Reklama

Sąd w Żninie zagrożony, w Szubinie - ośrodek zamiejscowy

Ministerstwo sprawdza: koszty funkcjonowania a efekty orzecznicze
   Sąd w Żninie zagrożony, w Szubinie - ośrodek zamiejscowy
    Sąd Rejonowy w Żninie ma być zlikwidowany, tak jak prawie wszystkie sądy, w których pracuje do pięciu sędziów. Prezes Jacek Krysztofiak mówi, że nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Szubiński sąd ma zostać przekształcony w ośrodek zamiejscowy.

Joanna Pietrykowska pracuje w żnińskim sądzie jako stażysta referent. Jeśli Sąd Rejonowy w Żninie zostanie zlikwidowany to będzie musiała szukać pracy gdzie indziej.                   fot. Arkadiusz Majszak

    W ubiegłym tygodniu odbyło się dwudniowe spotkanie prezesów sądów okręgowych z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości. Podczas spotkania prezesi zostali poinformowani, że sądy rejonowe, w których pracuje do pięciu sędziów, zostaną zlikwidowane, natomiast sądy, w których pracuje od 6 do 10 sędziów zostaną przekształcone w ośrodki zamiejscowe. Spośród 14 sądów rejonowych w Polsce, w których pracuje do pięciu sędziów, planuje się zlikwidować 12. Wśród jednostek przeznaczonych do likwidacji znalazł się Sąd Rejonowy w Żninie. To jedyny sąd przeznaczony do likwidacji w okręgu bydgoskim. Sądy w Nakle, Szubinie i Mogilnie mają zostać przekształcone w ośrodki zamiejscowe.
    Sędzia Włodzimierz Hila, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, przyznaje, że Ministerstwo Sprawiedliwości planuje zlikwidować sądy, w których pracuje do pięciu sędziów. Na tej liście znajduje się również Sąd Rejonowy w Żninie.
    - Pani prezes własną piersią będzie sądu w Żninie bronić, a mówiąc poważnie jest zainteresowana, żeby ten sąd się ostał - dodaje sędzia. Włodzimierz Hila wie, że sąd w Żninie jest jedyną taką instytucją w powiecie żnińskim, dlatego - jak mówi - trzeba podjąć wszelkie działania, by nie doszło do jego likwidacji.
    - Na dzień dzisiejszy nie mam żadnych oficjalnych informacji, że sąd w Żninie miałby przestać funkcjonować - wyjaśnia Jacek Krysztofiak, prezes Sądu Rejonowego w Żninie.
W żnińskim sądzie pracuje obecnie czterech sędziów i jeden referendarz sądowy. - To i tak za mało - mówi prezes. Dodatkowe etaty sędziowskie nie są w żnińskim sądzie przewidziane.W opinii Jacka Krysztofiaka, gdyby mieszkańcy z gminy Łabiszyn i Barcin byli objęci zasięgiem działania sądu w Żninie, nie trzeba by się martwić  o przyszłość instytucji. Liczba etatów sędziowskich byłaby wówczas większa. - Bylibyśmy dużym sądem - podkreśla prezes.
    Obecnie w żnińskim sądzie, łącznie z sędziami, pracują 34 osoby. Gdyby sąd w Żninie został zlikwidowany, sędziowie mogliby liczyć na pracę w pobliskich jednostkach, natomiast nie wiadomo, co stałoby się z pozostałymi pracownikami. Jedna z wersji głosi, że poszerzyliby grono osób bezrobotnych, a druga, że zaproponowano by im pracę - podobnie jak w przypadku sędziów, w najbliższych miejsca zamieszkania sądach. Tysiące ksiąg wieczystych i tomy akt trzeba by przewieźć do innego sądu. Mieszkańcy powiatu musieliby pokonać większe odległości, by dojechać na rozprawę, a przez to ponosiliby większe koszty. W ubiegłym roku w sądzie w Żninie odbyło się ponad 12 tysięcy spraw, z czego połowa to sprawy księgowe, dotyczące ksiąg wieczystych. W ostatnich latach w żnińskim sądzie poniesiono duże koszty na remonty. Prezes dziwi się, po co wydawał tyle pieniędzy, skoro teraz sąd planuje się zlikwidować.
    Aleksandra Nowakowska, wiceburmistrz Żnina, wyjaśnia, że uzgadniała z burmistrzem Leszkiem Jakubowskim i przewodniczącym Rady Miejskiej w Żninie Lucjanem Adamusem termin zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, podczas której radni podejmą uchwałę w obronie żnińskiego sądu. W sesji ma uczestniczyć poseł PO z Inowrocławia Krzysztof Brejza.
    Wiceburmistrz o interwencję w sprawie żnińskiego sądu prosiła również europosła Tadeusza Zwiefkę oraz posła Tomasza Lenza. Obaj obiecali, że złożą stosowne petycje w ministerstwie.
- Do dziś jesteśmy poruszeni tą sprawą, że - jeśli chodzi o administrację sądową - z powiatu nam zabrano Łabiszyn i Barcin. I brak tego Barcina i Łabiszyna pokutuje. Dlatego dziś powinniśmy  walczyć o to, by być chociaż oddziałem zamiejscowym Inowrocławia, a potem zabiegać o ten Barcin i Łabiszyn - uważa Aleksandra Nowakowska.
    Starosta Zbigniew Jaszczuk wyjaśnia, że wysłał do Ministerstwa Sprawiedliwości pismo, kiedy w żnińskim sądzie planowano zlikwidować wydział ksiąg wieczystych. Otrzymał zapewnienie, że nie tylko wydział ksiąg wieczystych, ale i cały sąd nie zostanie zlikwidowany.
    - Co prawda w ministerstwie trwają jakieś prace i kombinacje. Co oni tam kombinują, to Bóg Święty raczy wiedzieć. Z dokumentów jednak nie wynika, by żniński sąd miał być zlikwidowany. Trzeba z kolei tej sprawy pilnować, by nic złego się nie stało - uważa starosta.
Ministerstwo Sprawiedliwości dementuje informacje dotyczące likwidacji sądu w Żninie.
    - Obecnie nie planuje się zniesienia Sądu Rejonowego w Żninie - lakonicznie odpowiada na nasze pytania Wioletta Olszewska z wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości.
Z kolei z informacji, którą przesłała nam Joanna Dębek z wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości, wynika, że w resorcie sprawiedliwości od kilku miesięcy prowadzone są intensywne prace analityczne, skupione na strukturze sądownictwa, rozmieszczeniu sądów, modelu ich zarządzania i wewnętrznej organizacji. Analiza ta ma pozwolić na podjęcie rozważnych decyzji co do zakresu reorganizacji sądownictwa.
    - W związku z powyższym zdementować musimy wszystkie doniesienia, jakoby w Ministerstwie Sprawiedliwości powstał plan likwidacji tzw. małych sądów rejonowych. Budzi zdziwienie, że także środowiska prawnicze, a w szczególności nawet niektórzy sędziowie, poddają krytyce plany, które nie istnieją.(...) Przeprowadzone do tej pory analizy wskazują, że jednym z podstawowych kierunków przyszłych zmian w sądownictwie będzie uproszczenie i uelastycznienie struktury organizacyjnej, przy zachowaniu dostępności sądów dla obywateli.(...) Zauważyć należy, że ewentualne dalsze akceptowanie istnienia nieefektywnych jednostek organizacyjnych sądownictwa oznacza między innymi: utrzymywanie zbędnych struktur, niemożność racjonalnego wykorzystania kadry orzeczniczej, nierównomierne obciążenie sędziów, zbyt wysokie koszty funkcjonowania takich jednostek w stosunku do efektów orzeczniczych, a więc sprawności rozstrzygania obywateli, nadmierne zatrudnienie pracowników administracji, niezwiązanych z zapewnianiem obsługi spraw obywateli, konieczność utrzymywania bardzo dużej liczby stanowisk funkcyjnych.(...) Projekt jest aktualnie na etapie prac koncepcyjnych. Ostateczne kierunki reform poddane zostaną konsultacjom z zainteresowanymi środowiskami - wyjaśnia Joanna Dębek.
    Prezes Sądu Rejonowego w Szubinie Marek Kątny wyjaśnia, że nic nie wie na temat reformy sądów. Nie wie również, co by się zmieniło, gdyby szubiński sąd stał się ośrodkiem zamiejscowym. - Według mojego stanu wiedzy, sądy będą funkcjonować tak jak do tej pory - twierdzi prezes.
    Burmistrz Barcina Michał Pęziak powiedział nam, że dotychczas Rada Miejska w Barcinie nie podejmowała apelu lub uchwały intencyjnej, by gmina Barcin została objęta właściwością Sądu Rejonowego w Żninie.
    - Nie spotkałem się z sygnałami mieszkańców, że mają problemy z dotarciem do sądu w Szubinie i chcieli korzystać z obsługi sądu w Żninie. Ten problem za mojej kadencji się nigdy nie uwidocznił - wyjaśnia Michał Pęziak.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 871 (43/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości