Radni sugerują, że wójt obcinając dotację dla LKS Rogowo prowadzi prywatną rozgrywkę z prezesem klubu, że jego działania mają podtekst polityczny, a na skutek takiej decyzji najbardziej stracą dzieci i młodzież. - Po przeanalizowaniu uznałem, że kwota 50.000 zł w zupełności wystarczy klubowi na kolejny okres tego roku, tym bardziej, że kieruję się celowym i racjonalnym wydatkowaniem środków - odpowiada wójt.
Komisja konkursowa weryfikująca wnioski o przyznanie dotacji sportowych LKS Rogowo przyznała kwotę dotacji na poziomie roku ubiegłego, tj. 78.000 zł (klub wnioskował o 80.000 zł). Po rekomendacji komisji ostateczną decyzję podejmuje wójt, który w tym przypadku doszukał się we wniosku błędu w dacie (2013 zamiast 2014) i wezwał do ponownego złożenia wniosku. Po spełnieniu przez klub formalności, wydał zarządzenie, na mocy którego przyznał klubowi 50.000 zł. LKS Rogowo jako jedyny klub otrzymał ostatecznie mniejszą dotację niż rekomendowana przez komisję, pozostałe kluby otrzymały tyle, ile przyznała komisja.
Pomniejszona o 28.000 zł dotacja dla LKS Rogowo to, jak stwierdził na sesji radny Tomasz Michalczak, nic innego jak kara dla klubu, krzywda dla sportowego środowiska hokeistów, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Pytał wójta Józefa Sosnowskiego, dlaczego dotacja została pomniejszona tylko w stosunku do tego jednego klubu, który skupia tak liczną rzeszę młodzieży, promuje gminę w całym kraju, zdobywa medale. W dodatku jest to klub, który kolejny rok wykazuje się największą kwotą pozyskanych środków z innych źródeł. Jest to kwota zbliżona do dotacji pozyskanej z gminy. Natomiast w LZS Grochowiska Księże 99% budżetu klubu stanowi gminna dotacja. Radny Michalczak sugerował, że LZS Grochowiska powinien nazywać się Gminnym Zespołem Sportowym, skoro jest finansowany prawie w 100% przez gminę.

Robert Wódczak podkreślał, że zmniejszenie dotacji jest uderzeniem w dzieci i młodzież fot. Sylwia Wysocka
- Usłyszymy, że dotacja jest pomniejszona, bo szukamy oszczędności. Jeśli szukamy ich nawet w sporcie, to dlaczego tylko w jednym klubie, a nie we wszystkich. Póki co nie słyszeliśmy o oszczędnościach w żadnych działach budżetu, w żadnych klubach poza LKS Rogowo. W mojej obiektywnej ocenie podłoże takiej decyzji leży gdzie indziej, a za to zapłaci młodzież. Klub czeka być może decyzja o zmniejszeniu liczby zespołów wystawianych do rozgrywek - mówił Tomasz Michalczak.
Przewodniczący komisji oświaty i sportu Piotr Sławski otrzymał pismo podpisane przez sympatyków i kibiców LKS Rogowo, w którym zawarte zostały pytania do wójta. W piśmie w związku ze zmniejszoną o 28.000 zł w stosunku do roku ubiegłego dotacją zgłaszają obawy co do dalszego prawidłowego funkcjonowania klubu. Pytają wójta, dlaczego ogranicza możliwość rozwoju fizycznego dzieciom i młodzieży z LKS Rogowo, dlaczego uniemożliwia zawodnikom występowanie w rozgrywkach halowych, dlaczego zniechęca działaczy do społecznej pracy na rzecz LKS w Rogowie. I dlaczego zarządzeniem o zmniejszonej dotacji doprowadził do sytuacji, w której nie wszystkie drużyny LKS zostaną zgłoszone do rozgrywek w nowym sezonie. - Miałem przekazać te pytania na ręce wójta, więc to czynię, ale zaznaczam, że nie pod wszystkim się tu podpisuję - powiedział Piotr Sławski.
Podkreślił, że w hokeju na trawie znacznie łatwiej dostać się na zawody olimpijskie, gdyż tych drużyn jest znacznie mniej niż np. piłkarskich. Podkreślił, że Pałuczanka Żnin jest w 100% finansowana z budżetu gminy Żnin i boryka się też z problemem pozyskania zawodników.
Radny Robert Wódczak zaznaczył zaraz, że nikt nie mówi o braku zawodników, bo takiego problemu nie ma i nie to jest przedmiotem dyskusji, a pomniejszone dofinansowanie: - Zapewniam, że nikogo na siłę do klubu się nie ciągnie, że grają ci, którzy chcą.
Radny tłumaczył dalej, że z puli 110.000 zł dotacji pięcioosobowa komisja powołana przez wójta przyznała rogowskiemu klubowi 78.000 zł dotacji, tyle ile przed rokiem. Wójt obciął o blisko 40% tę kwotę i to tylko jednemu klubowi.
- Odpowiedź - bo szukamy pieniędzy na kościół. Dla mnie jest to gra polityczna z wykorzystaniem tragedii kościoła. Jako radny jestem za tym, by pomóc w odbudowie kościoła, ale nie tak, że obcinamy 40% dotacji jednemu klubowi. Gdyby taką kwotę obcięto dla Gminnego Domu Kultury czy Biblioteki Publicznej to pozostaje tylko zamknąć drzwi i iść do domu - oceniał Robert Wódczak. - To nie jest ruch w kierunku pomocy kościołowi, a w kierunku zlikwidowania LKS Rogowo. Wykorzystuje pan tragedię kościoła i walczy chyba z prezesem Koperskim, bo nie chce pan chyba walczyć z dziećmi i młodzieżą, a to właśnie w nich bezpośrednio uderza. Wyprosił pan prezesa w sezonie halowym uznając go za autora powieści miłosnych. Znam go jako doskonałego biznesmena, człowieka oddanego lokalnemu środowisku i sugerowanie mu takich działań jest mało poprawne, bo to pan jest jako wójt dla mieszkańców, a nie odwrotnie.
Radny Robert Wódczak odnosząc się do liczb i dat zaznaczył, że pozostałe kluby (gdzie nie wystąpił pisarski błąd w dacie, jak w przypadku LKS Rogowo, gdzie wniosek w pierwszej ocenie nie został rozpatrzony) otrzymały dotacje już 10 dni po pożarze kościoła i im nie potrącono. Radny sugerował, że potrącenia 1-10% z każdego działu dałyby sprawiedliwe środki na odbudowę kościoła. Odnosząc się jeszcze do klubu z Grochowisk zauważył, że w latach 2008-2014 dotacja z budżetu gminy na ten klub wzrosła o 200%.
Józef Sosnowski zaznaczył, że oferty złożyły 4 kluby i w stosunku do wnioskowanej kwoty komisja przyznała środki: UKS Koziki otrzymał 60% wnioskowanej kwoty, LZS Grochowiska 80%, Oldbojs Rogowo - 40%, a LKS Rogowo 97,5%, przy założeniu dotacji w pierwotnej kwocie 78.000 zł. LKS Rogowo jednak nie otrzymało tej kwoty w pierwszym rozdaniu, bo wniosek złożony był błędnie, po ponownym złożeniu wniosku (z datą 2014, a nie 2013) klub otrzymał 50.000 zł. - Dziś się zastanawiam, czy był to błąd spowodowany pomyłką, czy celowy i teraz mogę mniemać, że był on celowy, jako zaczepka do dalszego tematu. Dostrzegam różnice w tym, co mówi radny Wódczak na sesji, a tym co jest w sprawozdaniu z działalności. Po przeanalizowaniu uznałem, że kwota 50.000 zł w zupełności wystarczy klubowi na kolejny okres tego roku, tym bardziej, że kieruję się celowym i racjonalnym wydatkowaniem środków - mówił wójt. I zapewnił, że zgodnie z umowami dotowane kluby będą kontrolowane z wydatkowania, bo to, że dotacje otrzymały, nie znaczy jeszcze, że będą je mieli. - Jeśli się z umowy nie wywiążą, to będą mieli wstrzymane transze lub wezwani będą do zwrotu dotacji - mówił wójt.
Tomasz Michalczak uznał, że LKS Rogowo zamiast wnioskować o dotację na poziomie ubiegłego roku mógł wnioskować o znacznie większą kwotę, a nawet o 110.000 zł, i wówczas pomniejszenie nie stanowiłoby zagrożenia dla działalności klubu.
Radni wbrew uwagom wójta, że nie można tu mówić o pomniejszeniu dotacji, gdyż została ona właśnie w kwocie 50.000 zł przyznana, podkreślali, że pojęcie zmniejszenia jest właściwe w kontekście wysokości dotacji z roku poprzedniego i kwoty przyznanej klubowi przez komisję powołaną w tym celu przez wójta.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1164 (23/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze