Reklama

Serce wiceburmistrza

Zabrany śmigłowcem do Bydgoszczy
    Serce wiceburmistrza
    Dzisiaj rano wiceburmistrz Barcina był jeszcze w pracy. Źle się jednak czuł i umówił się na wczesne popołudnie na wizytę u lekarza w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej. Tutaj lekarz stwierdził, że należy wezwać pogotowie lotnicze, aby zabrać mającego problemy kardiologiczne wiceburmistrza na leczenie do kliniki w Bydgoszczy.

    W poniedziałek rano wiceburmistrz Barcina, Sławomir Różański pojawił się w pracy o zwykłej porze. Nie czuł się jednak dobrze i postanowił się umówić na wczesne popołudnie na wizytę u lekarza w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Barcinie. Przyjął go sam dyrektor, Dariusz Drzewiecki.
    - Podjęliśmy decyzję o wezwaniu pogotowia lotniczego i zabraniu pacjenta na specjalistyczne leczenie do kliniki im. Jurasza w Bydgoszczy. Ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę lekarską, nie chcę mówić o szczegółach choroby. Wiceburmistrz w momencie zabierania go do Bydgoszczy był przytomny, a jego stan oceniałem jako dobry – powiedział nam Dariusz Drzewiecki.
    Udało nam się jednak ustalić, że u wiceburmistrza ujawniła się dzisiaj choroba wieńcowa i doznał lekkiego zawału. Dr Dariusz Drzewiecki potwierdził nasze informacje, mówiąc, że rzeczywiście nagłe załamanie zdrowia wiceburmistrza dotyczy spraw wieńcowych.
    Dotychczas zastępca burmistrza nie leczył się na serce, a z pewnością mógł należeć do grupy ryzyka, jeśli chodzi o zagrożonych chorobą wieńcową, gdyż namiętnie pali od lat duże ilości papierosów.
    Do kliniki w Bydgoszczy zabrany został przede wszystkim dlatego, że pewne zabiegi i operacje wykonuje się przez całą dobę właśnie tam, a nie w Żninie, czy też Szubinie. Z naszych informacji wynika, że serce wiceburmistrza zostanie poddane koronarografii. Śmigłowiec zabrał jego osobę z terenu dawnego kortu tenisowego obok ośrodka zdrowia kilka minut przed 15:00.
    Wiceburmistrz był od końca czerwca jedyną osobą w gminie Barcin, która posiadała pełne prerogatywy wykonawcze. Tylko on mógł podpisywać najważniejsze dokumenty urzędowe w imieniu gminy. Burmistrz Michał Pęziak po wypadku samochodowym znajduje się na zwolnieniu lekarskim. Jutro lekarz ma podjąć decyzję, czy złamana stopa Michała Pęziaka jest już na tyle sprawna, żeby burmistrz mógł wrócić do pracy.

Karol Gapiński, 5 XI 2007
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości