Reklama

Tysiąc lat starsze od piramid

Prof. Aleksander Bursche: - To wróżenie z fusów
    Tysiąc lat starsze od piramid
    Wstępne interpretacje zdjęć lotniczych robionych nad Wenecją wskazują na jedną z największych sensacji archeologicznych w Polsce. Na polu przy brzegu Jeziora Weneckiego widać ślady kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tzw. długich domów. Jeśli kolejne badania potwierdzą przypuszczenia, to może się okazać, że na Pałukach są ślady  budowli o tysiąc lat starszych od egipskich piramid.

Rekonstrukcja długiego domu z Gąsawy. Można ją zobaczyć w gablocie w pawilonie muzealnym na półwyspie w Biskupinie. 
     fot. Remigiusz Konieczka

    Zapał studzi jednak profesor Aleksander Bursche z Uniwersytetu Warszawskiego: - Tak, widziałem te zdjęcia i muszę pana zmartwić. Trzeba mieć ogromne doświadczenie, aby umieć czytać i interpretować zdjęcia lotnicze. Inaczej, to przysłowiowe wróżenie z fusów. Podam przykład z Francji, kraju gdzie interpretacja fotografii lotniczych ma najdłuższą tradycję. Na zdjęciach wykonywanych o różnej porze dnia, oświetlenia itd. w sąsiedztwie świątyni gallo-rzymskiej, pojawiły się wyraźne na zbożu kręgi ok. 4-5 m średnicy. Badacze byli pełni zapału, dostali spore fundusze na przeprowadzenie prac, a potem okazało się, że były to przebarwienia związane z grzybnią, układającą się dookolnie.
    Skąd wzięło się całe zamieszanie wokół długich domów i co to w ogóle jest? Na przełomie czerwca i lipca prof. dr hab. Włodzimierz Rączkowski z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu na zlecenie Muzeum Archeologicznego w Biskupinie wykonał kilka lotów nad Wenecją, Godawami, Skarbienicami, Gąsawą i Biskupinem. Jego celem było wykonanie fotografii stanowisk archeologicznych.

- „Jestem otwarty na konkretne propozycje związane z realizacją budowy skansenu archeologicznego długich domów o charakterze czysto komercyjnym” - powiedział właściciel pola Maciej Wysocki. Na zdjęciu jego syn Marcin pokazuje znalezioną na tym polu kamienną siekierkę liczącą kilka tysięcy lat.  
     fot. Remigiusz Konieczka

    Fotografowanie stanowisk robi się nie po to, aby utrwalić wizerunek terenu przed archeologicznymi wykopami, ale po to, aby zbadać możliwość występowania pod powierzchnią gleby śladów obiektów archeologicznych. Jest to  jedna z nieinwazyjnych metod badań archeologicznych, która polega na interpretowaniu zdjęć lotniczych i poszukiwaniu ukrytych pod ziemią pozostałości po dawnych cywilizacjach. Można tego dokonać między innymi poprzez obserwowanie układania się roślinności. Wpływ na to ma konsystencja gleby i jej zawilgocenie. Tam, gdzie w ziemi tkwią pozostałości archeologiczne, ziemia dłużej lub krócej utrzymuje wodę oraz związki mineralne. W związku z tym mogą powstawać tzw. pozytywne lub negatywne wyróżniki wegetacyjne. Polega to na tym, że roślinność w miejscach, w których stoją obiekty archeologiczne jest po prostu wyższa albo niższa. W dawnych fosach i rowach ziemia jest bardziej żyzna, a zatem rośliny wyrastają ponad pozostałe. W miejscach, w których przebiegają pod powierzchnią ziemi np. pozostałości murów roślinność będzie niższa. Z lotu ptaka widać to doskonale, a zdjęcia wykonywane  popołudniami i długie cienie mogą pomóc w odczytaniu i interpretacji tego, co znajduje się na zdjęciu. W tym roku elementem sprzyjającym była również susza.
    Pierwsze interpretacje wykonanych zdjęć wskazują na to, że w Wenecji Dolnej na polu przy wschodnim brzegu Jeziora Weneckiego są ślady osadnictwa sprzed około 6,5 tysiąca lat. Takie same ślady zostały odnalezione w Gąsawie niedaleko Jeziora Gąsawskiego. Chodzi mianowicie o tak zwane długie domy, o których pisaliśmy już w ubiegłym roku. Największe ich skupisko zostało odkryte pod Brześciem Kujawskim. Potoczna nazwa grupy osadników wzięła się stąd, że domy, w których mieszkali, miały po około 30-40 metrów długości. Były one stosunkowo wąskie. Miały zaledwie od 3 do 7 metrów szerokości. Przy czym jedna ze ścian bocznych była dłuższa, a druga krótsza. Gdyby na taki długi dom spojrzeć z góry, miałby on kształt wydłużonego trapezu. Społeczności budujące długie domy można było spotkać na naszych ziemiach od 6,5 do 5,5 tysiąca lat temu (przełom piątego i czwartego tysiąclecia przed narodzinami Chrystusa). Ludność budująca długie domy zalicza się do grup tworzących tak zwaną rewolucję neolityczną, która polegała na zmianie trybu życia z koczowniczego na osiadły. Mieszkańcy długich domów zajmowali się rolnictwem i hodowlą.
    Jak nam powiedział archeolog z biskupińskiego muzeum Szymon Nowaczyk, działo się to ponad 1.000 lat wcześniej nim w Dolinie Królów powstały egipskie piramidy. W tym czasie rozwijała się kultura Mezopotamii. Z kolei Mariusz Kazik podkreślił ułożenie domów, które wejściem skierowane były w stronę południowo-wschodnią. Było to związane z umożliwieniem doświetlenia wnętrza przez promienie słoneczne. Tak właśnie ułożone ślady znajdują się w Wenecji.

Reklama
Z lotu ptaka widać wyraźne zmiany w rosnącym na polu Macieja Wysockiego zbożu. Dzięki niskiej wilgotności gleby i zachodowi słońca widać ślady budynków prawdopodobnie starszych od egipskich piramid.    
                 fot. Włodzimierz 
                         Rączkowski

    Warto dodać, że właścicielem pola, na którym dokonano tak przełomowego odkrycia jest Maciej Wysocki. Z kolei na polu Michała Chełminiaka zdjęcia lotnicze wykazały obecność pod ziemią śladów obiektu na planie dwóch okręgów. Zdaniem biskupińskich archeologów, nad brzegiem jeziora Skrzynka mógł istnieć obiekt kultu religijnego datowany na około drugie tysiąclecie przed naszą erą. Jeszcze jeden długi dom został zauważony w okolicach Gąsawy, a dokładniej przy punkcie widokowym przy skrzyżowaniu z drogą na Łysinin, a kolejny na przesmyku między Jeziorami Skarbienickim a Weneckim.
    Właściciele działek byli zaskoczeni informacją o odkryciach. Michał Chełminiak wyraził nadzieję, że z odkrycia nie będzie czerpała zysku tylko jedna strona, ale również rolnicy, którzy są właścicielami gruntu. - Żeby interes z tego był obopólny. Inaczej nic z tego nie będzie. Z naszego punktu widzenia znowu będą ograniczenia, a korzyści żadnej. Bez wiedzy będą po polu chodzić i mówić co wolno, a czego nie. Każdy chciałby na tym zrobić kasę. Ja też - mówił rolnik z Wenecji.
- Informacja ta była dla mnie dużym zaskoczeniem. Nie dziwią nas tutaj odkrycia domów, palenisk, osad, które są tutaj prawie na każdym polu. Zaskoczył mnie fakt, że odkryto tutaj obiekty o wiele, wiele starsze niż te w Biskupinie. W dodatku duże osiedle, tzw. długich domów, co jest rzadkością nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Jako właściciel tego gruntu nie mam dziś wiedzy, jakie są procedury w takich przypadkach, ale myślę, że teraz odbędzie się niejedna rozmowa na ten temat z kompetentnymi ludźmi, na przykład z biskupińskiego muzeum. Myślę, że takie znalezisko nie pozostanie tylko przedmiotem badań grupy archeologów, a pójdzie to dalej. Być może uda się stworzyć skansen tak, aby można było pokazać to szerokiej grupie turystów i miłośnikom historii i archeologii. Całe przedsięwzięcie należy przekuć w sukces Żnina i całych Pałuk jako regionu. My jako mieszkańcy będziemy chcieli też na tym zarabiać. Jak to zrobić? Mam na myśli turystykę.

Na polu Michała Chełminiaka widać tajemnicze kręgi, które mogły służyć jako miejsce kultu          fot. Włodzimierz
                         Rączkowski

    Uważam, że nie będzie to dochodowe, jeżeli nie zostaną stworzone warunki do zatrzymania tutaj turystów na choćby jeden dzień lub dłużej. Do tego celu niezbędne jest porozumienie wielu środowisk i dobra wola władz, które winny tworzyć strategię, a nie tylko proste propozycje parku kulturowego jako sztuki dla sztuki. Myślę, że odkrycie na moim polu i na polu pana Chełminiaka być może stwarza podstawy do stworzenia całego kompleksu na terenie dwóch, a nawet trzech gmin, który mógłby zatrzymać turystów na dłużej. Ci zostawiliby u nas swoje pieniądze i dzięki temu rozwinąć się mogą u nas ośrodki wczasowe czy agroturystyczne. Ja sam jestem otwarty na konkretne propozycje związane z realizacją budowy skansenu archeologicznego długich domów o charakterze czysto komercyjnym na terenie Wenecji, a nie Gąsawy - powiedział Maciej Wysocki.
    Mariusz Kazik nie wykluczył, iż w przyszłości na tym terenie prowadzone będą badania archeologiczne. Nie wykluczył również, że znaleziska mogą stanowić pewną formę atrakcji turystycznej.
    Elżbieta Dygaszewicz z bydgoskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków powiedziała, że w tej chwili najważniejsza będzie opinia dotycząca interpretacji zdjęć lotniczych napisana przez prof. Włodzimierza Rączkowskiego.
    - To on jest specjalistą w dziedzinie interpretacji zdjęć lotniczych i na jego opinii możemy bazować. Musimy po prostu poczekać. Po otrzymaniu jego opinii będziemy się zastanawiać, co dalej. Jeżeli okaże się się, że są to długie domy, a profesor Rączkowski stwierdzi, że jest taka potrzeba, to nie wykluczamy sondażowych badań archeologicznych. Całego terenu nie uda nam się zbadać, ponieważ jest to zbyt duży obszar i badania na tak rozległym obszarze są po prostu kosztowne. Nie wiemy jeszcze, jaki jest tego zasięg - powiedziała Elżbieta Dygaszewicz.
    We wnioskach do sporządzanego planu zagospodarowania przestrzennego WUOZ zaznaczył, że jest to teren ochrony konserwatorskiej. Jeżeli zasięg odkrycia nie będzie się pokrywał z tym, o co wnioskował WUOZ, to strefa ochronna zostanie najprawdopodobniej rozszerzona. Jak się dowiedzieliśmy, interpretacja zdjęć może być gotowa za około dwa tygodnie.
    - Nie wiem, czy to są ślady długich domów, z pewnością już nie wiem, czy pochodzą z neolitu, gdyby tak było, to są starsze od piramid i byłaby to w istocie rewelacja. Ale raczej bardzo wątpię, gdyż pierwsi rolnicy zdecydowanie wybierali lessy, a tych na Pałukach jakby nie było w nadmiarze. A zatem przestrzegam przed nadinterpretacją. Coś pewniejszego będzie można powiedzieć dopiero po badaniach - podsumował prof. Aleksander Bursche.

Reklama


Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 858 (30/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości