Reklama

Śmieci z kraju, za swoje śmieci

Czy uchwały zostaną podjęte
    Śmieci z kraju, za swoje śmieci
    Dziś na sesji Rada Miejska ma podjąć decyzję o likwidacji Składowiska Odpadów Komunalnych w Wawrzynkach. Zanim to nastąpi, ma zostać utworzona spółka z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie Regionalny Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Pałuki" w Wawrzynkach. Ma też być zawarta umowa z firmą „Uskom" z Mławy, która obejmie większość udziałów w nowej spółce. Przedwczoraj wieczorem nie wiadomo było, czy uchwały będą podjęte.


    W jednym dniu Rada Miejska w Żninie chce załatwić dwie rzeczy. Najpierw zamierza utworzyć spółkę z o.o., a potem zlikwidować istniejący zakład budżetowy. Spółka o nazwie Regionalny Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Pałuki powstanie w Wawrzynkach na bazie istniejącego jeszcze Składowiska Odpadów Komunalnych. Działalność spółki nie ograniczy się tylko do przyjmowania śmieci, które wytworzymy. Zakład będzie rozbudowany, odpady będą segregowane, a ich część zostanie przeznaczona do utylizacji.
    Zająć ma się tym firma Uskom z Mławy, która - obok gminy Żnin - zostanie drugim udziałowcem w nowej spółce. Zgodnie z propozycją zawartą w projekcie umowy, kapitał zakładowy Regionalnego Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Pałuki ma wynosić 800.000 zł i składać się z 800 równych, niepodzielnych udziałów o wartości 1.000 zł każdy. Gmina Żnin obejmie 200 udziałów o łącznej wartości 200.000 zł, a firma Uskom 600 udziałów o łącznej wartości 600.000 zł.
    ODBIORĄ WSZYSTKIE ŚMIECI
    Jakie korzyści ma mieć gmina Żnin z powołania tej spółki? Firma Uskom zadeklarowała, że przez dwa lata (do końca 2010 roku) wybuduje zakład unieszkodliwiania odpadów. Będzie zajmować się odbiorem wszystkich odpadów komunalnych. Oprócz tego zajmie się segregacją odpadów. To, co przekonało władze Żnina do zawarcia współpracy ze spółką Uskom, to wysoki procent odzyskiwania odpadów. Czesław Kośmicki, koordynator ds. utworzenia zakładu unieszkodliwiania odpadów, mówił w grudniu, że zazwyczaj na składowiskach udaje się poprzez segregację odzyskiwać 10-15% odpadów, podczas gdy firma z Mławy odzyskuje już ok. 50% odpadów. Po selekcji te odpady, które będą miały wysoką wartość energetyczną, zostaną przygotowane na paliwo do spalania plazmowego. Utylizacja odbywać się będzie w cementowni Lafarge.
    DZIWI, ŻE GMINA ODDAJE SKŁADOWISKO BEZ PRZETARGU
    Z mławską firmą Uskom współpracuje samorząd w Mławie. Początki współpracy miasta i gminy Mława ze spółką Uskom sięgają 2002 roku. Na początku była to firma komunalna, którą miasto sprzedało w prywatne ręce. Teraz ma około 3% udziałów w spółce. Resztę posiada Uskom.
    - Firma Uskom nie prowadzi segregacji u źródła. Mają linię na wysypisku. Ze współpracy jesteśmy zadowoleni, bo zbiórka nie jest droga. Wychodzi 7,20 zł netto za 110-litrowy pojemnik. My sprywatyzowaliśmy PGKiM w 2003 roku. Wtedy była taka sytuacja, że musieliśmy w wysypisko zainwestować, ale nie było środków. Gmina nie miała innego wyjścia. Trzeba było inwestować a firma wniosła w pakiecie inwestycyjnym 2 mln zł - informuje Urszula Aptowicz, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Mławie.
    Władze Mławy ogłosiły przetarg, który wygrała firma Uskom. Miasto zabezpieczyło swój interes w akcie notarialnym i zobowiązało Uskom do przyjmowania odpadów przez 10 lat od daty podpisania aktu notarialnego. Termin wygasa w 2013 roku.
    Spółka Uskom administruje również składowiskiem niedaleko Mławy. Z naszych informacji wynika, że na składowisko to trafiają odpady nie tylko z Mławy, ale również z Olsztyna. Uskom zajmuje się zbiórką i wywozem śmieci, które trafiają właśnie pod Mławę. Zapytaliśmy Jarosława Szostka, radnego rady Miejskiej w Olsztynie, jak wygląda współpraca olsztyńskiego samorządu z firmą Uskom.
    - Osobiście zalecam ostrożność w kontaktach z tą spółką. Miasto Olsztyn na tej współpracy wcale nie zyskuje, a nawet straciło. Oddaliśmy składowisko w Łęgajnach, a firma zaczęła wywozić odpady do Mławy, a przez jakiś okres pod Grudziądz. Koszty wywozu się zwiększyły. Miały być trzy lata bez podwyżki, a już teraz wiadomo, że dla mieszkańców te koszty będą wyższe - powiedział Jarosław Szostek.
    Olsztyński rajca dziwi się temu, jaki scenariusz obrały sobie władze Żnina. Jego zdaniem gmina Żnin nie powinna wchodzić w spółkę z firmą Uskom i w żadnym wypadku nie powinna pozbywać się składowiska, które posiada pozwolenie zintegrowane. Według Jarosława Szostka w składowisko mogłyby zainwestować gminy wchodzące w skład porozumienia, należałoby zwiększyć ilość odpadów, dzięki temu składowisko zaczęłoby same na siebie zarabiać i już po roku mogłoby zarobić na własną linię segregacyjną. Do tego można byłoby pozyskać środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
    - Co miasto zyska na powołaniu spółki? Lepiej byłoby zawiązać spółkę z gminami ościennymi. Składowiska z pozwoleniami zintegrowanymi są dużo warte. Moim zdaniem takie właśnie składowiska mają dużą wartość dla gminy. Co zmieni odzysk odpadów? To oni je segregują, prasują i wywożą tzw. pety do cementowni w Ożarowie i na tym dodatkowo zarabiają - wyjaśnia olsztynianin.
Faktycznie w Mławie udaje się firmie odzyskiwać 30% odpadów. Jednak naszych rozmówców, zarówno w Mławie, jak i w Olsztynie zdziwił fakt, że gmina tworzy spółkę i oddaje składowisko bez przetargu.
    CIĄGŁOŚĆ DOSTAW DLA LAFARGE
    Prezes Uskomu Janusz Arent powiedział, że firma nie chce szaleć ze stawkami za odbiór odpadów. Chce natomiast ucywilizować zbiórkę śmieci na terenie naszej i ościennych gmin. Myśli o pomocy dla PUK w Żninie. Dwa lub trzy miesiące po podpisaniu umowy spółka Uskom przystąpiłaby do budowy linii segregacyjnej. Ten okres potrzebny byłby na wykonanie projektu i uzyskanie pozwoleń. Janusz Arent przyznał też, że do Wawrzynek będą również trafiać sprasowane odpady z Mławy. Tutaj mają być przygotowane do spalania i wywożone do cementowni Lafarge. Wszystko po to, aby zapewnić ciągłość dostaw i dopływ strumienia paliwa do Lafarge.
    - Jeżeli miasto odważyło się realizować taki temat, to my będziemy się starać ucywilizować gospodarkę odpadami - mówi Janusz Arent.
Kilka dni temu radni Rady Miejskiej w Żninie otrzymali materiały na dzisiejszą sesję, a w nich projekty dwóch uchwał: o utworzeniu spółki i likwidacji dotychczasowego składowiska oraz propozycję treści umowy.
     Kredyty pod hipotekę składowiska
    Najbardziej krytycznie do pomysłu utworzenia spółki podchodzi radny Dariusz Kaźmierczak.
- Opinia moja na ten temat jest znana. Pełnomocnik burmistrza pan Kośmicki miał przygotować przetarg, a stał się mediatorem w powołaniu spółki bez konsultacji z radnymi. Nikt nie zbadał tej firmy. Ci panowie, którzy ją poszukali, nie tak dawno uczestniczyli w podobnej sprawie, gdy ściągnęli pana Gładkiego do ZEC. Nie można pozbyć się majątku gminy bez uchwały rady. To wszystko szyte jest grubymi nićmi. Zadaję sobie pytanie, czy to ma wyglądać tak, jak z kanclerzem Schroederem, który został wiceprezesem Gazpromu? Czy Kośmicki z Jakubowskim szykują sobie pracę? Miał być przetarg na składowisko, ale wnuczek nacisnął enter w komputerze i wyskoczyła Mława. Skończy się tak samo, jak Gładki załatwił ZEC. Firma będzie brała kredyty pod hipotekę składowiska. Nie po to w 2006 roku oddawana była niecka za pieniądze publiczne, która starczy gminie na 15 lat, aby teraz to oddawać. Nie ufam panu Jakubowskiemu i Kośmickiemu i nie będę głosował za - powiedział Dariusz Kaźmierczak.
    Zdaniem radnego w materiałach brakuje biznesplanu i analizy słabych i mocnych stron nowej spółki. Poza tym Dariusz Kaźmierczak twierdzi, że w budżecie na ten rok została zabezpieczona zbyt mała suma pieniędzy na tworzenie składowiska. Ponadto radny uważa, że spółka zgodnie z prawem handlowym będzie nastawiona na maksymalizację zysków i istnieje obawa, że bardzo szybko składowisko zostanie zapełnione.
    Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Kazimierz Jańczak przyznał, że temat przyszłości składowiska jest trudny, bo z jednej strony jakieś rozwiązanie trzeba znaleźć, a gmina sama sobie nie poradzi z wybudowaniem linii segregacyjnej, a z drugiej - muszą być również uwzględnione interesy mieszkańców gminy.
    - Ta sprawa wymaga dyskusji i dokładnej analizy - mówi Kazimierz Jańczak.
Zdaniem Adama Milejczaka nie można unowocześnić gospodarki śmieciowej w gminie bez odpowiednich środków pieniężnych. Bez tego gmina nie jest w stanie segregować i utylizować odpadów.
    - Najlepszym opałem w Żninie są butelki plastikowe. Nie może być czegoś takiego. Ci, co to robią, to trują siebie i innych. W 1986 roku byłem w Oberhausen i tam w środku miasta stoi spalarnia. Dlaczego nie mamy brać wiedzy i doświadczenia z państw bogatszych? Ale w takiej formie jak tam, a nie kombinować, że taniej i lepiej. Zrobić porządnie. Jeśli ktoś obejrzałby w Wawrzynkach, co i ile produkujemy śmieci, to nie mówiłby głupot, że to nie jest potrzebne. A że gmina i związek nie mają środków, to trzeba prosić innych o pomoc. Nikt nie zrobi za Bóg zapłać - stwierdził Adam Milejczak.
    TEMAT WAŻNY, KIERUNEK PRAWIDŁOWY
    Pełnomocnik burmistrza ds. inwestycji w Wawrzynkach powiedział, że w tej sprawie przetarg nie musiał być ogłaszany, a wybór na firmę Uskom padł ze względu na możliwość odzysku odpadów i stworzenia odpowiedniego paliwa do spalania w cementowni Lafarge.
    - Tu nie chodzi o zwykłe spalanie, ale o uzyskanie odpowiedniego paliwa. Przedstawiciel Lafarge ds. pozyskiwania paliw powiedział nam o Mławie, która się tym zajmuje i dostarcza do cementowni paliwo alternatywne. Do tego może odzyskać do 50-60% odpadów. Po roku działalności w Mławie wypłaciła dywidendy. Poza tym mieli dwuletnie doświadczenie w takiej działalności. To zdecydowało o tym, że postanowiliśmy nawiązać kontakt - wyjaśnił Czesław Kośmicki.
    Zdaniem byłego wiceburmistrza, w celu sporządzenia jak najlepszej umowy, przez cały czas trwają konsultacje ze spółką Uskom: - Cały czas odbieram maile w tej sprawie. Cały czas rozmawiamy, bo to nie jest dopracowane. Burmistrz zdecydował, żeby wywołać dyskusję. Nie będę stawiał na to, że to na tej sesji musi być zaklepane. Niech się wszyscy dowiedzą, bo to jest ważny temat, a kierunek prawidłowy.
    Burmistrz powiedział nam wczoraj, że uchwały zostaną wycofane.

Reklama

Remigiusz Konieczka

Pałuki nr 883 (2/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości