Radiowozy policyjne zajechały na sam parking oraz na ulice dojazdowe, czyli Ułańską i Zamkniętą. Wozów policyjnych było co najmniej 8, w tym dwie furgonetki - uczestników spaceru zaś najpierw 16. Później do spacerujących ulicami Żnina w ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet dołączyło jeszcze kilka osób.
13 grudnia w 39. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, odbyły się w kraju kolejne protesty w ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Spacer w ramach protestu odbył się również w Żninie. Ruszył w południe z parkingu przy ul. Ułańskiej. Zebrało się tam 16 osób, w większości kobiet. Natomiast na parking i w jego okolice dla zabezpieczenia protestu przyjechało 8 samochodów policyjnych, w tym dwa typu bus, z których jeden był nieoznakowany (tyle przynajmniej naliczyli protestujący rozglądając się dookoła siebie). Uczestnicy protestu skomentowali to jako próbę zmrożenia ich zapału. Towarzyszący kobietom radny sejmiku naszego województwa Wojciech Szczęsny, z zawodu lekarz ginekolog nie krył dezaprobaty dla tak dużego zaangażowania policjantów. Mówił do przedstawicieli mediów, że próbował od dłuższego czasu zainteresować policję tematem quadów rozjeżdżających dukty w okolicach Oćwieki, w której mieszka, ale nie zaobserwował takiej aktywności policjantów w tej sprawie, jak w przypadku niedzielnego protestu kobiet w Żninie.
Uczestnicy spaceru ruszyli ulicami Żnina. Zaopatrzeni byli w głośnik, przez który skandowali hasła protestacyjne wobec zaostrzeniu prawa aborcyjnego i przeciwko partii rządzącej. Byli też wyposażeni w będące symbolem trwających od półtora miesiąca protestów, kartony z napisami. W trakcie spaceru liczba uczestników wzrosła do ponad 20 osób.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Karol Gapiński, 14 XII 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze