We wtorkowy ranek zastęp OSP Barcin udał się na ul. Podgórną w związku ze zgłoszeniem w sprawie sarny, która znalazła się na podwórku posesji. Zwierzę było w dużym stresie i bało się wyjść na wolność, mimo otwartej przez domowników bramy.
Ul. Podgórna w Barcinie to malowniczy zakątek miasta położony na skraju pól i lasku. Okolica jest cicha i przyjazna nie tylko ludziom, ale i dzikiej zwierzynie. W poniedziałkowe popołudnie na jednej z posesji zauważona została pod cyprysem sarna. Zauważył ją mężczyzna, który właśnie wyjeżdżał z gościny u swoich krewnych. Jak opowiada nam właścicielka posesji, sarna była przestraszona i nie chciała wyjść, mimo że domownicy zostawili otwartą bramę.
- Nie wiem, jak się ta sarna na nasz teren dostała, może przez przęsło ogrodzenia, a może przeskoczyła. Nie wiem też, ile czasu u nas była, nim ją szwagier zauważył. W każdym razie nie chciała wyjść na zewnątrz. Została na noc, myśleliśmy, że może właśnie w nocnej ciszy się ośmieli i jakoś wyjdzie. Rano jednak okazało się, że nadal jest na naszym terenie. Może próbowała wyjść, ale jej się nie udało. Zobaczyłam ją, gdy rano wychodziłam z naszym psem na spacer. Pies był oczywiście na obroży. Gdy dostrzegłam sarnę, zaraz psa zabrałam do domu, by się nie stresowała. Chyba miała też otarcia od przęsła ogrodzenia. Zadzwoniliśmy więc na numer 112 - opowiada mieszkanka ul. Podgórnej w Barcinie.
- Zgłoszenie o sarnie uwięzionej na terenie jednej z posesji wpłynęło 25 lutego o 8.39. Na miejsce udał się zastęp OSP Barcin. Na miejscu była już policja. Strażacy sarnę schwycili i zabrali na pobliskie pole, gdzie zwierzę zostało wypuszczone i pobiegło na wolną przestrzeń. Obyło się bez interwencji lekarza weterynarii - przekazał st. kpt. Łukasz Adamowski z Komendy Powiatowej Policji w Żninie.
- Sarna była rano uwięziona pod ogrodzeniem. Dzięki temu strażacy mogli się do niej zbliżyć, okryć ją kocem, a następnie wynieść na wolność i wypuścić. Na pożegnanie pomachali jej rękami - zakończyła swoją relację mieszkanka ul. Podgórnej w Barcinie.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze