Żnin: pierwszy nieznany, drugi złapany
Tłukli bez powodu
W ciągu czterech dni na ulicach Żnina doszło do dwóch podobnych aktów wandalizmu, które polegały na tłuczeniu szyb samochodowych. W jednym z przypadków policja niemal na gorącym uczynku przyłapała sprawcę.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce na ul. Towarowej w Żninie, gdzie w ostatnią noc października stał zaparkowany opel kadett należący do Romana M. ze Żnina. Nieznany sprawca rozbił w tym samochodzie przednią szybę i powyrywał boczne lusterka. Straty wyniosły 1000 zł. - To był najprawdopodobniej typowy wandalizm. Sprawca, którego jeszcze nie zatrzymaliśmy nie miał innego celu, aniżeli tylko zniszczenie. Poszkodowany nic nam nie powiedział o jakichś swoich przypuszczeniach, czy tło zdarzenia mogło być inne, niż tylko chuligaństwo - powiedział nadkomisarz Wojciech Sztejka, naczelnik sekcji kryminalnej w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie.
W ostatnią niedzielę nad ranem na ul. Sienkiewicza i w okolicznych zaułkach doszło do przepychanek młodych mężczyzn. Zainteresowało to - jak poinformował nadkomisarz Wojciech Sztejka - patrol policji. Funkcjonariusze przy tej okazji złapali niemal na gorącym uczynku uczestnika tych przepychanek, Adriana W., 25-letniego mieszkańca grodu Śniadeckich. Uszkodził on niemal nowy renault traffic, rozbijając w nim tylną, ogrzewaną szybę. Straty wyniosły 1000 zł, poszkodowaną jest goszcząca wtedy w Żninie Bożena S. ze Szczecina. Adrian W. również nie miał innych powodów, niż tylko chuligańskie, aby rozbijać samochód szczecinianki. - W chwili popełnienia czynu był nietrzeźwy, ale nie było to jakieś głębokie upojenie alkoholowe. Po wykonaniu z nim czynności został postawiony przed Sąd Rejonowy w Żninie w trybie przyspieszonym - powiedział Wojciech Sztejka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze