- Państwa jednostka jest wyjątkowa, jedyna w regionie, unikatowa w skali kraju, państwa zaangażowanie i doświadczenie w zakresie ratownictwa wysokościowego, technicznego, wodnego, chemicznego, jaskiniowego, medycznego i lotniczego zasługują na najwyższe uznanie - podkreślił starosta nakielski podczas uroczystości nadania sztandaru OSP JRS w Kowalewku.
Komendant Krzysztof Napieralski odbiera sztandar jednostki od rodziców chrzestnych Justyny Trelińskiej i Witolda Błasiaka W sobotę 16 września członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej Jednostki Ratownictwa Specjalnego w Kowalewku przeżywali uroczystość nadania sztandaru jednostce. Wydarzeniu temu nadali szczególny charakter, uczestniczyli w nim przedstawiciele służb mundurowych policji, państwowej i ochotniczej straży pożarnej, wojska, harcerstwa, samorządowcy z powiatu i gminy, przyjaciele jednostki. Przybyły liczne poczty sztandarowe, wśród nich poczet z Zespołu Szkół Niepublicznych im. Jana Szatowskiego w Janowcu.
Rozpoczęło się uroczystą mszą św., podczas której proboszcz miejscowej parafii ks. Jarosław Rusnak przed poświęceniem sztandaru podkreślił zaangażowanie, doświadczenie i oddanie miejscowej jednostki. Po mszy uczestnicy uroczystości za Orkiestrą Dętą OSP w Kcyni przeszli na plac przed świetlicą wiejską. Minutą ciszy uczczono pamięć Komendanta Gminnego ZOSP RP Grzegorza Hemmerlinga.
Uroczystość, którą rozpoczęło wciągnięcie flagi na maszt, poprowadził mjr rezerwy Jarosław Odrobiński. Powitania przybyłych dokonał Krzysztof Napieralski, komendant OSP JRS Kowalewko, a później przedstawił historię jednostki. Powstała ona w 2003 roku na bazie drużyny starszoharcerskiej 141 Bydgoskiej Drużyny Harcerskiej Habas im. 27 Dywizji Piechoty Armii Krajowej. - Z drużyny strarszoharcerskiej przekształciliśmy się w w OSP i przyjęliśmy nazwę OSP Jednostka Poszukiwawczo-Ratownicza w Drążnie w gminie Mrocza. Jednostka skupiała wówczas 42 osoby, dziś jest więcej, 56 osób. Jednostka zawsze była specyficzna, gdyż nie zajmowaliśmy się gaszeniem pożarów, a ratownictwem wodnym, wysokościowym, technicznym i medycznym. Oprócz działalności związanej bezpośrednio z ratowniczą, jednostka od zawsze realizowała zadania zlecone przez Ministerstwo Obrony Narodowej, czyli zadania z zakresu szkoleń proobronnych, skoków spadochronowych, przygotowanie do służby zawodowej w szeregach wojska, straży granicznej czy straży pożarnej - mówił komendant Krzysztof Napieralski.
Jednostka w swoich szeregach skupia nie tylko ochotników strażaków, ale i funkcjonariuszy policji, straży granicznej, wojska, w tym żołnierzy jednostek specjalnych Grom Agat, komandosów. - Udało się nam powołać Pałuckie Muzeum Techniki Wojskowej i Uzbrojenia, którego właścicielem jest nasza jednostka OSP, podjęliśmy działania utworzenia Mundurowego Klubu Strzeleckiego, który otrzymał licencję Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego i tu z pomocą i przychylnością przyszedł nam ówczesny burmistrz Piotr Hemmerling, dzięki czemu udało się odtworzyć resztki strzelnicy na terenie przyległym do wsi. Obecnie dysponujemy jedyną na terenie powiatu nakielskiego strzelnicą sportową o osi 100 metrów. Wybudowaliśmy lądowisko, miejsce startów i lądowań dla motolotni z kamerą termowizyjną, bo w statucie mamy obserwację terenów leśnych, szkolenia personelu lotniczego. Przyszłym marzeniem jest to, żeby w związku z obserwacją terenów leśnych jednostka była w tym zakresie wykorzystywana w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym - powiedział komendant.
Wspomniał też o wsparciu otrzymanym od biskupa Jana Tyrawy, który po sierpniowej nawałnicy zwrócił się do jednostki o pomoc w usuwaniu skutków nawałnicy na terenie diecezji bydgoskiej.
Rodzicami chrzestnymi sztandaru byli Justyna Trelińska i mjr w stanie spoczynku Witold Błasiak. - Aby sztandarem tym nawiązywać do największych wartości, tradycji, wierności, honoru, godności i dobrego imienia strażackiej służby. Aby za największy trud i ofiarność w ratowaniu życia i mienia ludzkiego przed zagrożeniami dać symbol swego przywiązania i więzi ze strażakami. By pod sztandarem tym kształtowały swoje podstawy patriotyczne kolejne pokolenia - odczytała akt nadania sztandaru Justyna Trelińska.
Witold Błasiak wraz z Justyną Trelińska przekazali sztandar komendantowi Krzysztofowi Napieralskiemu, a on pocztowi sztandarowemu. Fundatorzy sztandaru dokonali okolicznościowego wbicia gwoździ w drzewiec i wpisu w akcie ufundowania.
Po tym momencie przyszedł czas na odznaczenia, z których część do jednostki na czas nie dotarła i wręczone zostaną na kolejnej uroczystości 11 listopada.
Na wniosek wojewody kujawsko-pomorskiego medal za zasługi w działalności na rzecz społeczności lokalnej przyznano Andrzejowi Gorlewskiemu. Na wniosek Zarządu Głównego Ligi Obrony Kraju w Warszawie brązowymi medalami uhonorowani zostali przez Piotra Hemmerlinga: Józef Papski, mł. asp. Rafał Stasiak i st. ratownik Łukasz Tecław.
Odznaką skoczka spadochronowego formacji ratownictwa Krzysztof Napieralski odznaczył: ratownika Roberta Światłowskiego, Bartosza Kiliana, mł. rat. Łukasza Makuszewskiego, mł. rat. Piotra Kowalskiego.
Odznakę zasłużonego dla jednostki przyznano st. asp. Adamowi Kontowiczowi.
W dowód uznania za bezinteresowne oddawanie krwi decyzją Zarządu Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża odznakę Zasłużony Honorowy Dawca Krwi za oddanie 12 litrów krwi uhonorowano Jakuba Błasiaka i Bartłomieja Najdowskiego, za 6 litrów krwi - Błażeja Trelińskiego, za oddanie 5 litrów krwi - Izabelę Błasiak i Ewę Pikul. Odznaczenia wręczał przedstawiciel PCK w Nakle Zygmunt Czajkowski.
Komendant Komisariatu Policji w Kcyni Piotr Smoliński, dowódca jednostki JRG PSP Nakło Sławomir Murawski i Józef Papski, kwatermistrz OSP JRS Kowalewko otrzymali ryngrafy jednostki w ramach podziękowania za współpracę z jednostką.
Jarosław Odrobiński odczytał adres okolicznościowy od Pawła Solocha, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, natomiast Mariusz Skoczek odczytał list od posła Łukasza Schreibera.
Starosta nakielski Tomasz Miłowski podkreślił, że uroczystość jest okazją do podziękowania druhom za codzienną służbę, często z narażeniem własnego zdrowia, a nawet życia, zgodnie z dewizą Bogu na chwałę, ludziom na ratunek. - Państwa jednostka jest wyjątkowa, jedyna w regionie, unikatowa w skali kraju, państwa zaangażowanie i doświadczenie w zakresie ratownictwa wysokościowego, technicznego, wodnego, chemicznego, jaskiniowego, medycznego i lotniczego zasługują na najwyższe uznanie. Nie zapominamy też o państwa inicjatywach społecznych i patriotycznych. Za to wszystko składam podziękowania i wdzięczność - powiedział Tomasz Miłowski. Starosta zapewnił, że będzie pamiętał o tej jednostce i uwzględniał ją w rozdzielaniu środków. Wspomniał, że Krzysztofa Napieralskiego poznał przed dziesięciu laty i zaznaczył, że członkowie jednostki są to wszechstronni, niesamowici ludzie. Docenił również gest byłego burmistrza Tomasza Szczepaniaka, który ulokował jednostkę na terenie gminy Kcynia.
Wiceprezes Okręgu Wołyńskiego Światowego Związku Żołnierzy AK Zdzisław Żurowski dziękował za kultywowanie tradycji 27. Wołyńskiej Dywizji ufając, że stosunki będą jeszcze bardziej spójne. - Czas przekazać już młodym naszą historię, nasze doświadczenia, wrażenia i cieszę się, że tu mamy taką możliwość, taki potencjał kultywowania tradycji - mówił Zdzisław Żurowski.
Burmistrz Kcyni Marek Szaruga złożył na ręce komendanta gratulacje z okazji nadania sztandaru. - To także symbol męstwa, wierności i zachowania tradycji. Gratuluję dotychczasowy osiągnięć i wierzę w to, że tego sztandaru będziecie strzec jak źrenicy własnego oka, a Bóg, honor i ojczyzna będzie zawsze dla was najwyższym nakazem - mówił burmistrz Kcyni.
- Sama nazwa 27 Brygada Armii Krajowej to jest historia, o tyle znamienita, że coś co żyje dzisiaj mówi o tych, którzy zginęli za Polskę na Wołyniu i nie tylko. Wiemy, że jednostka uczestniczy w kultywowaniu tradycji, w zjazdach, konferencjach, uroczystościach, akcjach. Ta nazwa zobowiązuje, a przypieczętowaniem tych wszystkich działań jest dziś nadanie sztandaru. Teraz, panie komendancie, ta jednostka staje się prawowitą jednostką ze swoim charakterem i sztandarem. Teraz możecie wysoko nieść sztandar, czoło i to, co sobą reprezentujecie - mówił Tomasz Szczepaniak, były burmistrz Kcyni życząc powodzenia w pracy społecznej niosącej pomoc bliźnim i wytrwałości wobec osób, które były nieżyczliwe tej jednostce, bo i tacy się zdarzali w jej historii.
Henryk Konarski, prezes Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Bydgoszczy i drużynowy XVI Żeglarskiej Drużyny Harcerskiej z Bydgoszczy zaznaczył, że jednostka wyrosła z harcerstwa.
- Jednostka powstała w Drążnie, tam ją wypędzono, po to, by sprzedać obiekt, cieszę się, że druh Napieralski nie porzucił swoich planów, myśli i doprowadził swoje dzieło do końca - powiedział Henryk Konarski.
Odczytany został też list gratulacyjny od dowódcy Klubu Żołnierzy Rezerwy LOK w Nakle nad Notecią Jana Nowakowskiego.
Krzysztof Napierała docenił obecność Tomasza Niedbalskiego, przedstawiciela firmy Redon z Nakła, firmy, która wspiera jednostkę od początku w każdym aspekcie i dzięki której powstało lądowisko. - Pragnę gorąco podziękować za te wszystkie lata, w których nas wspieraliście, byliście z nami. Mam nadzieję, jest to moim marzeniem, by jednostka mogła służyć w szerszym zakresie tej społeczności i zapewnić, że zawsze możecie liczyć na naszą pomoc, wsparcie, a także sympatię - mówił Krzysztof Napieralski.
Komendant odbierał gratulacje i podziękowania od przybyłych gości, w tym mieszkańców Kowalewka, który nie kryli radości, że jednostka działa na ich terenie niosąc pomoc społeczeństwu.
Po części oficjalnej delegacje udały się na poczęstunek do świetlicy, a pozostali goście na strzelnicę, gdzie czekał na nich poczęstunek i możliwość sprawdzenia swoich umiejętności strzeleckich.
Więcej zdjęć w naszej galerii, a film w zakładce Filmy.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1336 (38/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze