Wójt gminy Rogowo Józef Sosnowski ustalił warunki zabudowy dla budynku inwentarskiego w Skórkach, któremu przeciwni są mieszkańcy, o czym pisaliśmy szeroko na łamach Pałuk. Od decyzji wójta odwołali się mieszkańcy wsi, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało na błędy wójta.
Józef Sosnowski zapewnia, że nie pierwszy i nie ostatni raz SKO uchyla jego decyzję fot. Sylwia Wysocka Radny Dariusz Kośmider na wtorkowej sesji Rady Gminy w Rogowie odniósł się do decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy w sprawie odwołań wniesionych przez Irenę Staniszewską i Gabriela Jankowskiego od decyzji wójta gminy Rogowo ustalającej warunki zabudowy dla budynku inwentarskiego w Skórkach.
SKO uchyliło w całości zaskarżoną decyzję i przekazało do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Kolegium wskazuje, że w rozpatrywanym przypadku organ pierwszej instancji nie ustalił w prawidłowy sposób, czy gospodarstwo rolne inwestora spełnia warunki ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wszelkie niejasności w zakresie wielkości gospodarstwa rolnego inwestora winny być wyjaśnione z jego udziałem, co dopiero pozwoli na ustalenie, czy zachodzi konieczność przeprowadzenia analizy w zakresie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego wydanie rozstrzygnięcia w sprawie na podstawie niekompletnego materiału dowodowego było przedwczesne, a wójt gminy Rogowo dokonał naruszenia przepisów postępowania administracyjnego - czytamy w opinii SKO.
Radny Kośmider na tej podstawie pytał wójta, co zrobił w tej sprawie do tej pory, dlaczego naraża na koszty mieszkańców gminy, którzy zmuszeni są wynajmować kancelarie prawne, by bronić swoje prawa, kto im wróci stracony czas i poniesione koszty.
- Jednym głosem wraz z mieszkańcami mówiłem, że jest pan wybrany przez mieszkańców tej gminy, aby ich reprezentować, a nie być przeciwko nim. Proszono pana, aby dogłębnie pan przeanalizował sprawę inwestycji w Skórkach i nie podejmował przedwcześnie decyzji. Pan nie wsłuchuje się w nasze głosy, wydaje decyzje, które SKO w całości uchyla wskazując na niekompletne zebranie materiału dowodowego i naruszenie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego - mówił Dariusz Kośmider.
Radny przypomniał, że jeden z artykułów KPA mówi o tym, że organ administracji publicznej jest zobowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, natomiast drugi mówi, że w toku postępowania administracyjnego organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. - Kogo pan reprezentuje wydając taką decyzję, która - moim zdaniem - nie jest zgodna z interesem społecznym mieszkańców Skórek? - pytał Józefa Sosnowskiego radny Dariusz Kośmider.
Wójt Józef Sosnowski zapewnił, że projekt decyzji o warunkach zabudowy dla Skórek został przygotowany przez urbanistę. - To, że decyzja została uchylona, to nie pierwsza i nie ostatnia taka decyzja SKO. Takich przypadków mieliśmy już wiele i SKO różne sytuacje wynajduje, którymi planuje uzasadnić swoje decyzje - mówił wójt. Wspomniał decyzje środowiskowe, gdzie kolegium samorządowe zarzucało wiele nieprawidłowości, a później przed wydaniem decyzji musiało przyznać się do błędu popełnionego przez siebie.
Zapewnił, że wszystkie uwagi SKO wezmą pod uwagę przy wydawaniu kolejnej decyzji o warunkach zabudowy. Obecnie zbierane są informacje, Urząd wystąpił do inwestora o dane i na tej podstawie urbanista przygotuje kolejną decyzję o warunkach zabudowy.
- Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do naszej bezstronności przy wydawaniu jakiejkolwiek decyzji, zawsze może wystąpić do SKO o zmianę organu wydającego decyzje i wówczas nie ma niepotrzebnych pomówień, które się tu co chwilę pojawiają i nie wiem, o co tu chodzi. Urbanista po uwzględnieniu nowych materiałów przygotuje decyzję - powiedział wójt.
Dariusz Kośmider podkreślił, że wójt teraz przyznaje, że jego decyzja była przedwczesna, skoro teraz oczekuje się na dodatkowe informacje i materiały do podjęcia nowej decyzji. Józef Sosnowski zapewnił, że jego zdaniem, jak i zdaniem urbanisty, wszystkie zebrane dotychczas materiały były wystarczające do wydania decyzji, jednak zdaniem organu odwoławczego jeszcze jeden element powinien być brany pod uwagę. - Być może jak ten jeden element zamieścimy i wydana zostanie decyzja o warunkach zabudowy, to będzie kolejne odwołanie i SKO znajdzie następny element. To jest taka procedura administracyjna, która działa w obie strony, bo przy decyzji negatywnej odwoła się wnioskodawca i również będą pewne elementy wskazane jako pominięte - mówił Józef Sosnowski.
Film w zakładce Filmy.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1310 (12/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze