Nieoznakowany policyjny „opel astra” zderzył się lewym bokiem z ciężarówkę „volvo”. Kierowca i pasażer siedzący po lewej stronie auta nie przeżyli wypadku.
fot. Piotr Bembenek
Łachowo, wypadek, funkcjonariusze, policja
Śmiertelny poślizg
W sobotę komendant Komendy Powiatowej Policji w Nakle podinsp. Marek Cieślik uczestniczył w pogrzebie dwóch swoich podwładnych. Najpierw w Szubinie, a potem w Nakle. Mróz, salwy, smutek, łzy.
Trzech funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Szubinie 23 stycznia wracało z Bydgoszczy do Szubina nieoznakowanym, ale policyjnym, oplem astrą. Przejechali Kołaczkowo i w Łachowie wjechali na węzeł, który z krajowej piątki skierować miał ich na ulicę Sienkiewicza, dawną drogę numer pięć prowadzącą do miasta. Kiedy byli już na granicy Łachowa i Szubina Wsi, doszło do zderzenia samochodu, którym podróżowali, z ciężarówka volvo.
Na cmentarzu w Szubinie 26 stycznia pochowano Karola K.
fot. Remigiusz Konieczka
O 16:19 do jednostki ratowniczo-gaśniczej w Szubinie dotarł meldunek o wypadku. Na miejsce pojechały dwa zastępy (dwa samochody) strażackie: zastęp gaśniczy i zastęp specjalny. Gdy dotarli na miejsce wypadku, zobaczyli samochód ciężarowy volvo z uszkodzoną przednią częścią kabiny, który znajdował się na prawym pasie ruchu. Samochód osobowy opel astra ustawiony był prostopadle do osi jezdni (czyli w poprzek) i miał uszkodzoną lewą stronę. Droga była całkowicie zablokowana.
W oplu uwięzione były dwie osoby, które, jak stwierdzili zaraz po przybyciu strażacy, były nieprzytomne. Na zewnątrz pojazdu, na jezdni, znajdowała się jedna osoba, której pomocy udzielał obecny już na miejscu zespół pogotowia ratunkowego. Kierowca volvo znajdował się na zewnątrz swojej ciężarówki i nie miał obrażeń.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca wypadku. Później rozdzielili oba pojazdy. Odciągnęli samochód ciężarowy od osobowego, by ułatwić sobie dostęp do uwięzionych osób, kierowcy i pasażera na tylnym siedzeniu. Potem użyli narzędzi hydraulicznych i rozcięli karoserię samochodu osobowego i dotarli do uwięzionych mężczyzn. Obu poszkodowanym założyli kołnierze ortopedyczne i wyciągnęli ich z pojazdu. Po wydostaniu ich z wraku przekazali ratownikom z pogotowia ratunkowego.
Dla strażaków nie oznaczało to końca akcji. Zaczęli pomagać ratownikom z pogotowia w prowadzeniu czynności resuscytacyjnych (sztuczne oddychanie i masaż klatki piersiowej) u obu poszkodowanych. Niestety nie udało im się przywrócić czynności życiowych.
Strażacy zebrali z jezdni rozlane płyny eksploatacyjne z obu rozbitych pojazdów i oświetlili teren akcji.
Na miejscu pojawiła się policja oraz prokurator rejonowy z Szubina Dariusz Mańkowski. Stwierdzono zgon dwóch policjantów: Jarosława N. i Karola K. Jakub J. trafił do szpitala w Bydgoszczy z licznymi obrażeniami ciała.
Na podstawie wstępnych czynności policyjnych nasuwa się hipoteza, że najprawdopodobniej opel astra (jadąc w stronę Szubina) wpadł w poślizg. Kierowca próbował wyprowadzić auto z poślizgu, pojazd ustawił się bokiem, przesunął się na lewy pas jezdni i uderzył bokiem w jadący w stronę Bydgoszczy samochód ciężarowy.
- Było tam bardzo ślisko. Byłem tam i trudno mi było się utrzymać na nogach - wyjaśnia prokurator Dariusz Mańkowski.
Na tym odcinku droga była śliska, wiem, bo mną też rzucało, a jechałem tylko 60 km/h - napisał jakiś internauta.
- Moim zdaniem stan drogi był zadowalający. Oczywiście nie było suchutko, ale też warunki się zmieniają - uważa zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski. Trzeba bowiem dodać, że po wybudowaniu obwodnicy zarządcą tzw. starej piątki jest miasto i gmina Szubin.
Funkcjonariusza pożegnano salwą honorową
fot. Remigiusz Konieczka
Śledczy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, a pojazdy zabezpieczyli do badań. Przesłuchano kierowcę ciężarówki volvo (bydgoszczanina), który był trzeźwy i został potem zwolniony do domu. W tej chwili i na tym etapie dochodzenia kierowcy ciężarówki nie stawia się zarzutów związanych z doprowadzeniem do wypadku.
W piątek dokonano sekcji zwłok, jednakże prokurator Dariusz Mańkowski nie znał jeszcze (rozmawialiśmy we wtorek) jej wyników. Zakończyły się oględziny samochodu ciężarowego i został on wydany właścicielowi. We wtorek zakończyły się również oględziny samochodu policyjnego.
- Biegły miał sprawdzić stan techniczny samochodów i ustalić, czy miał wpływ na zaistnienie wypadku - mówi prokurator. - Jeśli okaże się, że samochód był sprawny, że wypadek nie był spowodowany stanem technicznym, to będą badane inne czynniki.
Zapytaliśmy prokuratora o przyczynę związaną z niedostosowaniem prędkości przez kierowcę opla do panujących warunków na jezdni. - To są na tym etapie zbyt daleko idące wnioski. Nie wiemy tego. Musimy poznać pracę biegłych i poznać stan techniczny pojazdu - zastrzega prokurator. - Coś się stało na drodze. Jednak nie możemy wykluczyć innych hipotez. Mogło wybiec zwierzę przed samochód, sprawdzimy częstotliwość przejeżdżania piaskarek, gęstość oświetlenia. Zbyt szybko wysuwana jest przyczyna związana z nadmierną prędkością. Nie wykluczamy tego, ale musimy poczekać na dowody.
Podobnie rzecz się ma z innym faktem. Strażacy zastali rannego w wypadku poszkodowanego na jezdni, który był opatrywany przez sanitariuszy. Czy wypadł z samochodu podczas wypadku? - Tego też nie wiemy. Nie przesłuchaliśmy wszystkich osób. Musimy mieć zeznania osoby, która jako pierwsza tam była. Ktoś mówił o rozcinaniu pasów, ale czy wszystkich, czy części, to również wykażą dalsze czynności - wyjaśnia Dariusz Mańkowski.
Prokurator również nie odpowiada jednoznacznie na pytanie, kto kierował. Przypuszcza się, że kierowcą był Jarosław N., a Karol K. siedział na tylnym siedzeniu. - Ze wstępnych czynności to wiemy, ale ostateczną odpowiedź na to pytanie udzieli nam zespół złożony z biegłych Zakładu Medycyny Sądowej oraz biegłych z dziedziny techniki sądowej - dodaje Dariusz Mańkowski.
Zespół zbada, czy obrażenia ciała ofiar odpowiadają konkretnemu miejscu w samochodzie. Wstępne wyniki pracy biegłych i śledczych mają być znane za dwa miesiące. W kwietniu prokuratura w Szubinie zamierza powołać wspomniany zespół, który może zakończyć pracę w czerwcu.
Prokurator przyznaje, że kluczowe w tej sprawie będą zeznania pasażera, który obecnie znajduje się w szpitalu. - Jego stan się poprawia. Jest w śpiączce, ale rokuje bardzo dobrze - słyszymy.
W sobotę na cmentarzu w Szubinie odbył się pogrzeb Karola K. Mszę żałobną odprawił ks. Jacek Pawelczyk, proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli, a homilię wygłosił ks. Stanisław Kotowski, kapelan kujawsko-pomorskiej policji. Pogrzeb Jarosława N. odbył się w Nakle. Hołd tragicznie zmarłym oddały koleżanki i koledzy policjanci, przedstawiciele jednostek i instytucji współpracujących z policją, przedstawiciele władz powiatowych i szubińskich, a także mieszkańcy Szubina oraz rodzina.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1094 (5/2013)
Więcej informacji:
Sprawca zginął, śledztwo umorzone
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze