Wokalista oczarował publiczność nie tylko głosem, ale i osobowością. 28 maja w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Janowcu Wlkp. swoje największe przeboje zaśpiewał Jacek Silski. Fanów zapewnił, że do miasteczka nad Wełną jeszcze powróci.
Jacek Silski nie bez powodu nazywany jest królem śląskich szlagierów albo śląskim słowikiem. Pochodzi z Bytomia, a z muzyką i śpiewem związany jest od wczesnej młodości. Ma w swoim dorobku 9 płyt - 5 to krążki autorskie, 4 to przeboje Julio Iglesiasa oraz innych artystów nurtu muzycznego latino. Jest także solistą Królewskiej Orkiestry Symfonicznej przy pałacu w Wilanowie. Występował na scenach w różnych częściach świata, u boku czołowych gwiazd estrady.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| Muzyczne wydarzenie zgromadziło bardzo liczną grupę fanów wokalisty fot. Justyna Kulpińska |
Podczas koncertu zorganizowanego przez janowiecki M-GOK Jacek Silski zaprezentował swoje największe hity m.in.: List z morza, Cichą noc, Tak wiele serca w każdym z nas czy W strugach deszczu. W jego repertuarze znalazły się też utwory Julio Iglesiasa czy Krzysztofa Krawczyka.
Nawet na chwilę nie opuszczało go poczucie humoru - wielokrotnie udało mu się rozbawić publiczność, zachęcić ją do wspólnego śpiewu i zabawy.
Na koniec artysta dał się namówić na bis, do czego przekonały go gorące oklaski. Ostatnią piosenkę, zaśpiewaną a cappella, zadedykował mamom.
Wydarzenie odbyło się pod patronatem medialnym Pałuk.
Justyna Kulpińska, 29 V 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze