WiK nie chce być stałym źródłem dochodu dla współwłaścicieli wieży ciśnień
Spór o służebność przesyłu
Właściciele nieruchomości, na której stoi wieża ciśnień w Żninie chcą uzyskać od WiK-u zapłatę za przechodzącą w ich gruncie rurę. Żądają po 3.000 zł za ten rok i dziesięć wcześniejszych lat. WiK nie chce tyle płacić. Położył nową rurę w nowym miejscu, a sprawę rozstrzygnie sąd.
- „O, nawet teraz blokują wjazd” - powiedział jeden ze współwłaścicieli wieży ciśnień. Budowa nowej nitki wodociągu została zakończona. W ubiegłym tygodniu Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Żninie zakończył budowę nitki wodociągowej przy ul. Mickiewicza.Wcześniej wodociąg przebiegał przez prywatny grunt - działkę z wieżą ciśnień.Teraz położony jest poza tą nieruchomością.
NOWI WSPÓŁWŁAŚCICIELE
Od sierpnia ubiegłego roku wieża ciśnień ma dwóch nowych współwłaścicieli. W kilka miesięcy zorganizowali w wieży pub połączony z pizzerią. W tym roku zgłosili do WiK problem związany z koniecznością uregulowania opłaty z tytułu służebności przesyłu. Powoływali się przy tym na zapisy nowych przepisów w kodeksie cywilnym.
Krzysztof Nowacki - adwokat, który reprezentuje współwłaścicieli nieruchomości - wyjaśnił, iż służebność przesyłu polega na umożliwieniu korzystania właścicielowi z przesyłu, który nie znajduje się w jego gruncie. Po podpisaniu służebności jego właściciel ma do niego dostęp np. w celu usunięcia awarii, dokonania przeglądu czy konserwacji. Obie strony - właściciel gruntu i właściciel przesyłu (wodociągi, energetyka, telekomunikacja itp.) muszą dojść do porozumienia i ustalić zasady służebności. Może to być np. kwota, za jaką służebność zostanie uzgodniona lub bezpłatna służebność. Bez względu na to, jak często zmieniają się właściciele nieruchomości, to raz ustalona służebność obowiązuje i nie można jej zerwać.
TRZY TYSIĄCE ROCZNIE
Na podstawie nowych przepisów kodeksu cywilnego współwłaściciele wieży ciśnień wystąpili do WiK-u o ustalenie służebności przesyłu. Jeden z nich powiedział, że po wstępnych rozmowach zaproponował spółce WiK kwotę 3 tys. zł rocznie za służebność przesyłu. Jednak służebność nie byłaby płacona od chwili nabycia wieży ciśnień przez nowych współwłaścicieli (sierpień 2008), ale za ostatnie dziesięć lat - Mamy pismo od poprzedniego właściciela, że możemy dochodzić praw za 10 lat wstecz - informuje jeden z współwłaścicieli.
Jak nam powiedział wiceprezes WiK Janusz Biegański, w styczniu tego roku współwłaściciele wystąpili poprzez adwokata o ustalenie służebności przesyłu lub usunięcie wodociągu z ich posesji. Rozmowy zostały podjęte, ale WiK nie chce zgodzić się na płacenie za służebność za ostatnie 10 lat. WiK chciał opłacić służebność od sierpnia ubiegłego roku, kiedy pojawili się nowi współwłaściciele, do czasu budowy nowej rury wodociągowej. Zdaniem wiceprezesa, WiK dysponuje publicznymi pieniędzmi i nie zamierza stawać się podmiotem, który stanowić będzie stałe źródło dochodu dla współwłaścicieli wieży ciśnień.
NA CO ICH STAĆ
Ci z kolei twierdzą, że WiK zerwał rozmowy i wykonał własne przyłącze za publiczne pieniądze i to za 100 tys. zł, a za taką sumę mogliby opłacić 30 lat z tytułu służebności. Nasz rozmówca dodał też, że pomimo inwestycji, WiK i tak będzie musiał zapłacić za pozostawiony pod ziemią kawał rury. - Co to za bogata firma, którą na taki wydatek stać.
Janusz Biegański powiedział, że inwestycja wykonania 50-metrowego wodociągu kosztowała 32.700 zł. Wykonawcą było Przedsiębiorstwo Inżynierii Środowiska i Melioracji w Wągrowcu. Wiceprezes WiK powiedział, że sytuacja związana z ustaleniem służebności przesyłu przyspieszyła odkładaną od lat decyzję o wykonaniu nowej nitki wodociągu. Zaprzeczył jednocześnie, że spółka chce robić na złość współwłaścicielom wieży ciśnień. Stwierdził nawet, że do wieży ciśnień została podłączona nowa rura, tak, aby nie było problemu z dostawami wody, która popłynie teraz pod wyższym ciśnieniem. Janusz Biegański dodał, że inwestycja zapobiegnie niepotrzebnemu wydawaniu pieniędzy, bo podczas ostatniej awarii na terenie wieży ciśnień usunięcie usterki kosztowało mniej niż odtworzenie stanu poprzedniego, czyli ułożenie polbruku. Nowy wodociąg jest dla całego systemu Żnina bardzo ważny, ponieważ zasila żnińskie stare miasto; stąd budowa nitki z rur o przekroju 28 cm.
PRAWO NIE DZIAŁA WSTECZ
Współwłaściciele mimo wszystko domagają się ustalenia zasad służebności przesyłu. Udało im się już nawiązać rozmowy z gazownią. - Oni sami wystąpili o ustalenie służebności. Jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów. A tutaj każą nam iść do sądu - informuje współwłaściciel wieży.
Zdaniem radcy prawnego gminy Żnin Bogusława Szymczaka, współwłaściciele wieży ciśnień nabrali praw do nieruchomości z chwilą podpisania aktu notarialnego. Radca dodał, że współwłaściciele do tej pory nie udokumentowali tego, że nabyli prawa dysponowania nieruchomością 10 lat wstecz. Ponadto, nawet gdyby taki dokument przedstawili, to zgodnie z zasadą, że prawo nie może działać wstecz, i tak nie mogliby żądać służebności za okres wcześniejszy.
WiK stoi na stanowisku, że w obecnej sytuacji tylko wyrok sądu może rozstrzygnąć spór.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 922 (41/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze