Śledczy - przynajmniej do teraz - nie przedstawili nikomu zarzutów, ale trwają przesłuchania w związku z możliwością popełnienia oszustw na stanowiskach kierowniczych przy okazji budowy ul. Polnej na zlecenie gminy Żnin.
Otrzymaliśmy informację, że trwają przesłuchania świadków w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie w sprawie dotyczącej możliwego przestępstwa w związku z przebudową ul. Polnej w Żninie. To inwestycja gminy Żnin, która miała być zrealizowana w zeszłym roku, ale ostatecznie się to nie udało w założonym terminie. Tłumaczenia opóźnień przez wykonawcę (firma Drog-Bet Łukasza Kowalskiego ze Żnina) oraz wyjaśnienia Urzędu Miejskiego w Żninie podawaliśmy na bieżąco. Przypomnijmy pokrótce, że w trakcie realizacji zadania wystąpiły okoliczności mające bezpośredni wpływ na termin wykonania, których wcześniej nie można było przewidzieć. Stąd wystąpiła konieczność wykonania robót dodatkowych, które polegały na wykonaniu dodatkowej warstwy z kruszywa betonowego. Stanowiło to zakres robót nieobjęty pierwotną dokumentacją projektowo-kosztorysową (taka potrzeba była zdaniem ratusza niemożliwa do stwierdzenia podczas prac projektowych). Ponadto, na końcowym odcinku ulicy przy skrzyżowaniu z ulicą Szpitalną wystąpiła konieczność normalizacji profilu podłużnego drogi. Wszystkie te czynności zostały szczegółowo opisane w stosownych dokumentach (protokołach konieczności). Wszystkie te okoliczności spowodowały konieczność aneksowania umowy o roboty budowlane w zakresie terminu wykonania, wyłączając tym samym uprawnienie Gminy Żnin do naliczenia kar umownych z tytułu nieterminowego wykonania zadania.
Sierż. sztab. Wioleta Burzych, oficer prasowy KPP w Żninie potwierdziła w ostatni wtorek, że Prokuratura Rejonowa w Szubinie, Oddział Zamiejscowy w Żninie prowadzi w sprawie ul. Polnej śledztwo. - Nie jest ono prowadzone na tym etapie przeciwko komuś, ale właśnie w sprawie. Śledztwo powierzył nam prokurator rejonowy pod koniec stycznia. - przekazała Wioleta Burzych.
Śledztwo w związku z gminną inwestycją na ul. Polnej jest prowadzone z artykułu 231 kodeksu karnego o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz z artykułu 296a paragraf 1 kk, który dotyczy przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu w związku z pełnieniem funkcji kierowniczych.
Policja zakłada, że śledztwo może potrwać do kwietnia. Prokurator Dariusz Mańkowski z prokuratury w Żninie przekazał, że nie może nic o szczegółach tego śledztwa powiedzieć, gdyż wszystkie materiały obecnie są na policji. - O ile pamiętam, śledztwo nie odbywa się na podstawie doniesienia do naszej prokuratury lecz jest efektem własnych czynności prowadzonych przez policję. O szczegóły proszę jednak pytać rzecznika komendy - powiedział wczoraj Dariusz Mańkowski.
Z Wioletą Burzych wczoraj (15 marca) nie udało nam się już porozmawiać, gdyż służbę pełniła w godzinach popołudniowych, już po zamknięciu naszej gazety.
Do sprawy na naszych łamach powrócimy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1309 (11/2017)
Inne teksty na ten temat:
Urzędnicy nie wzięli łapówek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze