- Po otrzymanym absolutorium nagle zabrakło w gminie Żnin 14 milionów złotych. Panie Burmistrzu, kto tutaj kłamie??!! Kogo Pan oszukuje: radnych? mieszkańców? A może RIO? - zapytuje Sławomir Ryś. - Obawiam się, czy przewodniczący Kaźmierczak wkrótce nie będzie podejmował kolejnych prób blokowania wprowadzenia do porządku punktów o wyborze nowych wiceprzewodniczących - komentuje Grzegorz Koziełek
Jak już informowaliśmy, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Żninie: Sławomir Ryś i Andrzej Kurek złożyli rezygnację z funkcji. Przewodniczący Dariusz Kaźmierczak potwierdził, że Andrzej Kurek i Sławomir Ryś złożyli na jego ręce takie rezygnacje, ale on nie uznaje ich jako formalnych oświadczeń woli. Powinny one być, według Dariusza Kaźmierczaka, złożone za pośrednictwem biura Rady Miejskiej w Żninie. Traktuje je jako korespondencję do swojej osoby, a nie oficjalne pisma.
MÓWI SŁAWOMIR RYŚ
Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie Sławomira Rysia zapytaliśmy o to, dlaczego rezygnuje z pełnienia tej funkcji. W odpowiedzi wiceprzewodniczący przysłał nam swoje stanowisko w tej sprawie.
- Nie będę brał odpowiedzialności za bezpodstawne zadłużanie gminy Żnin przez burmistrza Roberta Luchowskiego. Propozycja zaciągnięcia obligacji na sumę 14 milionów złotych, bez próby logicznego wytłumaczenia radnym i mieszkańcom z jakiego powodu, jest pogwałceniem podstawowych zasad demokracji. Wypisywanie w propagandowej gazetce, niczym za czasów epoki Gierka sukcesów, jakie to osiągnął pan burmistrz oraz kłamliwych oskarżeń pod adresem Radnych opozycji jakoby doprowadzili do upadku wielu inwestycji w gminie jest kolejną manipulacją pana Luchowskiego. Dziwi mnie to, że podczas uchwalania budżetu na rok 2023 czy też podczas wysyłania dokumentów księgowych do Regionalnej Izby Obrachunkowej z okazji udzielenia absolutorium (w czerwcu 2023) pieniędzy na zagrożone rzekomo inwestycje nie brakowało??!! Po otrzymanym absolutorium nagle zabrakło w gminie Żnin 14 milionów złotych. Panie Burmistrzu, kto tutaj kłamie??!! Kogo Pan oszukuje: radnych? mieszkańców? A może RIO? - zapytuje Sławomir Ryś.
Wiceprzewodniczący przekazał nam, że ma dość bezpodstawnych oskarżeń i nagonki na jego osobę w mediach społecznościowych, na spotkaniach z mieszkańcami i na spotkaniach w gronie druhów Ochotniczych Straży Pożarnych.
- W wypowiedziach tych burmistrz Luchowski zarzuca mi brak poszanowania demokracji i szkodliwe działanie na rzecz gminy. Zwraca się bezpośrednio do mnie (chociaż w żadnym z tych spotkań nie uczestniczyłem), że nie jestem godny nosić munduru strażaka. Więc odpowiem, że to nie pan mi nadał prawo noszenia munduru, który wisi na honorowym miejscu w szafie od kiedy przeszedłem w stan spoczynku, po blisko 25 latach nienagannej służby w Państwowej Straży Pożarnej. Nigdy też nie paradowałem w mundurze w stanie „wskazującym na spożycie”. Przypomnę tylko, że to z mojej inicjatywy podniesiono ekwiwalent strażakom OSP, że to ja często zwracałem się do Pana burmistrza - prezesa gminnego OSP w imieniu druhów w sprawie zakupu niezbędnego sprzętu mającego bezpośrednio wpływ na poprawę bezpieczeństwa w gminie, czy też o remonty w remizach. Niestety zawsze otrzymywałem odmowę - wyjaśnia Sławomir Ryś.
Postanowił zrezygnować z funkcji także z powodu braku chęci porozumienia, braku chęci wsłuchania się w jego, i całej opozycji, głos. Z powodu braku empatii i obiektywnego spojrzenia na problemy mieszkańców o jakich chciał rozmawiać - nie jako petent, tylko jako radny, któremu na sercu leży dobro gminy Żnin.
Sławomir Ryś podkreślił bezowocne próby przekonywania burmistrza, by nie wymawiał użyczenia budynku szkoły w Górze Stowarzyszeniu My - Ruch Społeczny. Skutkowało to likwidacją szkoły. Ponadto Sławomir Ryś wymienił brak chęci ze strony burmistrza do podejmowania realizacji inwestycji proponowanych przez wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej na osiedlu, które reprezentuje. Sławomir Ryś chciał, aby przy ul. Topolowej był wybudowany chodnik na cmentarz parafialny, proponował również rozwiązania dla poprawy bezpieczeństwa na ul. Składowej. Próbował wreszcie zainteresować burmistrza ul. Boczną, Łąkową, Młyńską, Górską, Jana III Sobieskiego, Dębową. Zawsze odbijał się od ściany. W tej sytuacji nie może pełnić funkcji wiceprzewodniczącego Rady.
MÓWI ANDRZEJ KUREK
Andrzej Kurek również odniósł się do powodów, które stoją za jego decyzją: - Nie chcę dłużej firmować, już samą tylko funkcją w Radzie, dalszej degradacji gminy Żnin, dalszego nieracjonalnego jej zadłużania. Bo to odbije się w przyszłości na spadku poziomu życia mieszkańców. W mojej ocenie pan Robert Luchowski nie ma pojęcia o zarządzaniu, i co gorsza, niczego się w tej dziedzinie nie nauczył przez okres bycia burmistrzem. Dlatego nie będę ułatwiał panu Luchowskiemu doprowadzania gminy Żnin w przyszłości na skraj bankructwa. Przy tak trudnej sytuacji, w jakiej obecnie znajdują się samorządy w Polsce, należałoby zweryfikować swoje oczekiwania, czego burmistrz Żnina i nie potrafi, i widać nie chce. Przykład? Choćby ostatnio na sesji mówił o nagrodach dla swoich zaufanych dyrektorów. To są kwoty nawet po kilkanaście tysięcy złotych. Jeśli sytuacja jest trudna, mógł z tego zrezygnować - powiedział Andrzej Kurek.
MÓWI GRZEGORZ KOZIEŁEK
Jak sprawę widzi Grzegorz Koziełek, przewodniczący największego klubu radnych Dla Gminy Żnin? Klub ten tworzy 8 radnych i wraz z czwórką radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości (nie całym tym klubem) tworzą koalicję większościową, stojącą murem za burmistrzem, ale nie posiadającą funkcji w konwencie Rady Miejskiej.
- Nie znam treści pism złożonych przez wiceprzewodniczących ani uzasadnienia ich decyzji. To jest dość istotne w kontekście przygotowania projektu uchwały o odwołaniu wiceprzewodniczących. Jestem i trochę zaskoczony ich decyzją, i trochę nie. Ale ten ping-pong w wykonaniu przewodniczącego Dariusza Kaźmierczaka ze zwoływaniem i nierozpoczynaniem sesji musiał się kiedyś skończyć. Czy nastąpi odwołanie wiceprzewodniczących poprzez przyjęcie uchwał, czy też czekanie miesiąc od złożenia rezygnacji, aż one się same uprawomocnią, tego nie wiem. Jeżeli pisma trafiły do kancelarii, zostały zadekretowane w poczcie urzędowej, to powinny być zeskanowane i wysłane do wiadomości wszystkich radnych. Na to czekamy. Może wreszcie nastąpi jakaś normalność w tej Radzie. Choć z drugiej strony obawiam się, czy przewodniczący Kaźmierczak wkrótce nie będzie podejmował kolejnych prób blokowania wprowadzenia do porządku punktów o wyborze nowych wiceprzewodniczących - powiedział nam Grzegorz Koziełek.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze