Starosta Zbigniew Jaszczuk zapowiada, że jeśli dyrekcja Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Gąsawie nie przedstawi modelu funkcjonowania szkoły w formie niepublicznej, to przygotuje uchwałę o likwidacji placówki. Dyrekcja ma przygotować strategię restrukturyzacji szkoły do 26 listopada.
W październiku wicestarosta Robert Luchowski brał udział w posiedzeniu rady pedagogicznej Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Gąsawie.
W zaproszeniu, które otrzymał, jednym z punktów, który miał być omawiany, była strategia rozwoju szkoły. Wicestarosta miał nadzieję, że zostanie ze strategią zapoznany. Podczas spotkania żadnej strategii i rozwoju szkoły Robertowi Luchowskiemu jednak nie przedstawiono.
- To ode mnie oczekiwano, żebym wypowiedział się w imieniu starosty, co do dalszego funkcjonowania placówki. Poinformowałem o przebiegu restrukturyzacji szkół w Piechcinie i Janowcu. Przypomniałem, że nabór do szkoły był bardzo niski w tym roku. Z analizy zeszłorocznej wynikało, że wysokość subwencji oświatowej przypisanej tej jednostce znacznie nie pokrywa kosztów jej funkcjonowania - wyjaśnia nam wicestarosta.
Robert Luchowski dodaje, że podczas spotkania ustalono, że plan restrukturyzacji szkoły zostanie przez szkołę przygotowany i przesłany do starostwa. Do czasu, kiedy rozmawialiśmy o tym z wicestarostą (2 listopada) korespondencja w tej sprawie nie wpłynęła.
Wicestarosta przypomina, że po tegorocznej rekrutacji do szkoły wicedyrektor placówki Grażyna Mielcarzewicz zadeklarowała przekształcenie jednostki do 2013 roku w szkołę niepubliczną, dlatego wicestarosta dziwi się, skąd nagła obrona publicznej formy funkcjonowania placówki. - W tym roku w szkole w Gąsawie otworzono dwie klasy: łączoną o profilu technik rolnik i technik hotelarstwa i oddział zasadniczej szkoły zawodowej, której liczba znacznie odbiega od ustalonej przez Zarząd Powiatu liczby uczniów w oddziale - mówi wicestarosta.
Liczba w oddziale ustalona przez Zarząd Powiatu wynosi 28 uczniów. W utworzonej w tym roku w Gąsawie zasadniczej szkole zawodowej uczy się 18 uczniów.
Sytuacja ZSP w Gąsawie była również omawiana podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Żninie. Starosta Zbigniew Jaszczuk zaznaczył, że w takiej formie, jak obecnie, ZSP w Gąsawie nie może dalej funkcjonować. Dziwi się, że w szkole podejmuje się próby, jak dalej przetrwać w formie publicznej, zamiast przygotować plan restrukturyzacji. - Wicestarosta za nich tej roboty nie zrobi - zwrócił uwagę starosta. Dodał, że jeśli nie będzie wspólnych działań i stanowiska dyrekcji, rady pedagogicznej i rady rodziców, to przygotuje uchwałę o likwidacji szkoły.
- Oni próbują nas teraz przeciągnąć, że może w takiej formie dotrwają - mówił starosta.
Jędrzej Małecki, szef wydziału oświaty w żnińskim starostwie, zwraca uwagę, że można szkołę brutalnie zamknąć i koniec. Dla powiatu takie rozwiązanie jest najtańsze.
Grażyna Mielcarzewicz, wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Gąsawie wyjaśnia, że podczas posiedzenia rady pedagogicznej, w którym uczestniczył Robert Luchowski, dyrekcja przedstawiła w formie ustnej dwa warianty dalszego funkcjonowania szkoły. Wicestarosta został zaproszony na posiedzenie, by członkowie rady pedagogicznej mieli świadomość, jaka jest sytuacja w jednostce i mogli zastanowić się, w jakiej formie ma ona dalej funkcjonować.
W ostatni poniedziałek pani wicedyrektor otrzymała ze starostwa konkretne dane dotyczące utrzymania szkoły i może teraz wraz z dyrektorem przystąpić do opracowania strategii funkcjonowania jednostki. Dyrekcja ma czas na opracowanie takiej koncepcji do 26 listopada.
Robert Luchowski powiedział, że czeka na strategię przedstawioną na piśmie. - Ta strategia cały czas pozostaje w głowie dyrektora. Ja chcę strategii w formie papierowej z wyliczeniami - dodaje wicestarosta.
Powiat każdej szkole przypisał wysokość subwencji na przyszły rok. Zależy ona od ilości uczniów.
- Trzeba zastanowić się, czy wysokość subwencji jest w stanie sfinansować jej funkcjonowanie. Od tego zależy funkcjonowanie w formie publicznej. Tam gdzie są problemy finansowe, dyrektorzy muszą szukać oszczędności i zastanowić się, czy placówka ma dalej funkcjonować w formie publicznej - tłumaczy wicestarosta. W przypadku przekształcenia szkoły w formę niepubliczną musi zawiązać się organ prowadzący placówkę, np. stowarzyszenie utworzone przez nauczycieli szkoły.
- W tym roku chcemy kwestię formy dalszego funkcjonowania Gąsawy rozstrzygnąć. Szkoła w Gąsawie musi dalej funkcjonować dla dobra społeczności. Dyskusyjna jest natomiast forma, w jakiej będzie ona funkcjonować - zaznacza Robert Luchowski.
Jeśli szkoła ulega przekształceniu z formy publicznej w niepubliczną, to samorząd nie ma konieczności podejmowania uchwały o likwidacji szkoły. Jeśli działalność jednostki w formie publicznej jest wygaszana, to jako szkoła publiczna będzie ona funkcjonować od chwili rozpoczęcia wygaszania do opuszczenia szkoły przez ostatni rocznik. Gdyby szkoła w Gąsawie rozpoczęła działalność w formie niepublicznej od 2013 roku, to wygaszanie potrwa cztery lata.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1082 (45/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze