Reklama

Samochód dla prezesa

Według wójta Zdzisława Kuczmy sytuacja w Żnińskiej Kolei Powiatowej nie jest najlepsza. Uważa za rzecz niedopuszczalną sytuację, kiedy spółka emituje obligacje, a udziałowcy nic o tym nie wiedzą. Poza tym spółka zakupiła samochód służbowy prezesowi, ponieważ jego prywatne auto się zepsuło. Prezes tłumaczy, że obligacje wyemitowano, by były pieniądze na remonty i inwestycje.

      Temat sytuacji w Żnińskiej Kolei Powiatowej poruszył podczas poniedziałkowego połączonego posiedzenia wszystkich komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie wójt Zdzisław Kuczma. Zdaniem wójta sytuacja w spółce nie jest dobra. Dodał, iż ŻKP wyemitowała obligacje, a termin zobowiązań z tego tytułu minął z końcem kwietnia br. O tym posunięciu spółki udziałowcy, czyli samorządy, nic nie wiedziały. Teraz prezes spółki Artur Różański wysłał do gmin pisma, żeby pokryły zobowiązania związane z emisją obligacji. Gminę Gąsawa, jako najmniejszego udziałowca w spółce, kosztowałoby to 9.000 zł.
     - Dla mnie jest to rzecz nie do przyjęcia. Sprzeciwiłem się zaciągnięciu obligacji, które zarząd już wydatkował. Statut spółki mówi, że na udzielanie pożyczek czy zaciąganie kredytów udziałowcy muszą wyrazić zgodę. Na to wspólnicy nie wyrazili zgody, a obligacje zostały zaciągnięte. Ja na spłatę przez naszą gminę zobowiązań z tego tytułu się nie zgodziłem, bo nie zobligowała mnie do tego Rada Gminy. Poza tym na ten cel nie ma pieniędzy - powiedział wójt.
     W rozmowie z Pałukami Zdzisław Kuczma wyjaśnił, że decyzja o emisji obligacji została podjęta przez prezesa w marcu, a termin spłaty upłynął w kwietniu. Od tego czasu rosną więc odsetki. - Coś jest tu nie tak - uważa wójt. Dziwi się, że termin spłaty wyznaczono na koniec kwietnia, przed sezonem turystycznym, kiedy nie ma w spółce żadnych dochodów. I dodaje: - Obligacje zostały wyemitowane na kwotę 185.000 zł. Każdy z samorządów, który jest udziałowcem, miałby to spłacić. Jak właściciel może nie wiedzieć, że jego firma zaciąga zobowiązania?
     Wójt zapowiada, że na początku września zaprosi prezesa ŻKP na posiedzenie komisji, by omówił sytuację w kolejce.
     Z wiarygodnego źródła dowiedzieliśmy się, że spółka zakupiła samochód służbowy dla prezesa, ponieważ jego prywatne auto się zepsuło. - W tym kryzysie „kolejki” zakupiono dla pana prezesa samochód służbowy, bo jego własny się popsuł. To jest skandal, bo jeśli nie ma na wypłaty i się wypuszcza obligacje, a z drugiej strony jest na samochód, to chyba nie jest to normalne - mówi nasz rozmówca.
     Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział nam, że nic nie wie, ponieważ nie był do końca na walnym zgromadzeniu wspólników. Dodał, iż planuje się spotkać z wójtem Zdzisławem Kuczmą i starostą Zbigniewem Jaszczukiem w celu ustalenia strategii dotyczącej spłaty zobowiązań.
     Prezes Artur Różański mówi, że nie jest w stanie ustosunkowywać się do wypowiedzi wójta, której nie słyszał. I dodaje: - Nie jestem zapraszany na żadne spotkania samorządów, które dotyczą kolejki.
     Artur Różański wyjaśnił, że Żnińska Kolej Powiatowa wyemitowała obligacje zgodnie z prawem. Zaznacza, że nie ma w tym niczego zaskakującego. Jako przykład podaje fakt, że gmina Gąsawa ma do spłaty 9.000 zł, a główny udziałowiec, czyli NFI Magna Polonia 100.000 zł. W opinii prezesa trudno tu mówić o naciąganiu samorządów. Artur Różański zwraca uwagę, że przesłał wspólnikom informację, na co są przekazywane w spółce pieniądze.
     - Pan wójt powinien to wiedzieć, bo jedną z rzeczy, na którą wydano w tym roku pieniądze to peron w Gąsawie. Kosztował on 16.000 zł. Robiłem to na prośbę wójta - wyjaśnia prezes. I wylicza główne inwestycje, na które zostaną przeznaczone w tym roku pieniądze: podkłady kolejowe - 30.000 zł, sprężyny do wagonów - 10.000 zł, remont przepustu w Biskupinie - 16.000 zł, resory do lokomotyw - 10.000 zł i remont wagonów - 20.000 zł. To główne zadania na bieżący rok. Prezes zwraca uwagę, że spółka odrabia zaległości remontowe z wielu poprzednich lat.
     Obligacje zostały wyemitowane w czterech turach: 17 stycznia,
     1 lutego, 2 marca i 20 marca. Termin wykupu obligacji upływał 30 kwietnia. Udziałowcy mają czas na wniesienie swojego wkładu w celu spłaty obligacji do 30 października.
     Artur Różański tłumaczy, że obligacje zostały wyemitowane w celu przeprowadzenia niezbędnych remontów i inwestycji. - Ja bym te remonty i inwestycje z bieżących wpływów pokrył, niemniej ze względu na poziom zaległości z jednej strony i brak możliwości pozyskania środków poprzez podwyżki cen biletów z drugiej strony, muszę na razie namawiać udziałowców do pomocy spółce. Szukając innych możliwości pozyskania środków udało się zawrzeć umowę patronacką z „Orlenem”, która zaowocowała pewnym zastrzykiem gotówki. Od sierpnia także rozszerzamy ofertę o dodatkowe usługi związane z noclegami z wykorzystaniem gospody w Jadownikach - mówi prezes.
     Kwoty na jaką zawarta została umowa z Orlenem nie zdradził, ponieważ jest to tajemnica handlowa i mogą poznać ją jedynie udziałowcy.
     Artur Różański wyjaśnia, że auto służbowe, które zakupiła spółka ma jedenaście lat. Przyznaje, że prywatne auto przez trzy lata kierując ŻKP zajeździł w celach służbowych.
     - Kupiliśmy samochód za 15.000 zł. To jest samochód, który ma służyć do obsługi działalności związanej z Jadownikami - zaznacza prezes. I dodaje, że na razie nie będzie odnosił się do kwestii, czy udziałowcy wiedzieli czy nie wiedzieli o emisji obligacji. Sprawę wyjaśni, jeśli zostanie zaproszony przez udziałowca na posiedzenie komisji lub na sesję.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1065 (28/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/06/2025 14:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości