Łabiszyn, jubileusz, 100 lat, Aniela Żurawska
Setne urodziny w dobrym zdrowiu
Aniela Żurawska z Łabiszyna skończyła sto lat. Cieszy się dobrym zdrowiem i dobrą kondycją. Lubi dobrze i tłusto zjeść, a jeszcze w zeszłym roku pełła ogródek. W dniu urodzin świętowały wraz z nią trzy córki, prawnuczka oraz przedstawiciele Urzędu i ZUS-u.
Aniela Żurawska wraz z córkami i prawnuczką fot. Magdalena Kruszka Aniela Żurawska urodziła się 23 czerwca 1916 r. na terenie Białorusi, niedaleko Mińska. Przeżyła już sto lat, a nadal cieszy się dobrym zdrowiem. W dniu urodzin Jubilatkę odwiedzili burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek wraz z kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego Arturem Czają oraz przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ze Żnina. Pospieszyli z życzeniami, kwiatami i upominkami. Wspólnie z Jubilatką świętowały także jej trzy córki i prawnuczka. Córki podkreślają, że mama choruje bardzo rzadko. Porusza się sama. Zdarza jej się spacerować obok domu i po ogródku, a w zeszłym roku jeszcze dbała o to, żeby jej ogród nie zarósł trawą, bo rosły tam pomidory i kwiaty. Problemy ma natomiast ze słuchem, dlatego też o jej zwyczajach, upodobaniach i rodzinie opowiadały córki.
Aniela Żurawka z Białorusi do Polski przyjechała dopiero w 1957 r., razem z ostatnim transportem repatriantów. Miała już wówczas męża Ludwika i cztery córki: Annę, ś.p. Teresę, Janinę i Wandę. Z jedną z nich mieszka do teraz w Łabiszynie. Mąż nie żyje od osiemnastu lat. Najpierw rodzina Żurawskich trafiła do Jabłówka, gdyż właśnie tam mieszkali bracia pana Ludwika. Szybko jednak przenieśli się do Łabiszyna. Jej mąż był krawcem, później pracował w Bydgoszczy. Ona sama pracowała w Renomie, która początkowo mieściła się na rynku, a później na ul. Rynarzewskiej. Z czasem rodzina zaczęła się powiększać. Na świat przyszły wnuczęta: Joanna, Beata, Piotr i Justyna oraz prawnuczęta: Karolina, Damian, Patrycja, Kacper i Zuzanna. Podczas świętowania urodzinowego poruszenie wywołał fakt, że jej krewnym jest Bartosz Salamon, piłkarz reprezentacji Polski na tegorocznych Mistrzostwach Europy we Francji.
Jak mówią córki, Jubilatka żyła normalnie, nie stosowała żadnej diety. Jak była młodsza, to mówiła, że lubi jedzenie takie, że tłuszcz aż po palcach cieknie. Jej przysmakiem są także pomidory lub ogórki ze śmietaną, a na śniadanie koniecznie musi mieć zupę mleczną i kawę zbożową z mlekiem. Kiedyś opowiadała, że w czasach jej młodości nie było delicji do jedzenia, tylko gotowało się zupę z pokrzyw. Ona sama słynęła z wielkiej pracowitości. Oprócz dbania o ogródek, lubiła też wyszywać i heklować. Teraz się denerwuje, kiedy ma siedzieć przy stole i nic nie robić.
Podczas świętowania nie zabrakło toastu wzniesionego lampką szampana i tortu udekorowanego świeczkami, które jubilatka musiała zdmuchnąć. Aniela Żurawska jest obecnie najstarszą mieszkanką gminy Łabiszyn.
Redakcja Pałuk składa Jubilatce życzenia kolejnych lat w tak doskonałej formie.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1272 (26/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze