Artysta ten preferuje twórczość pod postacią klasycznych formalnie a niebanalnych w treści obrazów na płótnie. Tym razem zadziwił podwójnie, bo stworzył kolekcję prac plastycznych na kurtkach, które zaprezentowali żywi modele. Do tego sporo dobrej muzyki i jeszcze więcej pięknych, inspirujących słów od Szmaragdowego Łabędzia. To popołudnie w Martinie było naprawdę udane.
Dawno w Żninie nie było takiego wydarzenia artystycznego. Wernisaż, który zorganizowała Fundacja Szmaragdowy łabędź z prezeską Pauliną Flicińską w gościnnych progach Hotelu Martina był wyjątkowy z kilku powodów. Po pierwsze był nim główny bohater, czyli młody artysta z Szubina Wojciech Kalka. To twórca pracowity, kreatywny i wszechstronny. Swój przekaz przedstawia na płótnie, ale tym razem stworzył również obrazy na kurtkach. I to drugi powód składający się na wyjątkowość niedzielnego popołudnia 20 października w Martinie. Prace stworzone na odzieży zostały zaprezentowane w trakcie pokazu mody, na żywych modelach. Częścią artystyczną tego pokazu kierowała Katarzyna Rodziewicz, opiekunka i właścicielka Dworu Marzeń w Sielcu, osoba rozlicznych talentów i pasji, która Szmaragdowemu Łabędziowi kibicuje od samego jego początku.

Po doznaniach estetycznych na publiczność czekały też wrażenia smakowe fot. Karol Gapiński
Po trzecie wernisaż nie był zwykłą prezentacją prac artysty, który zasługuje na wypromowanie. Paulina Flicińska organizując a następnie prowadząc to wydarzenie, ponownie ujawniła się jako pełna pasji mecenaska ludzkich marzeń, pomysłów i talentów. Wśród nich ponownie wydarzenie organizowane przez Szmaragdowego Łabędzia uświetnił uzdolniony muzyk, Paweł Kujawa. Tym razem zagrał kilka standardów na saksofonie. Sam wernisaż natomiast otworzył ribery13 z utworem nawiązującym do łabędzia.

Paulina Flicińska w objęciach swojej mamy fot. Karol Gapiński
"Sztuka niejedno ma do powiedzenia... I do zobaczenia" - takie motto przyświeca Wojciechowi Kalce. Tak, jak wspomnieliśmy na początku, jest on twórcą otwartym, ale najchętniej - co sam przyznał - maluje na płótnie. I takie też jego prace zostały pokazane na ekspozycji w Martinie. Co więcej, można je było nabyć. Zresztą na kilku sztalugach już pojawiły się obok dzieł informacje, że obraz został sprzedany. Pozostałe natomiast nadal mogli nabywać goście tego wyjątkowego wydarzenia.
Tygodnik Lokalny Pałuki był patronem medialnym wystawy Art Wojciecha Kalki pod auspicjami Fundacji Szmaragdowy Łabędź.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze