Jest głos mieszkańca, że jedna z dwóch budek na na skwerku między blokami przy ul. Kopernika powinna zostać rozebrana, a opiłki drewna przy krawężnikach trzeba wreszcie wysprzątać. Będzie wtedy na osiedlu ładniej i czyściej. Spółdzielnia twierdzi, że to dziwna sugestia, bo jest duże zapotrzebowanie na te budki, jako garaże dla rowerów. Co do opiłków drewna? Na miejskim parkingu sprząta miasto, nie spółdzielnia - twierdzi administracja i z triumfem przypomina, że wbrew krytykom zimowego przycinania drzew na osiedlu, liście wypuściły i teraz jest bezpieczniej oraz mniej do sprzątania. Ulicę Kopernika zaś ma posprzątać PUK.
NIEESTETYCZNE BUDKI
Na ul. Kopernika w Żninie, na terenie między blokami nr 6 i 8 należącymi do Spółdzielni Mieszkaniowej znajdują się dwie brzydkie, zbudowane z białej cegły budki. W lipcu otrzymaliśmy telefon od mieszkańca, który uważa, że te dwa budynki gospodarcze nie są potrzebne. Może jeden jeszcze przydałby się. Dwa jednak, to według niego zbyt dużo. Jak nam tłumaczył, te dwie murowane budki są użytkowane jako pomieszczenia na rowery. Ale on twierdzi, że raczej pełniły, a nie, że nadal pełnią tę funkcję. Według jego wiedzy niektórzy właściciele rowerów, którzy trzymali te pojazdy w budkach, zmarli. Dlatego teraz wszystkie jednoślady miałyby się zmieścić w jednym z tych budynków. Nasz rozmówca uważa, że nawet jeśli nie obydwa, to chociaż jeden można rozebrać i teren zagospodarować tak, aby było na osiedlu piękniej. Te budki bowiem nie wyglądają jego zdaniem estetycznie.
ZIMĄ PRACOWAŁY PIŁY, ALE MIOTŁY NIE POSZŁY W RUCH DO LATA
Przy okazji nasz rozmówca zwrócił też uwagę na to, że przy krawężnikach zbiera się po opadach deszczu błoto, które nie spływa do deszczówki. Powstaje ono z tego powodu, że nie zostały uprzątnięte trociny po kompleksowym przycinaniu drzew na osiedlu. Przypomnijmy, że było to realizowane zimą na zlecenie Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie. Przypomnieć też trzeba również, że ta wycinka wówczas niektórych mieszkańców mocno zbulwersowała. W miesiącach zimowych drzewa nie mają żadnych liści, a gdy zostały przycięte, to wyglądały, jak kikuty. Niektórzy powątpiewali w to, że one się odbudują. Zarząd spółdzielni jednak twardo stał na stanowisku, że wszystko jest realizowane przez profesjonalną firmę i drzewa na wiosnę wypuszczą liście.
Teraz, gdy zapytaliśmy w spółdzielni o niesprzątnięte trociny, pierwsze, co słyszeliśmy, to satysfakcję administracji osiedla, przede wszystkim wiceprezesa Ireneusza Starczewskiego. To on był zimą krytykowany jako główny zwolennik przycinania drzew. Teraz dziwi się, że krytycy nie przeproszą go, drzewa bowiem wypuściły gałęzie i w opinii zarówno wiceprezesa Starczewskiego, jak i też kierownika spółdzielni Piotra Murawskiego, jest ładniej i przede wszystkim bezpieczniej. I dla ludzi, i dla samochodów zostawianych na parkingach.
W tym miejscu kierownik spółdzielni odniósł się też do kwestii nie uprzątniętych trocin. Podkreślił, że w narożnikach zawsze gromadzi się bród na ulicy, ale akurat parking między blokami nr 6 i 8 na ul. Kopernika nie należy do spółdzielni, tylko do miasta.
Z zapytaniem o możliwość wymiecenia brudów, w tym piasku, trocin z gałęzi oraz drobin kory przy krawężnikach na ul. Kopernika zwróciliśmy się do prezesa spółki PUK, Dariusza Żurawickiego. Odrzekł, że na sprzątanie części ulic PUK otrzymuje zlecenia z Urzędu Miejskiego. Spółka dysponuje szczotką ciągnikową i to właśnie w ten sposób (oraz ręcznie) odkurza ulice. Prezes zapowiedział w rozmowie z nami (1 sierpnia br.), że prawdopodobnie jeszcze tego dnia PUK zajmie się ul. Kopernika.
![]() |
| Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie przyjrzy się, czy należy rozebrać jedną z dwóch budek na rowery albo obydwie przy ul. Kopernika 8 fot. Karol Gapiński |
KOMITET KOLEJKOWY DO BUDEK NA ROWERY
W kwestii rozbiórki jednego z obiektów gospodarczych między tymi blokami, Piotr Murawski jest sceptyczny. Kierownik jest w kontakcie z mieszkańcami. Oni sobie dorobili klucze i zostawiają w tych budkach rowery. Według ustaleń Piotra Murawskiego, budki są w pełni wykorzystywane. Nawet jeśli jakiś właściciel roweru przestaje z wiekiem używać tego pojazdu, to zaraz pojawiają się inni chętni. - Ludzie, którzy mają rowery, nawet się wzajemnie pytają, czy zwolniło się jakieś miejsce w budce, bo też by chcieli w niej zostawiać rower. Mieszkańcy czekają w kolejce, by takie miejsce się zwolniło - przekazał nam Piotr Murawski. Mimo to kierownik zapowiedział, że poda temat ewentualnej rozbiórki budki na rowery na posiedzeniu zarządu.
HISTORIA
Skąd w ogóle te budki między blokami? Jak wyjaśnia Andrzej Wilhelm, który od pół wieku mieszka na ul. Kopernika (wprowadził się tam wraz z powstaniem bloków), te budki są tak stare, jak i bloki. Początkowo służyły jako śmietniki. W ostatnich latach przyszła moda na gniazda z pojemnikami na odpady. Dlatego dawne śmietniki zostały zaadaptowany na garaże dla rowerów. Andrzej Wilhelm i jego żona też tam swoje rowery trzymają. Według niego te budki to bardzo dobre rozwiązanie. Nie wszędzie koło bloków na osiedlu w Żninie one są, a ci mieszkańcy, którzy nie mają takich obiektów do dyspozycji, z zazdrością patrzą na tych z Kopernika 6 i 8. - Owszem, rowery można trzymać też w piwnicach, ale jest wąsko, rysują się ściany, gdy człowiek przeciska się z rowerem. Budki na rowery są potrzebne - uważa Andrzej Wilhelm.
PRZYSZŁOŚĆ
Przyjrzeliśmy się tym budkom. Nie można było stwierdzić, że stoją puste. Raczej nie, skoro drzwi są zamknięte na kłódki. Niemniej jednak ściany potrzebowałyby odświeżenia, może przygotowania ich pod kątem stworzenia jakiegoś ciekawego muralu, a może po prostu do generalnego remontu, który sprawi, że mała architektura będzie ozdobą osiedla, a nie szpetną pozostałością po czasach, gdy estetyka nie liczyła się.
Karol Gapiński, 1 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze