Reklama

SLD: zgodnie z własnym sumieniem

Żnin, Rada Miejska, spotkanie, odwołanie, Zdzisław Bąk
     SLD: zgodnie z własnym sumieniem
     8 stycznia przewodniczący klubów radnych w Radzie Miejskiej oraz starosta Zbigniew Jaszczuk doszli do consensusu dotyczącego zwołania terminu sesji Rady Miejskiej. Odbędzie się ona w trybie zwyczajnym.

     27 grudnia ub.r. Zarząd Powiatu postanowił zwrócić się do Rady Miejskiej w Żninie i Rady Społecznej Szpitala o wyrażenie opinii dotyczącej odwołania dyrektora Zdzisława Bąka. Tego samego dnia przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Kaźmierczak otrzymał od starosty Zbigniewa Jaszczuka wniosek o podjęcie na sesji Rady Miejskiej kwestii dotyczącej wyrażenia opinii w sprawie odwołania Zdzisława Bąka. 30 grudnia przewodniczący podjął decyzję o wprowadzeniu tego punktu do porządku obrad. Podczas głosowania przeciw propozycji Dariusza Kaźmierczaka opowiedziało się 19 radnych. Jedynie przewodniczący, jako wnioskodawca, wstrzymał się od głosu.
     Dariusz Kaźmierczak poinformował nas, że 6 stycznia starosta zwrócił się do niego z pytaniem o możliwość zwołania sesji w trybie nadzwyczajnym. Starosta jednak utrzymuje, że nie wnosił do przewodniczącego Rady Miejskiej o zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym i dodaje: - Prosiłem natomiast o rozpatrzenie wniosku Zarządu Powiatu w sprawie odwołania pana Zdzisława Bąka ze stanowiska dyrektora Szpitala Powiatowego bez zbędnej zwłoki.- wyjaśnia starosta Zbigniew Jaszczuk.  
Następnego dnia, tj. 7 stycznia starosta otrzymał odpowiedź, że sesji w trybie nadzwyczajnym nie będzie, gdyż nie wyrażają na to zgody przewodniczący klubów radnych Rady Miejskiej. Dariusz Kaźmierczak osobiście zaproponował więc staroście spotkanie z przewodniczącymi klubów na 8 stycznia. Podczas spotkania starosta miał przekonywać przewodniczących, by zwołać sesję w trybie nadzwyczajnym.
Po spotkaniu przewodniczący Rady Miejskiej wyjaśnił nam, iż nie zmienił swego stanowiska dotyczącego zwołania sesji w trybie nadzwyczajnym.
   - Stanąłem przy swoim, że nie będzie sesji w trybie nadzwyczajnym. Zaproponowałem za to, że odbędzie się sesja w trybie zwyczajnym 24 stycznia, gdzie obok kwestii pana Bąka będą też omawiane inne punkty. Przewodniczący poszczególnych klubów wyrazili na to zgodę. Skupiliśmy się też nad tematyką pana Bąka. Zgodziliśmy się, iż starosta i wicestarosta będą uczestniczyć w posiedzeniach komisji Rady Miejskiej wówczas, gdy będą omawiać sprawę pana Bąka - dodał Dariusz Kaźmierczak.
     Członek SLD Czesław Kośmicki uważa, iż radni gminni są zmuszeni do przyjęcia tematu Zdzisława Bąka. Dodał, iż osobiście jest przeciwny zwołaniu sesji na 24 stycznia.
     - Co zrobić? Innego wyjścia tutaj nie ma. Myślę, że jednak odbędzie się ta sesja, gdyż obok kwestii odwołania dyrektora Bąka, będą też poruszane inne tematy - dodał Czesław Kosmicki zapytany o to, czy może zabraknąć 24 stycznia quorum.
     Szef klubu radnych SLD w Radzie Miejskiej Adam Milejczak powiedział, że przewodniczący klubów radnych poszli na rękę Zarządowi Powiatu i zadecydowali, by sesję zwołać o tydzień wcześniej niż była początkowo planowana.
     - Doszliśmy do wniosku, że podczas głosowania dotyczącego wyrażenia opinii w sprawie odwołania pana Bąka nie będzie obowiązywać dyscyplina. Dla nas nie jest jednoznaczne to, czy wszystkie zarzuty przedstawiane przez Zarząd Powiatu można przypisać dyrektorowi. Jako radny gminny nie chciał zwalniać ponad 80 osób, gdyż ludzie ci znaleźliby się na garnuszku gminy. Ponadto szpital jest powiatowy, a podatki umarzała gmina Żnin. Nie można jednej osoby obwiniać za to, co się stało w szpitalu - uważa Adam Milejczak.
     Przewodniczący klubu radnych Żniński Blok Wyborczy Kazimierz Jańczak wyjaśnia, iż członkowie klubu co do samego głosowania nad odwołaniem Zdzisława Bąka z funkcji dyrektora wypracują stanowisko po posiedzeniach komisji.
     Przewodniczący klubu radnych Wiejski Blok Wyborczy Fabian Heinich powiedział, że członkowie kierowanego przez niego klubu nie dyskutowali jeszcze nad tematem.
     - Sądzę, że przed sesją spotkamy się i będzie jeszcze okazja nad tym porozmawiać - dodał Fabian Heinich.
     Przewodniczący klubu radnych Forum Samorządowe Pałuki Lucjan Adamus: - Nie zajęliśmy stanowiska, ponieważ jeszcze nie spotkaliśmy się, a ponadto nie ma projektów uchwał. Kwestia zajęcia stanowiska w sprawie odwołania dyrektora Bąka jest zbyt poważną sprawą, by podchodzić do niej pobieżnie.
     Jeżeli radni miejscy negatywnie zaopiniują wniosek o odwołanie Zdzisława Bąka, będzie mógł wystąpić do Sądu Pracy z pozwem o odszkodowanie.
     Artykuł 25 ustawy o samorządzie gminnym w ustępie 1 i 2 wyjaśnia, że w związku z wykonywaniem mandatu radny korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której jest członkiem. Rada gminy odmówi zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, jeżeli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu.
     Identyczna sytuacja miała miejsce w 1999 r., a dotyczyła ówczesnego radnego powiatowego Romana Minierskiego. Burmistrz Łabiszyna Jacek Kaczmarek zwrócił się do Rady Powiatu z wnioskiem o zaopiniowanie odwołania z funkcji dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łabiszynie Romana Minierskiego. 16 czerwca 1999 r. radni powiatowi negatywnie ustosunkowali się do wniosku o odwołanie. Mimo to w lipcu 1999 r. Jacek Kaczmarek wręczył Romanowi Minierskiemu wypowiedzenie. W ciągu 7 dni od chwili doręczenia wypowiedzenia, Roman Minierski złożył pozew do Sądu Pracy w Szubinie i sprawę wygrał. Otrzymał przy tym odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.
     - Jeżeli Rada Miejska w Żninie negatywnie ustosunkuje się do wniosku Zarządu Powiatu, Zdzisław Bąk ma prawo złożyć sprawę do sądu i ją po prostu wygra. Sąd, ażeby mógł to uchylić, dyrektor Bąk musiałby popełnić ciężkie przestępstwo. Istnieją zatem dwie możliwości: przywrócenie do pracy lub odszkodowanie w wysokości trzech miesięcznych poborów, które nie podlegają podatkowi. Gdyby zwalniający, którzy to robią dla własnego widzimisię mieli płacić z własnej kieszeni to zastanowiliby się głębiej jak i kiedy zwalniać. A tak szasta się pieniędzmi podatników - wyjaśnia Roman Minierski.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 569 (2/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości