Tragedia spotkała ich na drodze z Bydgoszczy
Śmierć na granicy powiatu
W środę, 19 marca po 21:00 na drodze wojewódzkiej nr 254 Brzoza Bydgoska - Wylatowo, tuż przy granicy powiatu żnińskiego doszło na prostym odcinku do tragicznego w skutkach wypadku dwóch aut osobowych. Zginęła młoda kobieta z Barcina. Pięć innych osób, w tym 2-letnia dziewczynka odniosły poważne obrażenia. Wszyscy trafili do bydgoskich szpitali. Niektórych poszkodowanych strażacy musieli za pomocą sprzętu hydraulicznego przez kilka godzin wyciągać z wraku samochodów. Droga była zablokowana na czas czynności ratunkowych i dochodzeniowych.
O 21:11 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Żninie otrzymał wezwanie do wypadku w Antoniewie, (gm. Łabiszyn) na drodze wojewódzkiej z Brzozy Bydgoskiej do Wylatowa. Przybyli na miejsce strażacy i pogotowie zastali na miejscu wraki doszczętnie zniszczonych renault megane i hondy civic, w których o życie walczy kilkoro podróżnych. Panował lekki przymrozek. Po opadach śniegu i śniegu z deszczem droga była śliska.
Komisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie powiedział: - W tej chwili nie wiele jeszcze wiemy o okolicznościach tego zdarzenia. Około 100 metrów od granicy powiatu kierujący hondą civic z niewyjaśnionych przyczyn nagle zjechał na przeciwny pas jezdni i doszło do czołowego zderzenia z renault megane. Prędkość pojazdów musiała być znaczna, bo na to wskazują ślady pozostawione na drodze przez pojazdy, a przede wszystkim skala zniszczeń tych samochodów.
Honda jechała z kierunku Łabiszyna. Kierował nią 43-letni mieszkaniec Bydgoszczy. Za kierownicą jadącego z naprzeciwka renault siedział 28-letni Rafał C., mieszkaniec Barcina. Obok niego siedziała jego dziewczyna, również barcinianka, 25-letnia Karolina S. Z tyłu podróżowała z nimi jeszcze jedna kobieta (w wieku 26 lat) oraz dwulatka, Natalia P. Również w hondzie znajdował się jeden pasażer (26 lat).
- Lekarz stwierdził zgon na miejscu pasażerki na przednim fotelu renault. Bezpośrednią przyczynę śmierci wykaże sekcja zwłok - powiedział Krzysztof Jaźwiński.
- Strażacy z 2 zastępów JRG Żnini i 1 zastępu OSP Łabiszyn zaczęli wycinać blachy wraku hondy, aby wydostać dwóch podróżujących w niej z przodu mężczyzn. Na miejscu pojawiały się kolejne karetki z Bydgoszczy, które zabierały poszkodowanych do szpitali.
- Dorośli poszkodowani mieli liczne obrażenia wewnętrzne oraz poważne urazy głowy. Dziewczynka podróżowała prawidłowo zapięta w foteliku. Mimo to, też doznała obrażeń. Ma złamaną miednicę i wstrząśnienie mózgu. Pobrano od kierowców krew do badania na zawartość alkoholu. Ich wyniki będą znane za kilka tygodni. Nie wiem, czy obrażenia poszkodowanych w wypadku w tej chwili zagrażają ich życiu. W każdym razie wyglądały one bardzo poważnie - poinformował komisarz Krzysztof Jaźwiński.
Jak przekazał aspirant Marek Krygier z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie, na czas akcji ratunkowej oraz w oczekiwaniu na techników policyjnych i prokuratora oraz w czasie trwania ich czynności, droga była całkowicie zamknięta. Ostatni wóz strażacki powrócił do remizy o 2:23.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze