Sytuacja w Radzie Miejskiej w Żninie od dawna jest dziwna. Opozycja rządząca, a w zasadzie sam przewodniczący Rady Dariusz Kaźmierczak, rozdaje karty. Koalicjanci burmistrza posiadają wyraźną większość głosów, ale nie zdołali doprowadzić do zmiany składu konwentu Rady. Oczywiście ci radni klubów kierowanych przez Grzegorza Koziełka i Elżbietę Gogolę mogą odczuwać z tego powodu frustrację. Ale też niech uczciwie spojrzą w lustro i odpowiedzą sobie, czy są zupełnie bez winy, że taki stan rzeczy utrzymuje się tak długo? Moim zdaniem nie, bo wcześniej to oni przetarli szlaki, pokazali, jak stosować obstrukcję w działaniach samorządu.
Ale w mojej ocenie głównym winowajcą tego wszystkiego jest burmistrz Robert Luchowski. On się notorycznie wtrąca w to, co dzieje się w Radzie Miejskiej. Nieustannie publikuje jakieś złośliwe komentarze, filmiki w mediach społecznościowych, które w moim odczuciu są obraźliwe dla dotychczasowych wiceprzewodniczących: Sławomira Rysia i Andrzeja Kurka. O tym, co burmistrz może opowiadać o swoich przeciwnikach politycznych podczas niekończących się bankietów, festynów i innych biesiad, w których z lubością uczestniczy, mogę się tylko domyślać. Na pewno nie jest to nic miłego dla tych radnych.
Według mnie burmistrz powinien przystopować. Wiem, że zbliża się, a w zasadzie nieoficjalnie już się rozpoczęła, kampania wyborcza włodarz chciałby ruszyć do ofensywy. Myślę jednak, że rolą burmistrza jest wsłuchiwać się w głos całej Rady, także ten płynący od opozycji. Robert Luchowski powinien łączyć, a nie dzielić. A przede wszystkim, pozwolić załatwiać radnym sprawy Rady Miejskiej we własnym ich gronie, nie zaś wtrącać się. Tym bardziej, że to wtrącanie się polega na faworyzowaniu jednych, a deprecjonowaniu innych radnych. Żaden z nich sobie na to nie zasłużył. Ich wyborcy również.
Karol Gapiński
*komentarz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze