Reklama

Spotkanie z autorami albumu

Janowiec Wielkopolski i okolica na starej widokówce od tygodnia jest w sprzedaży. Dziś w Janowcu odbędzie się promocja tego wydawnictwa. Dziś także pojawiła się kolejna książka Wydawnictwa WULKAN - zbiór prozy autorstwa Krzysztofa Gozdowskiego pt. "Grypa żołądkowa gorzka".

   W czwartek 15 grudnia o 17.00 w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Janowcu odbędzie się prezentacja wydanego przed kilkoma dniami albumu Janowiec Wielkopolski i okolica na starej widokówce. W spotkaniu, oprócz władz samorządowych z burmistrzem Maciejem Sobczakiem i radnym Przemysławem Kotulą, udział weźmie autor Zbigniew Zwierzykowski oraz wydawca książki Dominik Księski. Organizatorzy spotkania promującego album liczą na obecność mieszkańców gminy. Będzie to okazja nie tylko do zapoznania się z publikacją, czy poznania genezy jej powstania, ale do uwag i spostrzeżeń w kwestii prezentowanych pocztówek, ich lokalizacji, refleksji nad dawnym miastem i okolicznymi wsiami.
   Album znalazł już wielu nabywców nie tylko w Janowcu, ale i w okolicy. Największym zainteresowaniem na terenie miasta cieszy się w sklepie ABC Weroniki i Pawła Jędrzejczaków przy ulicy 22 Stycznia, gdzie w niespełna tydzień rozszedł się zaplanowany na ten sklep nakład, który został już uzupełniony.
   Mieszkańcy nabywający album zapewniają, że jest to dla nich swoista wzrokowa kronika, pamiątka dawnego miasta o wartościach historycznych i emocjonalnych. Z wielką starannością doszukują się ówczesnej architektury w dzisiejszej zabudowie. - Co dokładniejsi sprawdzali zgodność opisu ze stanem faktycznym i znaleźli pewną nieprawidłowość, otóż na str. 33 prezentowana jest ulica Szkolna, a nie 3 Maja, jak widnieje w opisie. Z uwagi na to, że urodziłam się w Gączu cieszy mnie fakt zamieszczenia widokówki z tej wsi. Prezentowany budynek nie nazywał się jednak gospodą, a oberżą. Pamiętam szyld widniejący na tym domu z czasów mego dzieciństwa, po wojnie ostatnimi mieszkańcami byli tam państwo Obarscy - mówi Beata Czulińska. Zapewnia też, że kupiła album dla biblioteki i nie zdążyła go jeszcze wpisać do księgi inwentarzowej, a wielu czytelników już go przeglądało. Fotografie powodują nostalgię i budzą podziw. Okolice dworca z rampą, czyli poczta, przypominają jak bardzo kolej pozostała w pamięci naszych mieszkańców: dojazdy do szkoły, pracy, na zakupy. - Słyszałam negatywną opinię o zarośniętych torach, okolicy wieży ciśnień, które stały są śmietniskiem, a na widokówkach są wizytówką miasta - mówi Beata Czulińska. Opowiada, że nad albumem czytelnicy wzdychają, zachwycają się porządkiem i pięknem przedwojennego miasta. Dziwią się przebudowie i zmianie wizerunku Państwowej Szkółki Sadowniczej (dzisiejszy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych), która była okazałym i pięknym budynkiem, a nadano mu czworokątny kształt.
- W albumie architektura miasteczka jest przepiękna z zachowaniem stylu i proporcji, a proszę zwrócić uwagę na dzisiejsze okna w starych domach. Ludzie wymieniają je jak chcą, czego przykładem jest dom na zbiegu ulic: Powstańców i Dworcowej, każde okno inne - mówi Beata Czulińska.
   Włodzimierz Bystrzyński zapewnił, że album podoba się wszystkim pokoleniom. Nie tylko jego pokoleniu czy starszym, ale i młodzieży, o czym przekonało go zainteresowanie ze strony jego własnych dzieci. - Budzi wspomnienia, radość z przypomnienia dawnych obiektów miasta. Warto się teraz zastanowić nad podobną publikacją ukazującą zdjęcia dawnego Janowca, by dalej kontynuować widokową historię miasta - proponował Włodzimierz Bystrzyński.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1035 (50/2011)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2025 09:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości