Pas drogi ekspresowej S5 w Brzyskorzystewku w kierunku Bydgoszczy jest całkowicie zablokowany po zderzeniu dwóch tirów i busa. Poszkodowana kobieta podróżująca busem została zabrana do szpitala. Przyczyny i okoliczności będzie ustalała policja. Świadkowie przekazywali swoje hipotezy na podstawie zaobserwowanych wydarzeń. Wynika z nich, że poszkodowana mogła zostać uderzona przez ciężarówkę w momencie, gdy po wyjściu z busa czegoś szukała w jego wnętrzu, częściowo pozostając poza samochodem. W wyniku uderzenia wyleciała za barierki, bus odbił się na drugi pas ruch i uderzył w niego kolejny tir.
Dyżurny w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie otrzymał 13 sierpnia o 9.34 zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na trasie ekspresowej S5 w Brzyskorzystewku. Do zdarzenia tego doszło na pasie w kierunku Bydgoszczy. Jak przekazał nam sierżant sztabowy Piotr Kasprzak z KPP w Żninie, uczestniczyły w nim dwa samochody ciężarowe marki man - obydwa z naczepami oraz bus renault trafic. Doszło do zderzenia tych pojazdów. Okoliczności i przyczyny tego zdarzenia są w tej chwili ustalane. Jedna z podróżujących, konkretnie z busa została zabrana przez pogotowie do szpitala. Kierujący pojazdami byli trzeźwi.
W tej chwili nie wiadomo jeszcze, czy zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako kolizja, czy jako wypadek. Świadkowie przekazywali swoje hipotezy na podstawie zaobserwowanych wydarzeń. Wynika z nich, że poszkodowana mogła zostać uderzona przez ciężarówkę w momencie, gdy po wyjściu z busa czegoś szukała w jego wnętrzu, częściowo pozostając poza samochodem. W wyniku uderzenia wyleciała za barierki, bus odbił się na drugi pas ruch i uderzył w niego kolejny tir. Kobieta była przytomna.
Trwają czynności służb na miejscu, a pas S5 w kierunku Bydgoszczy jest tam zablokowany. Na miejscu są strażacy z 2 zastępów JRG Żnin i 1 zastępu OSP Brzyskorzystewko. Pojazdy jadące z południa kierowane są na węźle w Jaroszewie na dawną DK5. W związku z tym i na niej mogą tworzyć się korki.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Widziałam tę kobietę. Faktycznie czegoś szukała i była to torebka. Zapewne chciała oddalić się z miejsca wypadku jako jego ofiara - bądź w szoku powypadkowym bądź w tzw. ostatnim zrywie życia. Normalnie w takiej sytuacji nie pilnuje się torebki z własnymi dokumentami, tylko rozwój zdarzenia na drodze albo lamentuje nad sytuacją. Któryś z kierowców musiał ewidentnie zawinić i na mój nos, skoro była niewinna ofiara wypadku, to to na bank nie było to zdarzenie losowe. Zdarzenia na drogach rządzą się swoimi prawidłowościami. Dlatego dziwi mnie bardzo, że ludzie tak bezmyślne nie stosują się do znaków drogowych, zwłaszcza podstawowych poziomych. Skutki tych konkretnych przewinień zawsze i dość szybko wracając absolutnie do każdego, a mandat to wręcz prezent od policji dla tego kto takich naruszenia prawa drogowego dokonał.
Widziałam tę kobietę. Faktycznie czegoś szukała i była to torebka. Zapewne chciała oddalić się z miejsca wypadku jako jego ofiara - bądź w szoku powypadkowym bądź w tzw. ostatnim zrywie życia. Normalnie w takiej sytuacji nie pilnuje się torebki z własnymi dokumentami, tylko rozwój zdarzenia na drodze albo lamentuje nad sytuacją. Któryś z kierowców musiał ewidentnie zawinić i na mój nos, skoro była niewinna ofiara wypadku, to to na bank nie było to zdarzenie losowe. Zdarzenia na drogach rządzą się swoimi prawidłowościami. Dlatego dziwi mnie bardzo, że ludzie tak bezmyślne nie stosują się do znaków drogowych, zwłaszcza podstawowych poziomych. Skutki tych konkretnych przewinień zawsze i dość szybko wracając absolutnie do każdego, a mandat to wręcz prezent od policji dla tego kto takich naruszenia prawa drogowego dokonał.