Reklama

Senior ludowej kapeli

    Senior ludowej kapeli
    Senior Ludowej Kapeli Rogowiacy, Kazimierz Pochylski kończy w tym roku 80 lat. Pomimo swojego wieku, śnieg czy deszcz - raz w tygodniu z Nowejwsi Pałuckiej jedzie do odległego Rogowa na próby kapeli. Dojazd jest uciążliwy, ale dla pana Kazimierza nie jest to ważne, bo muzykę kocha nade wszystko. Nawet kiedy gospodarzył na 19 hektarach, zawsze znalazł czas na granie. Swoje dzieci, których było pięcioro też nauczył grać, a ponieważ wszystkie były bardzo muzykalne, nie było to trudne.  

    Pierwsze skrzypce dostał od ojca, kiedy skończył 10 lat. Już jako młodzieniec wstąpił do zespołu Władysława Wódzińskiego w Chomiąży Szlacheckiej. Po wojnie współtworzył zespół rodzinny braci Kosińskich, których był szwagrem. Była to czteroosobowa orkiestra - instrumenty dęte i smyczki - jeden z lepszych zespołów w okolicy.  
    Pan Kazimierz mówi, że wtedy ludzie potrafili się świetnie bawić. Tańczyło się tanga, walce, kujawiaki, mazurki, oberki, wiwaty (rodzaj oberka) i okrąglaki pałuckie. Jak orkiestra zagrała okrąglaka, to należało go tak tańczyć, żeby fałda u spódnicy się nie ruszyła.
    Zespół rozpadł się, kiedy wszyscy się pożenili. Pan Kazimierz utworzył wtedy inny rodzinny zespół, w którym grał ze swoimi dziećmi.  
    W Obudnie poznał się w 1964 roku z Tadeuszem Świtałą, który był tam kierownikiem Domu Kultury. Grali potem razem w Białożewinie, akompaniując Pałuczankom. Później ich drogi rozeszły się, ale kiedy w 1987 roku pan Świtała utworzył kapelę w Rogowie, przyjaciele znowu zagrali razem i grają tak do dziś.
Jednemu z ostatnich już twórców muzycznej pałuckiej ludowej kultury życzymy: sto lat!

Maria Warda
Pałuki nr 109 (11/1994)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości