Reklama

Sprawozdanie finansowe szpitala nie przyjęte

Żnin, powiat, radni, sesja, szpital, naprawa, program
     Sprawozdanie finansowe szpitala nie przyjęte
     Przedwczoraj (7 maja) radni powiatowi zwrócili sprawozdanie finansowe szpitala za 2002 r. Rada zatwierdziła program naprawczy szpitala (dzień wcześniej nie przyjęła go Rada Społeczna Szpitala, a wcześniej – Komisja Zdrowia Rady Powiatu), który okazał się jedynie programem restrukturyzacji zatrudnienia dla potrzeb Regionalnego Komitetu Sterującego.

Jacek Koszek, Roman Cieślewicz i Renata Gac słuchają zarzutów radnych fot. Arkadiusz Majszak

     Ponad 5 godzin obradowali przedwczoraj radni powiatowi na sesji poświęconej problematyce szpitala.
     BEZ ZWIĄZKÓW
     Radny Henryk Tokarz próbował ustalić czy na sesję zaproszono członków Rady Społecznej Szpitala oraz związki zawodowe działające w lecznicy. Przewodniczący Rady Powiatu Bolesław Cieniawa powiedział, że Rady Społecznej Szpitala nie zaproszono, gdyż obradowała dzień wcześniej (5 maja) i została zapoznana z materiałami, którymi dysponowali podczas sesji radni. - Związki zawodowe mają być obecne.  Żaden ze związkowców szpitala nie pojawił się jednak na sali obrad do samego końca sesji.
     RADA NIE MUSI
     Później Henryk Tokarz pytał dlaczego Zarząd Powiatu akceptował program naprawczy szpitala, a nie Rada Powiatu.  Starosta zapoznał radnych z opinią prawną, z której wynika, że zgodnie z ustawą o zakładach opieki zdrowotnej odpowiedzialność za wszelkie programy naprawcze ponosi dyrektor szpitala i nie ma żadnego wymogu przyjmowania takiego programu przez Radę Powiatu.
     - Potwierdzili nam w Regionalnym Komitecie Sterującym, że nie jest potrzebna ani żadna decyzja Rady Powiatu ani Zarządu, ale żeby nie dmuchać na zimne po konsultacji z radcą prawnym Zarząd zaakceptował ten program w kwestii restrukturyzacji zatrudnienia - dodał Zbigniew Jaszczuk.
     Henryk Tokarz: - Mówimy zatem o dwóch różnych programach. Zarząd zaopiniował program restrukturyzacji zatrudnienia dla potrzeb komitetu czy zarząd zaakceptował program naprawczy szpitala powiatowego w Żninie? Ja już się gubię. Albo mówimy o programie naprawczym, albo programie restrukturyzacji zatrudnienia.
    
Starosta wyjaśnił: - Program restrukturyzacji zatrudnienia jest częścią programu naprawczego.
     Przypominamy, że 28 kwietnia Zarząd Powiatu podjął uchwałę w sprawie zaakceptowania programu naprawczego szpitala w Żninie (tak brzmi treść tej uchwały, szerzej pisaliśmy o tym w poprzednim numerze Pałuk, sprawa swój dalszy ciąg miała pod koniec sesji).

 

Reklama
Stefan Firszt: - Należy dopasować otrzymywane przez szpital pieniądze do jego kosztów, bo ciągle mówi się, że za mało dostajemy z Kasy Chorych. A więcej przecież nam nie dadzą. (am)


     GDZIE JEST KSIĘGOWA?
     Radna Hanna Czajkowska zastanawiała się,  co przez 7 miesięcy zrobił Zarząd Powiatu w celu opracowania programu działania w zakresie lecznictwa zamkniętego.
     - Dlaczego nie zastanawiamy się nad powołaniem grupy ekspertów, skoro szpital jest już w tak trudnej sytuacji a my nie potrafimy nic w tym zakresie zrobić? - pytała radna.
     Starosta wyjaśnił, iż firma konsultingowa za opracowanie programu wzięłaby sporo pieniędzy, a jego wdrożenie mogłoby nie przynieść spodziewanych efektów.
     Dyrektor Roman Cieślewicz relacjonując sprawozdanie finansowe za ub.r. powiedział, iż szpital poniósł stratę 1.729.417 zł. Jego zdaniem koszty działalności były wyższe od uzyskanych przychodów. Wypowiedział się również na temat zwolnień.
     - Pierwotnie planowaliśmy zwolnienie do 80 osób, ale po przeanalizowaniu sytuacji stwierdziliśmy, że 51 osób to jest bariera, której przekroczyć nie można, gdyż szpital może mieć kłopoty z funkcjonowaniem - dodał dyrektor.
     Radny Henryk Tokarz przygotował 15 pytań. Gdy zaczął zadawać je Cieślewiczowi, ten nie potrafił na nie konkretnie odpowiedzieć. - Tu wystąpił błąd głównej księgowej. Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. O to należałoby pytać poprzednią dyrekcję - tak odpowiedział na pierwsze 3 pytania radnego Roman Cieślewicz.
     Bolesław Cieniawa przerwał dyskusję i zapytał dyrektora szpitala, dlaczego nie ma na sesji głównej księgowej lecznicy. Roman Cieślewicz: - Sam nie wiem dlaczego jej nie ma. Bolesław Cieniawa ogłosił przerwę. Po 15 minutach na obradach pojawiła się główna księgowa Renata Gac.
     Hanna Czajkowska zapytała księgową, kiedy została poinformowana o sesji. Renata Gac wyjaśniła, iż 6 maja o 10:00. Hanna Czajkowska: - Dlaczego zlekceważyła pani tak ważną sesję? Renata Gac: - Ja pracuję do 15:00. A po 15:00 miałam dziś jechać do Bydgoszczy w bardzo pilnej sprawie rodzinnej. Zostałam zawrócona z trasy. Mogę ubolewać, że nie doszłam do porozumienia z panem dyrektorem. Wydawało mi się, że moja obecność nie będzie konieczna.
     JAK STĄD DO WARSZAWY
     Henryk Tokarz powtórzył swoje 15 pytań. Gdy Renata Gac udzieliła wyjaśnień, radny stwierdził: - Około 300.000 zł nie macie ujęte w bilansie na dzień 1 stycznia br. Radny dodał, że w sprawozdaniu finansowym szpitala za 2002 r. są spore wątpliwości co do rzetelności jego sporządzenia. Ponadto, jego zdaniem, w sprawozdaniu widnieją błędy. Z bilansu wynika, że jedynym źródłem finansowania aktywów obrotowych i trwałych są zobowiązania. Zobowiązania przewyższają aktywa obrotowe i trwałe. Kapitał własny stał się wartością ujemną i kształtuje się na poziomie 346.000 zł na minusie.
     - Działalność firmy w takim stanie stoi pod dużym znakiem zapytania. Czy szpital ma szansę starać się o jakiekolwiek kredyty poza Radą Powiatu, która może go poręczyć? Wskaźnik pokrycia bieżących zobowiązań uległ pogorszeniu. Z jakiego tytułu podarowano 80.000 zł kontrahentom? - zastanawiał się Henryk Tokarz.
     Renata Gac: - Z tytułu pacjentów, którzy nie byli ubezpieczeni. Spora część tej kwoty.
     Henryk Tokarz kontynuował wywód: - Szkoda, że Zarząd Powiatu w ramach nadzoru nie zajął się tym tematem. Nie utworzono oddziału ratunkowego. To się ciągnie jak stąd do Warszawy. Program naprawczy na 2002 r. mówił o zwiększeniu liczby łóżek dla przewlekle chorych z 8 do 20. A oddział został zlikwidowany. Program na 2002 r. zakładał zmniejszenie oddziału urazowo-ortopedycznego. Kolejne kuriozum. Bo zlikwidowano oddział dla przewlekle chorych na rzecz poszerzenia oddziału urazowo - ortopedycznego. Nie wiem czy zrealizowano zmniejszenie oddziału ginekologiczno-położniczego. Będę wnosił, by nie przyjmować tego sprawozdania. Pomógł mi w tym Zarząd Powiatu w osobie pana starosty, za co serdecznie dziękuję. W czasie działania dyrektora Zdzisława Bąka dopuszczono się fałszowania sprawozdawczości. Kwalifikuje się to do prokuratury.
     Henryk Tokarz przedstawił wszystkie 6 zarzutów, jakie postawił Zdzisławowi Bąkowi Zarząd Powiatu odwołując go z funkcji dyrektora szpitala.
     - Ja tego nie wymyśliłem. To wymyślił Zarząd Powiatu w Żninie. Gwoździem do trumny jest to pismo, które przedstawiłem. Nie wiem jak państwo podejdziecie do tematu, jakie polecenia służbowe otrzymaliście. Przyjmując sprawozdanie pomożecie tu panu Bąkowi, który wykorzysta to przed sądem na swoją korzyść - dodał Henryk Tokarz.
     DYŻURY LEKARSKIE
     Hanna Czajkowska z przerażeniem zauważyła, iż więcej niż 50% kosztów pochłaniają w szpitalu pensje. Zwróciła uwagę na dodatkowe uposażenia lekarzy z tytułu dyżurów oraz niskie pensje pielęgniarek. Dodała również, iż Roman Cieślewicz jest w szpitalu po to, żeby coś w nim zmienić. Jej zdaniem gdyby nie miał wizji zmian, nie powinien w konkursie startować.
     - Czy macie właściwe regulaminy płacowe? Tak źle sporządzony bilans nie daje nam żadnej gwarancji. Nie można do końca przyjąć czegoś, co nie jest do końca zrobione - powiedziała radna.
     P.o. wicedyrektora szpitala Jacek Koszek wyjaśnił, iż dyżury lekarskie reguluje ustawa, zgodnie z którą w ciągu miesiąca lekarz może mieć maksymalnie 8 dyżurów.
     - Płaca z tytułu tego dyżuru jest tajemnicą każdego lekarza, której nie zamierzam tutaj zdradzać. Wynosi ona 130% wynagrodzenia zasadniczego w dzień powszedni i 200% wynagrodzenia zasadniczego w czasie święta. Pielęgniarki mają pieniądze z tytułu dodatku nocnego i dodatku pogotowianego. Wszystkim pielęgniarkom, które pracują od 22:00 do 6:00 przysługuje dodatek nocny. Tym, które jeżdżą w pogotowiu przysługuje dodatek pogotowiany. Nie mówimy, że pielęgniarki nie mogą sobie znaleźć pracy dodatkowej, zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami - dodał Jacek Koszek.
     Hanna Czajkowska nie chciała kontynuować dyskusji, gdyż stwierdziła, że to bez sensu.
     W dalszej części sesji radna Wanda Usowska stwierdziła, że nie podobają jej się stosunki interpersonalne na linii pielęgniarki - lekarze.
     - Zło jest w środku. Te stosunki międzyludzkie trzeba naprawić. Nie możemy naprawiać czegoś, co jest złe w środku - argumentowała radna.
     BILANS DO POPRAWKI
     Radny Stefan Firszt zarzucił staroście, iż ten próbował go 5 maja przekonać, że program naprawczy Zdzisława Bąka powstał w 2002 r.  - A było to w 2001 r. i nie zrealizowano z niego nic - argumentował Stefan Firszt.
     Zbigniew Jaszczuk: - Nie jesteśmy w stanie tej sytuacji w szczegółach ocenić. Musimy to do końca czerwca zatwierdzić. Później dyrekcja musi złożyć sprawozdanie do sądu. Z niezłożeniem sprawozdania wiążą się konsekwencje karne. Czasu jeszcze trochę mamy. Wyślijmy biegłego rewidenta do szpitala, który stwierdzi, czy sprawozdanie zostało w sposób rzetelny sporządzone. Ja też mam wątpliwości, ale odłóżmy w tej sprawie głosowanie.
     Henryk Tokarz złożył wniosek, by sprawozdanie finansowe szpitala za 2002 r. zwrócić do ponownej analizy dyrekcji lecznicy i do tematu wrócić na jednej z następnych sesji. Radni opowiedzieli się za wnioskiem jednogłośnie.

 

Reklama

Jacek Koszek do radnych: - Jeżeli państwo oczekujecie od nas cudu, to my cudu nie zrobimy. Oczekujemy od państwa wsparcia. (am)


     ZARZĄD NIE KONTROLUJE
     Nie mniejsze emocje dotyczyły omawiania sprawozdania Zarządu Powiatu z nadzoru nad szpitalem w I kwartale br. oraz programu restrukturyzacji zatrudnienia.
     Hanna Czajkowska stwierdziła, że nie widzi w sprawozdaniu Zarządu Powiatu śladów faktycznej kontroli. Dodała, że nie ma ani jednego słowa o próbie konstruktywnego opracowania programu naprawczego szpitala. - W tym sprawozdaniu tkwi diabeł - powiedziała Hanna Czajkowska.
     Nie ma wymogu, by przyjąć to sprawozdanie Zarządu, głosowane więc nie było.
     Roman Cieślewicz wyjaśnił, iż program naprawczy szpitala nie uwzględnia wszystkiego co powinno się w nim znaleźć. - Ale skupiliśmy się głównie nad restrukturyzacją zatrudnienia, gdyż to w zasadzie program restrukturyzacji zatrudnienia - dodał dyrektor.
     KIERUNKI RADNEGO TOKARZA
     Henryk Tokarz przedstawił nowe kierunki, którymi mógłby pójść żniński szpital.
     - Jedną z dróg jest prywatyzacja żnińskiego szpitala. Tak uczyniła Rada Powiatu w Kwidzynie. Druga z dróg to ustanowienia ordynatora menadżerem, który jest odpowiedzialny za własny oddział. Przestrzegałbym przed pójściem w kierunku ostrego szpitala. Żeby mieć ostry dyżur w szpitalu, OIOM musi być wyposażony i oddział ratunkowy musi być wyposażony. OIOM przyniesie określone zyski, jeśli będzie miał pacjentów, a w 2001 r. za 3 kwartały OIOM przyniósł stratę 307.000 zł, gdyż obłożenie wynosiło 18% - mówił radny.
     KIERUNKI DYREKTORA KOSZKA
     Jacek Koszek stwierdził, że dopóki będzie wicedyrektorem to zrobi wszystko, by szpital w Żninie był szpitalem ostrym.
     - Szpital w Kwidzynie ma egzekucję komorniczą. To najgorszy szpital - dodał Jacek Koszek. P.o. wicedyrektora zwrócił się do radnych z apelem, by program restrukturyzacji zatrudnienia potraktować jako literę A, tego, co dyrekcja zamierza zrobić.
     Roman Cieślewicz: Do 30 czerwca jesteśmy w stanie resztę przygotować.
     RADNI ZATWIERDZILI PROGRAM NAPRAWCZY
     Henryk Tokarz zauważył, że podejmowanie uchwały przez Radę Powiatu w kwestii przyjęcia programu naprawczego jest bezprzedmiotowe, skoro wcześniej przyjął go Zarząd.
     - Przyjmijmy to nie jako program naprawczy, lecz jako program restrukturyzacji zatrudnienia - wnioskował Henryk Tokarz.
     Bolesław Cieniawa stawił wniosek przeciwny, ażeby program naprawczy przyjąć.
     Stefan Firszt ostro zareagował na wniosek przewodniczącego: - Ja za taką treścią uchwały głosować nie będę.
     Zbigniew Jaszczuk: - Nie ma wymogu, ażeby taka uchwała została przez Radę Powiatu przyjęta. Ale ja się boję, że ktoś w Regionalnym Komitecie Sterującym będzie ten program naprawczy przeglądał i powie, że brakuje uchwały Rady Powiatu. Starosta wnioskował zatwierdzić program naprawczy w zakresie restrukturyzacji zatrudnienia.
     Henryk Tokarz: - Potwierdziły się moje obawy, iż wymogiem komitetu było to, że to organ założycielski czyli Rada Powiatu musiała przyjąć ten program. Nie trzeba było wychodzić przed orkiestrę. Tę uchwałę próbuje się dzisiaj przemycić.
     Bolesław Cieniawa poddał pod głosowanie uchwałę dotyczącą zatwierdzenia programu naprawczego szpitala w zakresie restrukturyzacji zatrudnienia. Za przyjęciem uchwały głosowało 11 radnych, przy przeciwnym głosie Henryka Tokarza oraz 7 głosach wstrzymujących.
     Henryk Tokarz zarzucił Bolesławowi Cieniawie, że nie poddał zgłoszonych wniosków pod głosowanie, a uchwała została podjęta w sposób ułomny.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 585 (18/2003)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości