Szubin, opłata adiacencka, Rada Miejska
Siedem procent odrzucone
Szubińska Rada Miejska odrzuciła propozycję obniżenia opłaty adiacenckiej do 7%.
Radny Andrzej Wolnik zaproponował, aby przyjętą w listopadzie stawkę opłaty adiacenckiej obniżyć z 30% do 7%. Stawka procentowa obliczana była od różnicy wynikającej z wartości działki przed podziałem i po podziale. Jeśli wartość wzrosła, to właściciel do gminy musi zapłacić 30% tej różnicy. Radny Andrzej Wolnik wyjaśnił nam wcześniej, że mieszkańcy negatywnie odnieśli się do tej uchwały i stąd propozycja, by stawkę obniżyć.
Tak jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, Ignacy Pogodziński negatywnie odniósł się do tej inicjatywy. Powiedział, że koszty, jakie ponosi gmina w związku z przygotowaniem dokumentów i ściągnięciem opłaty, wahają się od 1.200 do 1.500 zł. Dlatego stawka 7% opłaty adiacenckiej nie pokryje kosztów, a ściąganie opłaty stanie się nieopłacalne. Burmistrz wnioskował o odrzucenie projektu uchwały.
Radny Roman Danielewski zapytał burmistrza, czy były skargi mieszkańców. Ten odpowiedział, że prócz jednego odwołania na piśmie właściciela 40 działek i dwóch rozmów, nie wpłynęło nic. Potem radny zapytał zastępcę burmistrza Mariusza Piotrkowskiego, czy na zebraniach wiejskich pojawiły się głosy przeciwne. Usłyszał odpowiedź negatywną.
Wtedy radny stwierdził, że sam czytał negatywne stanowisko Danuty Pilarskiej. Stwierdził, że po to radni sześć, siedem dni przed sesją otrzymują materiały, aby się z nimi zapoznać i podczas komisji zadać pytanie, dowiedzieć się, o co w danej uchwale chodzi.
- Oto radny, który głosuje za wprowadzeniem stawki, po kilku miesiącach spostrzegł, że sam poniesie koszty, że sam - jak mówił - bat na siebie ukręcił i proponuje obniżkę. Radny się zagalopował mówiąc nie tylko, że sam nie wiedział nad czym głosuje, ale że inni radni nie wiedzieli - mówił Roman Danielewski. Przypomniał, że sam głosował przeciw, bo miał na uwadze interes zwykłych rolników, którzy ze swoich gospodarstw chcą wydzielać działki dla swoich bliskich.
Radny wnioskodawca nie zabrał głosu podczas dyskusji na sesji.
Radni większością głosów odrzucili projekt uchwały i stawka opłaty adiacenckiej pozostała na poziomie 30%.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1173 (32/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze