednak sprawa przecież ma. W interwencji członka Platformy Obywatelskiej Mirosława Grochowalskiego (który w latach dziewięćdziesiątych stracił fotel w Radzie Powiatu za łamanie ustawy antykorupcyjnej - niektórzy czytelnicy pamiętają zapewne duży tytuł w naszej gazecie na całą szerokość pierwszej strony) u Tomasza Lenza na pewno da się wyczytać podtekst osłabienia kandydata na burmistrza konkurencyjnego ugrupowania.
Kto mieczem wojuje - od miecza ginie.
Dominik Księski
Pałuki nr 1113 (24/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze