Reklama

Szubiński Atlas został mistrzem świata

Szubun, Marcin Sendwicki, Kukaj, mistrzostwo
     Szubiński Atlas został mistrzem świata
     Marcin Sendwicki z Szubina zdobył tytuł mistrza świata w irlandzkim Belfaście w kategorii poniżej 105 kg. Na lotnisku hucznie powitała go rodzina.

Powitanie Marcina Sendwickiego na lotnisku fot. Piotr Bembenek

     Zawody odbyły się ostatniego dnia lipca w Titanic Exhibition Centre w Belfaście. Zgodnie z dostępną na stronie internetowej oficjalną listą startową i wyników wzięło w nich udział osiemnastu siłaczy, których waga nie mogła przekraczać 105 kg. Wśród startujących byli reprezentanci Włoch, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Litwy, USA, Ukrainy, Czech i Polski. Nasz kraj reprezentowali: Marcin Sendwicki i Tomasz Bator. Zawodnicy rywalizowali w sześciu konkurencjach. Są takie same, jak w zawodach organizowanych na terenie Polski, z tym że często organizatorzy urozmaicają je i tak też było w Belfaście, gdy zawodnicy musieli wykonać zegar, a za obciążenie służył motocykl albo martwy ciąg z samochodami.
     W wyciskaniu belki Marcin Sendwicki zajął pierwsze miejsce ex aequo z dwoma reprezentantami USA - Seanem Demarinisem i Robem Kearney`em. Wszyscy zakończyli rywalizację na belce o wadze 170 kg. Drugą konkurencją był spacer buszmena. Zawodnicy musieli jak najszybciej przenieść 420 kg ciężar na odległości 20 m. Marcin Sendwicki wykonał to w czasie 16,07 sekundy i w tej konkurencji zajął trzecie miejsce, a w generalce spadł na trzecie. Trzecią konkurencją był martwy ciąg. Należało jak najwięcej razy podnieść ciężar 340 kg. Liczyła się ilość powtórzeń. Marcin Sendwicki zrobił to 13 razy, zajmując w tej konkurencji drugie miejsce i dzięki temu w klasyfikacji generalnej przesunął się o jedną pozycję w górę. Zegar, to konkurencja polegająca na przesunięciu ciężaru po obwodzie okręgu. Reprezentant Szubina przeszedł w okręgu 36,5 metra i w tej konkurencji zajął dopiero szóste miejsce (najlepszy przeszedł 45 m), ale nie stracił drugiego miejsca w generalce, ponieważ w tej konkurencji wygrali zawodnicy, którzy w klasyfikacji ogólnej zajmowali odległe lokaty. Przedostatnia konkurencja, to był pokaz siły Marcina Sendwickiegio. Polegała ona na jak najdłuższym trzymaniu - nazwijmy to - walizek o wadze bagatela 270 kg. Podczas gdy konkurenci puszczali ciężar, Marcin trzymał, trzymał i wytrzymał 47,71 sek. W tej konkurencji nie miał sobie równych. Wygrał ją i w generalce został dzięki temu liderem. Ostatnią konkurencją było podnoszenie kul. W języku angielskim konkurencja ta nazywa się Atlas Stones i chyba właśnie ta nazwa najbardziej oddaje jej charakter. Kto pamięta rzeźbę Atlasa na szczycie lubostrońskiego pałacu, ten zrozumie na czym polegała rywalizacja. Zawodnicy, oczywiście nie z taką lekkością jak Atlas z pałacu, musieli podnieść i unieść kamienie o różnej wadze, na cokole o różnej wysokości. Najlżejszy kamień na najwyższą wysokość, a najcięższy na najniższą. Zaczynali od 100 kg, potem był kula o wadze 120 kg, 140 kg, 160 kg i 180 kg. Liczył się też czas. Marcin Sendwicki podniósł cztery kule w 38,02 sek. Nie udało mu się ponieść kuli 180 kg. W konkurencji tej zajął dopiero dziewiątą lokatę, ale w klasyfikacji generalnej i tak wygrał. Zdobył łącznie 90 pkt. Drugie miejsce zajął Sean Demarinis (87 pkt), a trzecie Maris Rosentals z Łotwy (79,5 pkt).
     Marcin Sendwicki w ubiegłą środę został hucznie powitany przez rodzinę i przyjaciół na bydgoskim lotnisku. W piątek mistrza ugościł burmistrz Artur Michalak, natomiast we wtorek 9 sierpnia odbyło się spotkanie z mieszkańcami zorganizowane w Muzeum Ziemi Szubińskiej.
     Więcej zdjęć (z powitania i ze spotkania) w naszej galerii.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1278 (32/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości