Reklama

Szkoła w Murczynie

Czesław Kośmocki nie zgadza się z tym, aby radni nauczyciele brali udział w głosowaniu nad likwidacją szkół
     fot. Remigiusz Konieczka

Nie likwidacja, lecz nowa
   Szkoła w Murczynie
   Radni zdecydowali, że w Murczynie ma powstać kompleks szkolny dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjum. W założeniu ma on skupiać młodzież ze wschodniej części gminy. Praktycznie przeznaczony będzie prawie dla wszystkich dzieci ze szkół wiejskich. Pomoc w budowie szkoły zaoferował ks. proboszcz Piotr Rutkowski.

   Dla komitetów obrony szkół, a w szczególności Szkoły Podstawowej nr 3 budowa szkoły w Murczynie była do zaakceptowania, ale pod jednym warunkiem. Ich zdaniem decyzja o budowie kompleksu szkolnego nie powinna wiązać się z koniecznością zamykania szkół w tym roku. Ewentualna decyzja o zamknięciu trójki mogłaby zapaść dopiero po zakończeniu inwestycji w Murczynie.
    - "Sensownym rozwiązaniem wydaje się być powrót do zaniechanej niegdyś koncepcji budowy nowej szkoły na terenie wiejskim, tuż za wschodnią granicą miasta. Teren jest przygotowany. Wiemy gdzie szukać i jak pozyskać środki. Wysokość refundacji tej inwestycji może sięgnąć 75% poniesionych kosztów. Subwencja będzie większa, szkoła niewielka, dostosowana do wymogów nowoczesnej Europy, warunki dokształcania ok. 300 uczniów wprost idealne. A może zlokalizować tu również gimnazjum? Ilość uczniów wzrosłaby o kolejne 200 osób, a koszty utrzymania zmalałyby w sposób znaczący. Zapraszamy do dialogu w tej sprawie. Z nami naprawdę nie tak trudno się dogadać" - mówił na sesji Wojciech Lisiecki z komitetu obrony Szkoły Podstawowej nr 3.
    - "Na tle dyskusji o restrukturyzacji oświaty pojawił się temat budowy nowego kompleksu szkolnego. Temat dotyczy wsi Murczyn. Proponuję rozszerzenie zapisu w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym o budowę kompleksu szkolnego. Rozpoczęcie inwestycji planujemy na rok bieżący, a zakończenie w 2008 r" - powiedział burmistrz Jarosław Jaworski.

Zielona kreska oznacza granicę gruntów Żnina i Murczyna. Nowa szkoła powstanie 200 metrów od budynku szkoły nr 3, dzierżawionego od Kościoła. Ale ponieważ są to grunty Murczyna, będzie to szkoła wiejska i będzie miała dotację taką samą jak szkoły wiejskie.
             rys. Marcin Dobosz

    BŁAGANIA BĄKA
    Przewodniczący komisji budżetu Czesław Kośmicki powiedział, że w ubiegłym roku komisja trzykrotnie poruszała na swoim posiedzeniu temat budowy szkoły. - "Radny Bąk na jednej komisji wnioskował i błagał wręcz, żeby szkoła znalazła się w planie. Teraz przyszedł czas, żeby ta szkoła zaistniała. Warunki nauki trzeba podnieść, żeby dzieci miały lepsze warunki do nauki, do zaplecza, do nowości. Trzeba założyć, że w nowej szkole powinno być jak najlepsze wyposażenie" - argumentował Czesław Kośmicki.
    Radny Krzysztof Jóźwiak wyraził swoje wątpliwości co do tematu budowy nowej szkoły. Burmistrz mówił, że w budżecie zabrakło 500 tys. zł na oświatę, to skąd weźmie kolejne 300 tys. na sfinansowanie dokumentacji i projektu budowy nowej szkoły w tym roku: - "To jest mydlenie oczu" - mówi radny.
Burmistrz uzależnił rozpoczęcie inwestycji od zakończenia spraw związanych z restrukturyzacją i dodał, że chociaż będzie starał się pozyskać środki na budowę spoza budżetu, to konieczny będzie początkowy wkład gminy w inwestycję.
    DOBRE, BO WIEJSKIE
    Radny Lucjan Adamus zachwalał warunki w szkołach wiejskich już istniejących: - "Te szkoły zostały doprowadzone do dobrego standardu. Zajęcia WF-u są na wysokim poziomie odpowiadającym warunkom i wymogom. A w każdej szkole jest sala i boisko, a dzieci mogą pobiegać, bo od tego jest WF. Nie chowajmy ich w warunkach cieplarnianych". Radny dodał, że prowadzona jest manipulacja, bo budżet jest w nędznym stanie i dlatego dziwi go wprowadzenie zapisu o budowie nowej szkoły i przeznaczeniu na ten cel 300 tys. zł.
- "Nie ukrywajmy przed nikim tego, że budowa nowej szkoły wiąże się z zamknięciem całej sieci szkół i to szkół wiejskich" - mówił Lucjan Adamus.
    - "Nie róbmy nic jeżeli jesteśmy w stanie powiedzieć społeczności szkolnej, że mają stabilną sytuację, że w takich warunkach mogą żyć i się uczyć" - odpowiedział burmistrz.
    SKĄD TA ZMIANA
    Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Fabian Heinich chciał dowiedzieć się od burmistrza ilu oddziałowa będzie nowa szkoła, ilu będzie się w niej uczyć dzieci i jak duży będzie obwód szkoły.
    - "Wcześniej odnosił się pan sceptycznie do tematu budowy nowej szkoły. Skąd ta zmiana" - dociekał Fabian Heinich.
    Burmistrz powiedział, że obwód będzie ustalany w oparciu o najbliższe Murczynowi miejscowości. A kompleks szkolny złożony z uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum mógłby liczyć 500 - 600 uczniów. Odpowiadając na pytanie radnemu Jerzemu Krynickiemu burmistrz mówił także o budowie hali sportowej, gdyż planowany jest kompleks, a nie tylko sam budynek.
    BUDOWA BEZ LIKWIDACJI
    Dla Haliny Wałeckiej jasne jest, że nie wszystkie placówki oświatowe na terenie gminy Żnin można nazwać szkołami XXI wieku. 
- "Chcemy lepiej uczyć dzieci. Ale czy ta nowa szkoła musi powstać na zgliszczach szkół przeznaczonych do likwidacji?" - pytała się radna. Dodała, że najlepiej byłoby zastosować okres przejściowy, w którym zostałaby wybudowana nową szkołę przy podtrzymaniu dotychczasowej sieci szkół.
    SZANSA DLA DZIECI
    Przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Kaźmierczak opowiedział się za budową nowej szkoły. Powiedział, że będzie ona szansą na stworzenie dobrych warunków dla uczniów.
- "Już 10 lat dyskutujemy i zamykamy szkoły. Za rok, dwa będziemy mogli zamknąć szkoły. W gminie nic nie mamy własnego wybudowanego. To jest spowodowane tym, że nie jesteśmy w stanie przeprowadzić reform, nie tylko w szkolnictwie. Po wyborach bez względu na to kto tutaj będzie siedział i jaki burmistrz zostanie wybrany zacznie od reformy. Dlatego zadbajmy o dzieci, które będą mogły chodzić do nowej szkoły, a nie chodzą" - mówił Dariusz Kaźmierczak. - "Nie róbmy nic. Tylko najpierw odpowiedzmy na pytanie ile petycji wpłynęło o budowę dróg. Pisali je ci sami ludzie, którzy tu dziś siedzą".
    POWRÓT DO POMYSŁU
    Czternastu radnych poparło wpisanie nowej inwestycji do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego, trzech było przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu. 
Inwestycja w WPI wpisana została pod numerem czterdziestym. Budowę nowej szkoły rozłożono na cztery lata od 2005 do 2008 roku, a koszt oszacowano na 4.500.000 złotych. W tym roku 300.000 zł miałoby być przeznaczonych na sfinansowanie koniecznej dokumentacji projektowej. Przez następne trzy lata na budowę przeznaczano by po 1.400.000 zł. Działka, na której mogłaby powstać szkoła położona jest w Murczynie, tuż za granicami miasta. Inicjatywa budowy nowej szkoły wcale nie pochodzi z tego roku. Pomysł narodził się na przełomie 2000 i 2001 roku w trakcie poprzedniej kadencji rady Miejskiej i czasów burmistrza Leszka Jakubowskiego. Gmina wystąpiła z wnioskiem do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o przejęcie gruntów w Murczynie. Początkowo miały tam powstać boiska, ale potem plany zmieniono i powstała koncepcja budowy szkoły. Stało się tak, ponieważ placówka na terenie wiejskim daje gminie większą subwencję i większe możliwości na pozyskanie środków na budowę.
    EKONOMICZNIE NIEZASADNE
    Jednak późniejsze wypadki na sesji związane z odrzuceniem przez radnych projektów uchwał o zamiarze likwidacji szkół stawia pod znakiem zapytanie budowę nowej szkoły. Wiceburmistrz Janusz Biegański powiedział, że wprowadzenie inwestycji do WPI miało pójść w parze z oszczędnościami związanymi z restrukturyzacją. Dofinansowania mogłyby także spłynąć z tytułu zbywanych gminnych nieruchomości. Oddalenie restrukturyzacji oświaty pozostawia problem w postaci 500 tys. dziury do załatania.
    - "Po piątku emocje jeszcze nie opadły. Jakiejś konstruktywnej rozmowy w tym temacie nie było. Patrząc na budżet stwierdzam jednak, że nie można w jedno i drugie jednocześnie dmuchać. Dialog wróci, ale nie wiem czym się skończy" - powiedział Janusz Biegański.
Natomiast skarbnik gminy Aleksandra Szpek stwierdziła jednoznacznie, że w okolicznościach związanych z odrzuceniem restrukturyzacji, gdzie w celu pokrycia niedoboru w budżecie może być konieczne zaciągnięcie kredytu krótkoterminowego (spłacanego z bieżących dochodów w roku budżetowym), rozpoczęcie nowej inwestycji jest nieekonomiczne.
Tymczasem swoją pomoc w budowie nowej szkoły podtrzymał proboszcz parafii św. Marcina ks. Piotr Rutkowski: - "Oferuję swoje umiejętności związane z organizacją i znajomością budownictwa". Na razie jest to pomoc nieoficjalna, gdyż o krokach burmistrza i urzędu nikt proboszcza nie informował. Ale przy okazji pierwszej oficjalnej rozmowy ks. Piotr zaoferuje swą pomoc.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 678 (6/2005)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości