Reklama

Ultimatum prezesa ZEC

Albo zmiana decyzji, albo koniec inwestycji
    Ultimatum prezesa ZEC
    - To jest skandal - tak Leszek Falkowski komentuje zmianę decyzji burmistrza Żnina. Teraz ZEC zamiast odnawiać nawierzchnię tylko na szerokości wykopu, ma dokonać wymiany asfaltu na połowie szerokości ul. Wandy Pieniężnej i Browarowej.

    Zakład Energetyki Cieplnej w Żninie od dwóch lat dokonuje wymiany sieci ciepłowniczej na terenie Żnina. W tym roku prace związane z modernizacją sieci trwały m.in. przy ul. Ogrodowej. Teraz pracownicy Max-remu wykonują przyłącza w ul. Browarowej i Wandy Pieniężnej. Na sesji Rady Miejskiej radny Maciej Grabowski powiedział, że stan ulic po zakończeniu inwestycji ZEC jest fatalny. - Nie są dokonywane odbiory. Czy w porozumieniu z wykonawcą jest punkt, który pozwala przedstawicielowi Urzędu branie udziału w odbiorze inwestycji? - pytał radny.
Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział, że inwestor nie zgłosił jeszcze inwestycji do odbioru. Dodał, że wydał decyzję o zajęciu pasa drogowego, która zobowiązuje inwestora do otworzenia połowy jezdni. - W decyzji jest zapisany odbiór. Muszą to zrobić. Może nie wszystkie ulice, ale żeby się przyłożyli. Jeśli nie zrobią, to my im tego nie odbierzemy. Zblokujemy i koniec - zapowiedział burmistrz Żnina.
    Inwestorem jest ZEC, ale wykonawcą firma Max-rem z Poznania, natomiast podwykonawcą  odtworzenia nawierzchni jest żnińska firma Waldemara Kowalskiego. - Uważam, że te ulice są dobrze zrobione - mówi Waldemar Kowalski. - Przyznam, że trochę nie rozumiem decyzji burmistrza. To teraz całą połowę mamy ciąć i robić na nowo? Nie wyobrażam sobie tego.
    Do ZEC decyzja Leszka Jakubowskiego dotarła 24 września, a więc w przeddzień sesji Rady Miejskiej. Burmistrz wydał w niej zgodę na zajęcie pasa drogowego na Browarowej i Wandy Pieniężnej od 23 września do 11 października i zobowiązał inwestora do odtworzenia połowy nawierzchni na długości wykopu. Prezes ZEC Leszek Falkowski po przeczytaniu pisma z Urzędu załamał ręce. - To jest po prostu skandal - twierdzi Leszek Falkowski. - Ponad rok temu uzgadnialiśmy, że odtwarzamy ulicę na szerokości wykopu. Teraz mamy połowę odtwarzać? Burmistrz zmienia reguły w trakcie trwania gry. Jest to o tyle dziwne, że na pl. Działowym mamy odtworzyć nawierzchnię na szerokość wykopu. My za to wszystko płacimy. Za zajęcie pasa drogowego, za budowanie nowych urządzeń, za odtworzenie nawierzchni. My koszt inwestycji planujemy wcześniej, a ta decyzja burzy nasze plany na ten rok. Wzięliśmy kredyty, aby sfinansować inwestycję, która służy mieszkańcom Żnina. To są duże pieniądze. Nie wiem, czy będziemy w stanie to zrobić. Mieliśmy w planach wykonanie ogrzewania dla Baszty, ale teraz, to naprawdę nie wiem, co dalej.
    Prezes żnińskiej ciepłowni powiedział, że odwoła się od decyzji burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Zapowiedział też, że będzie chciał spotkać się z Leszkiem Jakubowskim i porozmawiać. - Jak burmistrz tak dalej się będzie zachowywał, to nic nie będzie. Takie decyzje, to hamowanie rozwoju miasta. Jeżeli już, to powinien podjąć ją przed kolejnym etapem inwestycji, a nie w trakcie. Chcę z nim porozmawiać. mam nadzieję, że mi się to uda do następnego wtorku, bo dziś nie mogłem się umówić. Jeżeli nie, to najwyżej pójdę stanąć w kolejkę z pozostałymi interesantami - zapowiedział Leszek Falkowski.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 868 (40/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości