Żnin, Pałuckie Centrum Zdrowia, prokuratura, łapówki
Sprawdzają, czy żądał łapówek
Prokuratura w Żninie podjęła dochodzenie i zbiera materiały dowodowe w celu uprawdopodobnienia przestępstwa łapówkarstwa biernego. Miałoby ono polegać na żądaniu przez kierownika prosektorium PCZ w Żninie opłat od rodzin zmarłych, za to, że zwłoki są ubierane w szpitalu przed wydaniem.
Przypomnijmy, iż 2 miesiące temu mieszkaniec Barcina Andrzej P. poinformował nas, że w związku ze śmiercią swojej dalszej krewnej z Rzywna przyjechał z pracownikiem jednego z zakładów pogrzebowych do Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie. To właśnie tutaj zmarła jego krewna i Andrzej P. udał się do szpitala, aby odebrać jej ciało. - Od pracownika prosektorium, którego znam, gdyż przed laty pracowałem przecież w PCZ w karetce, usłyszałem, że należy zapłacić za ubranie zwłok, czym on zajął się wcześniej. Jako były pracownik wiem, jakie są przepisy. Za ubranie zwłok prosektorium nie może żądać pieniędzy od rodziny zmarłego. Gdy usłyszałem zatem, że mam dać co łaska, to poszedłem zaraz do zastępczyni dyrektora, aby zapytać, czy faktycznie trzeba płacić za taką usługę, a jeśli tak, to ile - opowiadał Andrzej P. Dodawał, że ma na okoliczność takiej rozmowy z pracownikiem prosektorium świadka, bo towarzyszący mu pracownik zakładu pogrzebowego miał słyszeć propozycję.
Dyrekcja szpitala podjęła działania wyjaśniające, gdyż faktycznie w PCZ nie pobiera się opłat za ubieranie zwłok osób, które zmarły w tej placówce medycznej. Kierownik prosektorium zapewnił dyrekcję na piśmie, że nigdy mnie pobierał opłat i nie sugerował, żeby mu dawano pieniądze za usługę ubrania zwłok przed ich wydaniem rodzinie zmarłego.
Kilka tygodni później spotkaliśmy Andrzeja P., który w rozmowie z nami nadal podtrzymywał swoją wersję wydarzeń z tamtego dnia. Okazało się również, że żniński oddział Prokuratury Rejonowej w Szubinie podjął śledztwo w tej sprawie. Potwierdził ten w fakt w rozmowie z nami nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Powiatowej Policji w Żninie. Przekazał, że policjanci prowadzą czynności w tej sprawie na prośbę prokuratury.
Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury poinformował, że wszczęte zostało śledztwo w sprawie łapownictwa biernego i sprzedajności gospodarczej. - Do tej pory śledczy nie przedstawili nikomu żadnych zarzutów, ale trwa zbieranie materiałów dowodowych w celu uprawdopodobnienia, że dokonano przestępstwa sprzedajności gospodarczej, które w myśl artykułu 296 a paragraf 1 kodeksu karnego jest przestępstwem zagrożonym kara do 5 lat pozbawienia wolności - powiedział prokurator.
Andrzej C., szef prosektorium nadal wykonuje swoje obowiązki w PCZ w normalnym zakresie. Dyrektor Roman Pawłowski przekazał, że ewentualne dalsze czynności w sprawie Andrzeja C. będą podjęte dopiero po zakończeniu działań prokuratorskich.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1160 (19/2014)
Więcej na ten temat:
Kierownik prosektorium zapewnił na piśmie
Ciało zmarłego pacjenta szpital ubiera za darmo
Umorzenie w sprawie ubierania zwłok
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze