Reklama

UOKiK o trikach stosowanych przez oszustów

„Surfuję, sprawdzam, kupuję. Bezpieczny konsument w sieci” to tegoroczne hasło Światowego Dnia Konsumenta, które UOKiK świętuje do końca tygodnia. Do 19 marca można skorzystać, m.in. z udzielanych podczas wideoczatów bezpłatnych porad specjalistów czy symulatora zagrożeń. UOKiK nie zapomina też o seniorach, którzy padają ofiarą nieuczciwych sprzedawców.

- To święto każdego z nas, bo wszyscy jesteśmy konsumentami. Codziennie zawieramy mniejsze lub większe umowy zakupu. Taką umową jest np. zakup biletu, płatność za zamówienie z e-sklepu, kupno żywności, kawy czy sprzętu RTV i AGD. Chcemy w szczególny sposób przypomnieć o prawach osób kupujących i inwestujących przez internet. W związku z postępem technologicznym, a także pandemią koronawirusa, coraz więcej transakcji zawieranych jest w internecie, tj. na odległość. Niestety, wykorzystują to również oszuści. Dlatego przez cały tydzień będziemy pokazywać, jakie pułapki i zagrożenia czyhają na konsumentów w internecie i radzić, jak je omijać – mówił Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Obszarem działania oszustów bardzo często są strony internetowe albo portale ogłoszeniowe online, gdzie reklamują nieistniejące produkty, takie jak telefony komórkowe, bilety na imprezy itp. Wyłudzeń dokonują też na portalach społecznościowych (metoda na Blika). Potrafią również podszyć się pod firmę kurierską, prosząc mailowo o niewielką dopłatę do usługi lub pod operatora telekomunikacyjnego. Nierzadko kradną tożsamość.

Reklama

Szczegółowe informacje o tym, kiedy konsumentowi powinna zapalić się tzw. czerwona lampka znajdują się na stronie internetowej UOKiK (https://www.uokik.gov.pl/urzad.php).

Z danych opublikowanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że największą grupę osób padających ofiarą nieuczciwych transakcji (nie tylko w sieci, ale w głównej mierze poza nią) stanowią seniorzy. W minionych latach urząd przygotował specjalną kampanię, której celem było ostrzeżenie przed nieetycznymi praktykami, stosowanymi przez część przedsiębiorców w trakcie zawierania umów poza lokalem - na pokazach lub w domach. - Problem dotyczy zakupów garnków, pościeli lub urządzeń medycznych czy też sprzedaży usług telekomunikacyjnych, dostarczania gazu lub prądu. Często konsumenci - przede wszystkim seniorzy - są wprowadzani w błąd i ponoszą w związku z tym dotkliwe straty finansowe, zaciągając wysokie zobowiązania kredytowe, bądź płacąc karę umowną z tytułu zerwania umowy z dotychczasowym dostawcą usług - uczulali pracownicy UOKiK.

Reklama

Pokazy organizowane są nawet w dobie pandemii. Przebieg jednego z nich (pokaz odbył się na początku miesiąca w jednej ze żnińskich restauracji) opisywaliśmy szerzej w papierowym wydaniu Tygodnika Lokalnego "Pałuki" 5 marca ("Voucher za darmo kosztuje 670 zł").

Poniżej zamieszczamy nagrania głosowe, pokazujące jakie techniki były wykorzystywane przez sprzedawców na spotkaniu w Żninie:

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza audio.
Ogromną rolę w marketingowym spektaklu odgrywały bonusy, promocje i wygrane. Z okazji 18-lecia przedsiębiorstwa podczas pokazu zorganizowano na przykład pełne emocji losowanie zwycięskich nazwisk. Osoby, których dane wyświetliły się na ekranie, dostawały pakiet "darmowych" nagród, za które ostatecznie należało zapłacić.

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza audio.
Prowadzący pokaz przekonywał seniorów, że dieta na bazie soków przygotowanych dzięki nabytej tego dnia sokowirówce (jej koszt to 4.000 zł) pomoże pokonać nawet nowotwór.

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza audio.
Aby odpowiednio zareklamować dany produkt prowadzący bardzo często powoływał się na wiarygodnie brzmiące przykłady z własnego życia. Argumenty, których używał miały trafiać przede wszystkim do osób starszych. Pozwalało to uwierzyć, że robot myjący okna za 3.600 zł albo nowy materac za ponad 10.000 zł zmieni ich życie na lepsze.

 

Jeżeli osoba, chciałaby odstąpić od umowy, ponieważ zreflektowała się, że ten towar jest jej nie potrzebny, czuje się zmanipulowana, chce się wycofać z tej transakcji po tym, jak sprawdziła w internecie, że towar, który kupiła jest wart 1.000 zł, a nie np. 14.000 zł w kredycie - może to zrobić - tłumaczył prawniczka UOKiK. Standardową procedurą jest zalecenie takiej osobie wysłania oświadczenia o odstąpieniu od umowy, które należy nadać na adres firmy znajdujący się na umowie (jeżeli podane są dwa adresy najbezpieczniej będzie wysłać oświadczenia w liście poleconym na każdy z nich) oraz zaznaczenie w piśmie, w jaki sposób mają być zwrócone pieniądze: na konto bankowe lub przekazem pocztowym. Kolejnym krokiem jest odesłanie rzeczy. Jeżeli były one dowiezione przez przedstawiciela firmy osoba ta może domagać się ich odebrania przez sprzedającego na na podstawie art. 34. § 3 Ustawy o prawach konsumenta. Jeżeli umowę zawarto poza lokalem przedsiębiorstwa a rzecz dostarczono konsumentowi do miejsca, w którym zamieszkiwał w chwili zawarcia umowy, przedsiębiorca jest zobowiązany do odebrania rzeczy na swój koszt, gdy ze względu na charakter rzeczy nie można jej odesłać w zwykły sposób pocztą. W przypadku, gdy zakupiła towar i przywiozła go do domu samodzielnie musi odesłać całość korzystając z usług kuriera. - Zawsze radzimy, żeby takie rzeczy zostały starannie obfotografowane. Zdjęcia staną się dowodem tego, że rzeczy nie były w żaden sposób uszkodzone i używane - informuje prawniczka, Jeżeli konsument zdecydował się na wzięcie kredytu na zakup sprzętu, w chwili złożenia oświadczenia odstąpienia od umowy wygasa również umowa kredytowa.

Reklama

Bezpłatne porady konsumenckie można uzyskać dzwoniąc pod numer telefonu: 801-440-220.

Justyna Kulpińska, 17 III 2021

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości