Deszcz, niskie ceny i obawy o jakość ziarna - to aktualnie największe zmartwienia rolników.
W ostatnich latach często zdarzało się, że w sierpniu zbóż już nie było na polach. Tegoroczne żniwa nie przebiegają jednak po myśli rolników. Pojedyncze dni odpowiedniej pogody pozwoliły na razie wymłócić jęczmień ozimy i częściowo rzepak. Pozostałe zboża w większości nie uzyskały do tej pory odpowiednich parametrów jeśli chodzi o wilgotność. Warunki atmosferyczne - częste opady deszczu i mało słońca - nie pozwalają rolnikom żniwować.
Od częstych i nawalnych deszczów niektóre, zwłaszcza wyższe, zboża zaczęły wylegać, a nawet porastać. Wysoka wilgotność powoduje, że zaczynają szerzyć się choroby grzybowe, zwłaszcza w pszenicy. Jej kłosy czarnieją, a co za tym idzie - ziarno traci na jakości. - Jeśli tak dalej pójdzie zboże będzie nadawało się tylko na paszę. To będzie oznaczało spadek cen, które już i tak są na granicy opłacalności - powiedział rolnik z gminy Barcin. - Z plonu jęczmienia jestem zadowolony, z rzepakiem niestety było gorzej. Myślę, że to częściowo ze względu na wiosenne przymrozki. Susza i chłód też zrobiły swoje. Teraz kombajn stoi, na razie nie mam szans wjechać na pole, może pod koniec tygodnia się uda. Zboże potrzebuje kilku dni dobrego słońca i wysokiej temperatury - dodał.
W wielu rejonach kraju sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Na Żuławach kilka dni temu zboże stało po kłosy w wodzie, a nasiona rzepaku zaczęły porastać w łuszczynach. Jest to sytuacja trudna ekonomicznie, nawet ze względu na bezpieczeństwo żywnościowe kraju. - Tegoroczne żniwa bez wątpienia są trudne i wszyscy to widzą, czekamy na pogodę. Jak tylko nadejdą zapowiadane upały żniwa ruszą na całego. Jestem rolnikiem 42 lata i jeszcze nie zamarzłem na polu z uprawami więc myślę, że i w tym roku uda się szczęśliwie zebrać plony. Tragedii jeszcze nie ma, choć bez wątpienia jakość - zwłaszcza pszenicy - pogarsza się z każdym dniem - podsumował aktualną sytuację Ryszard Kierzek - prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej.
Pocieszające jest to, że od soboty 9 sierpnia na Pałukach synoptycy prognozują więcej słońca i znaczny wzrost temperatur, nawet do 34 stopni. Miejmy nadzieję, że sprzyjająca pracom żniwnym pogoda nadejdzie i utrzyma się na tyle długo, żeby pałuccy rolnicy zdołali spokojnie ukończyć żniwa.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze