Reklama

Rosyjska rakieta w Zamościu. Generał winny braku informacji

Dlaczego mieszkańcy Zamościa, a także Szubina czy Bydgoszczy nie dowiedzieli się w grudniu o tym, że w ich okolicy spadła rosyjska rakieta? Procedury i mechanizmy reagowania w takiej sytuacji zadziałały prawidłowo do poziomu Dowódcy Operacyjnego, który nie wywiązał się właściwie ze swoich obowiązków - odpowiedział na konferencji szef MON Mariusz Błaszczak.

Pod  koniec kwietnia w Zamościu na terenie gminy Szubin przypadkowy przechodzień znalazł w lesie szczątki rakiety z rosyjskimi literami. W tym tygodniu eksperci potwierdzili, że jest to rzeczywiście rosyjska rakieta Ch-55, najprawdopodobniej wystrzelona z okolic Smoleńska 16 grudnia 2022 roku. Miała polecieć na Kijów, ale w rakiecie wystąpił najprawdopodobniej błąd, przeleciała pół Polski i spadła w lesie w Zamościu. Rakieta zdolna była przenosić ładunki nuklearne, ale nie była w nie uzbrojona. Zamiast ładunku miała zamontowaną imitację głowicy, więc jak spadła, to nie było eksplozji. W ostatnich dniach kwietnia fragment lasu został zamknięty, bo trwały poszukiwania szczątków rakiety. Do czwartku 11 maja padały pytania jak to się stało, że rosyjska rakieta przeleciała pół Polski i nikt o tym nie wiedział. Pierwsze informacje wojskowych mówiły o tym, że wszystko było pod kontrolą, a rakiety nie szukano, bo przeszkadzały warunki atmosferyczne. Nie informowano też o tym opinii publicznej. Przedstawiciele władz w tym premier, mówili, że też nic o tym incydencie nie wiedzieli.

11 maja na konferencji prasowej szef MOZ Mariusz Błaszczak powiedział, że działania Centrum Operacji Powietrznych były prawidłowe. Centrum Operacji Powietrznych poinformowało w meldunku przełożonego czyli dowódcę operacyjnego, o niezidentyfikowanym obiekcie, który pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z ustaleniami kontroli, Dowódca Operacyjny zaniechał swoich instrukcyjnych obowiązków nie informując mnie o obiekcie, który pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej, ani nie informując Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i innych przewidzianych w procedurach służb. W sprawozdaniu operacyjnym Dowództwa Operacyjnego z 16 grudnia, które otrzymałem znalazła się informacja, że w dniu 16 grudnia nie odnotowano naruszenia ani przekroczenia przestrzeni powietrznej RP, co jak później się okazało było nieprawdą.

Miejsce znalezienia rakiety Ch-55 fot. Remigiusz Konieczka

Remigiusz Konieczka

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości