Analiza wyników sprawdzianów kompetencji szóstoklasistów z pięciu lat
Tendencje do wzrostów,tendencje do spadków
W jakiej odległości od średniej mierzonej w jednostkach odchylenia standardowego znajdują się wyniki sprawdzianu kompetencji szóstoklasistów Twojej podstawówki? Które szkoły wykazują wznoszącą tendencję rozwojową, a które spadają w dół? Na podstawie instrukcji OKE w Poznaniu opracowaliśmy wykresy tendencji rozwojowych szkół podstawowych z terenu gminy Żnin.
Począwszy od pierwszego sprawdzianu uczniów klas szóstych, którzy kończą naukę w szkołach podstawowych, czyli od 2002 roku, na łamach Pałuk publikowaliśmy średnie szkół z całego powiatu. Uzyskanie danych tylko w ubiegłym roku było w miarę łatwe. Co prawda podejście dyrektorów do tych publikacji nadal jest niechętne, ale zmieniła się postawa wójtów i burmistrzów, a przede wszystkim kujawsko-pomorskiego kuratorium oświaty. Kurator Bożena Adamska jednoznacznie stwierdziła, że średnie szkół ze sprawdzianu i egzaminu gimnazjalistów powinny być jawne.
Zdaniem dyrektorów publikacje samych średnich nie dają prawdziwego obrazu pracy szkoły, nie pokazują jaki wkład włożyli nauczyciele w kształcenie dzieci na przestrzeni sześciu lat nauki oraz tego jakie okoliczności determinują ostateczny wynik. Dyrektorzy są czasami tak uprzedzeni do publikacji średniej z ich szkoły, że odmawiają podania średniej i tym samym świadomie łamią ustawę o dostępie do informacji publicznej. Pomimo tych trudności dysponujemy wszystkimi średnimi szkół podstawowych z ostatnich pięciu lat. Dziś publikujemy zbiorcze dane szkół podstawowych gminy Żnin.
W redakcji zastanawialiśmy się już od września ubiegłego roku w jaki sposób owe dane przedstawić. Z pomocą przyszła nam Gazeta Jarocińska, która w numerze szóstym z 9 lutego br. opublikowała zestawienie wyników egzaminu gimnazjalistów w oparciu o wykresy tendencji rozwojowych szkół. Ten sposób prezentowania wyników został opracowany w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu (OKE w Poznaniu swoim terenem obejmuje województwo wielkopolskie, lubuskie i zachodniopomorskie). Żnin i województwo kujawsko-pomorskie podlega OKE w Gdańsku, która wyniki prezentuje w inny sposób i stosuje skalę staninową, w której surowe wyniki dzieli się na 9 przedziałów od najniższego do najwyższego.
Po dyskusji zdecydowaliśmy się na przedstawienie wyników tak, jak czyni się to w Poznaniu. Zastosowanie metody poznańskiej jasno bowiem pokazuje jak przez te 5 lat, od 2002 do 2006 roku, kształtuje się rozwój szkoły. Rozwój szkoły w znaczeniu osiąganych przez nią wyników, czyli tego, co jest najistotniejsze.
Do obliczeń konieczne jest posiadanie średnich wyników szkół z lat 2002-2006, średnich województwa kujawsko-pomorskiego z tego samego okresu oraz odchylenia standardowego dla naszego województwa. Za pomocą tych danych można wyznaczyć wynik standaryzowany. Od średniej szkoły w danym roku odejmujemy średni wynik województwa kujawsko-pomorskiego, a uzyskany wynik dzielimy przez odchylenie standardowe. Uzyskujemy wyniki standaryzowane szkoły w przedziale od minus 3,25 do plus 3,25.
W tabeli zamieściliśmy wszystkie średnie wyniki sprawdzianów z pięciu kolejnych lat. Dla porównania podajemy również średnią województwa kujawsko-pomorskiego. W oparciu o odchylenie standardowe obliczyliśmy wynik standaryzowany za poszczególne lata zamieszczony po prawej stronie tabeli. Te same dane w formie graficznej prezentujemy na wykresach (na sąsiedniej stronie zastosowaliśmy formę wykresu liniowego wygładzanego). W raporcie końcowym ze sprawdzianu klas szóstych OKE w Poznaniu wyjaśnia, że przedstawienie wyników szkoły na skali wyników standaryzowanych daje nam informację o tym, w jakiej odległości od średniej mierzonej w jednostkach odchylenia standardowego znajduje się ich wynik.
Do graficznego zaprezentowania uzyskanych obliczeń stosuje się wykres. Na osi pionowej są wyniki standaryzowane w odniesieniu do średniej wojewódzkiej, a na osi poziomej poszczególne lata. Punkt zero na osi pionowej oznacza średnią wojewódzką. Wynik ujemny oznacza, że uczniowie tej szkoły spisali się gorzej niż ogół piszących w województwie. Natomiast wynik dodatni oznacza, że uczniowie danej szkoły spisali się lepiej od całej populacji szóstoklasistów z województwa.
Na podstawie uzyskanych wyników standaryzowanych można również wskazać na tendencje rozwojowe szkół. Tendencja może być wznosząca lub opadająca. Linia tendencji rozwojowej wskazuje również czy postęp w procesie nauczania/uczenia się jest dynamiczny czy też nie. Jednym słowem na wykresie widać wyraźnie czy szkoła idzie w górę czy w dół.
Poza jedną wpadką w 2003 roku uczniowie "dwójki" osiągali wyniki powyżej średniej wojewódzkiej. Tendencja wskazuje na ustabilizowanie poziomu szkoły niż na jeszcze większy wzrost. Uczniowie uzyskali bardzo dobre wyniki w 2004 i 2005 roku. Ten skok w porównaniu z latami poprzednimi wskazywać może na tendencję rozwojową szkoły. Niepokoi spadek z 2006 roku. Wykres pokazuje dobry wynik uczniów "jedynki" osiągnięty w 2002 i 2006 roku oraz słaby wynik w 2004. Od tego roku szkoła po- prawia swój wy- nik. Ciekawe, czy w tym roku bę- dzie jeszcze lepszy. W ostatniej pięciolatce szkoła zanotowała duży spadek i duży wzrost. Wszystko to jednak poniżej średniej wojewódzkiej. Optymizmem napawa ogólny trend wzrostowy. Uczniowie osiągnęli dobry wynik w 2006 Do sprawdzianu przystępują różni uczniowie. Poradnia psychologiczno-pedagogiczna w Żninie wydaje orzeczenia dotyczące pewnego rodzaju niepełnosprawności. Na tej podstawie uczniowie klas szóstych piszą inny test, tak zwany dostosowany np. dla uczniów z dysleksją, uczniów niedowidzących czy też niedosłyszących. W każdej szkole liczba uczniów z orzeczeniami jest inna.
Dlatego, aby wiarygodniej oddać wynik szkoły opieraliśmy się jedynie na wynikach testów standardowych.
Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie do publicznej wiadomości podaje wyniki sprawdzianów do poziomu powiatu. Powiat żniński w skali okręgu i województwa wypadał poniżej średniej, a w skali kraju grubo poniżej średniej. Postanowiliśmy zacząć analizę kondycji szkolnictwa pałuckiego od gminy Żnin, w której jest najwięcej szkół podstawowych i największa liczba piszących uczniów.
Na wykresach obok widać wyraźnie, które szkoły mają tendencję wzrostową, a które opadającą. Systematyczny wzrost notują wszystkie żnińskie podstawówki oraz szkoły w Gorzycach i Brzyskorzystwi. Należy zauważyć jednak, że te dwie placówki pomimo tendencji wzrostowej są pod kreską, czyli ich wynik z całych pięciu lat nie przekroczył średniej wojewódzkiej. Dynamiczny rozwój zanotowała Szkoła Podstawowa nr 3, która oprócz sporego wzrostu przekroczyła średni wynik z województwa. Natomiast jedynka i dwójka notują systematyczny wzrost z tą różnicą, że dwójka znajduje się powyżej wyniku wojewódzkiego, a jedynka poniżej. Rzut oka na tabelę wskazuje, że uczniowie SP nr 2 tylko raz zeszli poniżej średniej wojewódzkiej, a uczniowie z Gorzyc tylko raz się do niej nie zbliżyli.
Szkoła osiąga wyniki w kratkę. Raz powyżej średniej wojewódzkiej, raz poniżej. Jeśli w 2006 roku było dobrze, to wypada na to, że w tym będzie słabiej (odpukać). Od czterech lat szkoła prezentuje równy, niski poziom. Dobrze było tylko w 2002 roku, ale wykres trendu rozwojowego nie wskazuje na to, aby było lepiej. Tutaj jest podobnie, jak w Jadownikach - dobrze tylko w pierwszym roku, a niskie wyniki z 2003 i 2004 roku były jeszcze słabsze. Wydaje się, że dno szkoła osiągnęła w 2003 roku i od tego czasu systematycznie pnie się w górę. Od dwóch lat nastąpiło zatrzymanie się tendencji wzrostowej. Słaby wynik z 2005 roku idzie w parze z małą liczbą punktów uzyskanych w 2006 roku. To, czy szkoła odbiła się od dna, pokażą najbliższe dwa lata.
Mniej powodów do zadowolenia mają dyrektorzy, nauczyciele, uczniowie i rodzice szkół z tendencją spadkową. Chociaż w tej grupie także trzeba podejść do problemu indywidualnie. I tak na przykład Szkoła Podstawowa w Bożejewicach odnotowała tendencję spadkową, ale średnie wyniki ze sprawdzianu są jednymi z najlepszych w gminie Żnin. Sama tendencja spadkowa także nie jest tak dynamiczna jak pozostałych szkół. Dynamiczny spadek na przestrzeni pięciu lat notują podstawówki w: Jadownikach, Cerekwicy/Kaczkowie i Słębowie. Dla tak dynamicznej tendencji malejącej ma wpływ stały niski poziom średnich (każda szkoła notuje dynamiczny spadek bez dynamicznego wzrostu w wynikach standardowych). Szkoła Podstawowa w Januszkowie notuje tendencję spadkową, ale bardzo nieznaczną. Ma na to wpływ równowaga między wynikami standaryzowanymi. W 2003 roku nastąpił dynamiczny spadek wyniku, a potem dynamiczny wzrost. Przez ostatnie dwa lata średni wynik tej szkoły się ustabilizował.
Postanowiliśmy zapytać kilku dyrektorów o opinie związane z wynikami w poszczególnych latach. Wszyscy mówili, że po sprawdzianie otrzymane z OKE wyniki są analizowane.
Dyrektor szkoły w Gorzycach Maria Błońska powiedziała, iż po każdym sprawdzianie wprowadzany był program naprawczy, który realizowany był w ciągu roku szkolnego. Poza tym uczniowie mają organizowane sprawdziany próbne, które weryfikują to co zostało wprowadzone w programie. Również sprawdziany próbne są analizowane. Szkoła prowadzi również działania długofalowe od pierwszej klasy. Maria Błońska zwraca uwagę także na fakt, że wynik szkoły, szczególnie wiejskiej, może być łatwo wypaczony.
- Jeśli do egzaminu w szkole przystępuje mało uczniów, a jedna osoba zawala, to średnia leci - mówi dyrektor.
Z kolei dyrektor szkoły w Jadownikach Marzena Rataj stwierdziła, że co roku klasy są różne i wyniki też są różne. Różny jest także poziom sprawdzianu.
- Robimy wnikliwą analizę w oparciu o poszczególne kryteria i wartości, a nie na podstawie ogólnej punktacji - informuje dyrektor jadownickiej podstawówki. - Trzeba dokonać analizy zadań i umiejętności ich rozwiązywania, a do tego sama średnia nie wystarczy.
Cezary Balkiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Bożejewicach podkreślił, że same wyniki nie świadczą o szkole.
- Wynik zależy od wielu czynników. Nie tylko od pracy szkoły, ale np. od sytuacji rodzinnej. Nauczyciele biorą sobie do serca wyniki, czy to ze sprawdzianu próbnego czy właściwego. Tendencja troszeńkę spada, ale wyniki sprawdzianu są adekwatne do otrzymywanych przez uczniów ocen - mówi Cezary Balkiewicz. - Znajdujemy się w czołówce szkół. Trzeba też pamiętać, że za każdą liczbą kryją się uczniowie. Dla jednego 16 punktów będzie dużym osiągnięciem, a dla innego 31 punktów okaże się porażką.
Dyrektor dodał, że możliwych interpretacji wyników jest wiele. Dlatego trudno jest porównywać wyniki szkoły z poszczególnych lat, ponieważ testy i uczniowie są inni. Każda OKE opracowuje własne testy i porównywanie wyników w skali kraju jest trudne.
Natomiast dyrektor Szkoły Podstawowej w Słębowie Mirosław Chmiel z przykrością przyznaje, że uczniowie w ubiegłym roku osiągnęli najniższy wynik nie tylko w historii szkoły, ale również najniższy spośród wszystkich wyników z gminy Żnin w ciągu 5 lat.
- Jedną z przyczyn, to zmieniający się nauczyciele matematyki. W ciągu czterech lat mieliśmy czterech nauczycieli. Sytuacja ta nie została unormowana do dziś - informuje dyrektor.
Mirosław Chmiel powiedział również, że co roku do sprawdzianu przystępują coraz słabsi uczniowie. Część piszących posiada orzeczenia poradni psychologiczno-pedagogicznej. Ale nie jest to jedyną przyczyną. W ubiegłym roku dobrzy uczniowie ze średnią 4,6 napisali test na 18 punktów (maksymalnie to 40 pkt).
- Stwierdziliśmy, że zmieniamy programy na te zbliżone do preferencji OKE. Wymieniliśmy w ubiegłym roku podręczniki. Po trzeciej klasie analizujemy każdorazowo wyniki. Teraz robimy to wspólnie z nauczycielami, którzy przejmą uczniów w klasie czwartej. Staramy się jak możemy. Jaki będzie efekt? Zobaczymy - mówi dyrektor szkoły w Słębowie.
Informację o coraz większej liczbie uczniów z orzeczeniami potwierdza dyrektor poradni psychologiczno-pedagogicznej w Żninie Halina Rosiak, która jest również przewodniczącą komisji oświaty Rady Miejskiej w Żninie.
- Rzeczywiście jest to duża grupa. Wydajemy orzeczenia dla dyslektyków, dzieci niedowidzących i niedosłyszących. Jeśli chodzi o dość liczną grupę uczniów, którzy mają problemy z przyswojeniem materiału, to tym wydajemy opinię o dostosowaniu warunków nauki do ich psychofizycznych możliwości - wyjaśnia Halina Rosiak.
Ale nasza rozmówczyni powiedziała, że systematyczna praca z dziećmi może doprowadzić jeśli nie do wyeliminowania, to do ograniczenia uczniów z orzeczeniem dysleksji. Wiąże się z tym realizacja zajęć zespołów korekcyjno-kompensacyjnych. Zajęcia takie powinny być prowadzone z dziećmi od wieku przedszkolnego i kontynuowane w szkołach podstawowych oraz w gimnazjach. - Dlatego my, jako komisja oświaty, chcemy się przekonać jak to wygląda w naszych szkołach. Drugim punktem, który chcemy zrealizować w tym roku, to właśnie dyskusja nad wynikami sprawdzianów i egzaminów gimnazjalistów. Pragniemy spotkać się z dyrektorami i wspólnie zastanowić się nad podjęciem kroków w celu poprawy wyników - stwierdza Halina Rosiak.
Na wykresach przedstawiamy tabele i wykresy wyników standaryzowanych dla każdej szkoły osobno oraz w dwóch tabelach linie trendu: osobne dla szkół o trendach wznoszących i osobne dla szkół o trendach opadających. Ani OKE w Poznaniu, ani my nie stwierdzamy, że zaproponowana metoda przedstawiania wyników jest najlepsza. Pozwala ona jedynie oszacować tendencję szkoły w odniesieniu do wyników populacji w województwie i jest jednym ze wskaźników oceny efektywności kształcenia.
Jednak warto - zdaniem OKE w Poznaniu - w oparciu o te wyniki zastanowić się nad organizacją procesu edukacyjnego, właściwą strategią kształcenia, doborem metod i form pracy dostosowanych do warunków i potrzeb szkoły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze