Reklama

Uprzywilejowane w chlewni

41 knurków i loszek w Żninie

   Uprzywilejowane w chlewni

     Kolejne puchary za najpiękniejsze okazy w hodowli trzody chlewnej zostały rozdane. Rywalizacja była zacięta, bo w IX Pałuckiej Wystawie Trzody Chlewnej w Żninie wzięło udział ponad 40 sztuk trzody.

Czempion Marka Gręźlikowskiego w kategorii knurków mieszańców był żywo zainteresowany tym, co na jego temat mówił sędzia prof. Wojciech Kapelański fot. Magdalena Kruszka Wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes w imieniu Prezydenta RP udekorowała hodowcę Waldemara Kalisza z Kijewa Srebrnym Krzyżem Zasługi fot. Remigiusz Konieczka

     Przewodniczącym komisji oceniającej i prowadzącym pokaz był profesor Wojciech Kapelański, prorektor do spraw organizacji i rozwoju Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. W skład komisji oceniającej weszli również: Zofia Kozłowska, która jest rolnikiem indywidualnym i radną powiatu żnińskiego, Dariusz Kowalewski z Mazowieckiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Łowiczu oraz Marek Mońko kierownik Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Polsus, filia w Bydgoszczy.
     Zwierzęta były oceniane w sześciu kategoriach: knurki rasy wielka biała polska, knurki rasy polska biała zwisłoucha i knurki mieszańcowe, a także loszki rasy wielka biała polska, loszki rasy polska biała zwisłoucha i loszki krzyżówkowe. Na tegorocznej wystawie 12 hodowców prezentowało 41 sztuk trzody.
     Sędziów nie dziwiła duża liczba zwierząt na wybiegu, sami podkreślali, że rejon pałucki leży w centrum zagłębia słynącego z hodowli trzody.
     - Hodowcy wielkopolscy i kujawsko-pomorscy należą do bezwzględnej czołówki hodowlanej, jeżeli chodzi o Polskę - powiedział profesor Wojciech Kapelański. - Zwierzęta przez nich hodowane są najlepsze i nie mają sobie równych w Polsce, a coraz częściej są zauważane również w Europie. W skali światowej najważniejszym gatunkiem zwierząt gospodarczych jest bydło, w Polsce takim gatunkiem jest jeszcze trzoda chlewna, chociaż ostatnio zapotrzebowanie na wieprzowinę jakby malało. Miejmy nadzieję, że jest to chwilowe.

Czempionka rasy pbz należąca do Anny i Marka Obryków fot. Magdalena Kruszka Czempionka loszka krzyżówkowa, która będzie bardziej mleczna, będzie miała bardziej liczne potomstwo i będzie je lepiej odchowywała niż loszki innych ras - tak Wojciech Kapelański prezentował zwierzę Aliny i Marka Giców z Wenecji fot. Magdalena Kruszka

     Faworytem wystawy był knurek Wandy i Jana Biegniewskich z Wronia. Za superczempiona wystawy, którym został ich knurek rasy wbp, hodowcy otrzymali statuetkę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marka Sawickiego.
     Sędzia zwracał uwagę na bardzo dobrą budowę ciała tego sześciomiesięcznego knurka.
     - Knurek jak na rasę wielką białą polską dość długi, ale posiada wszystko co trzeba na najwyższym poziomie - podkreślał profesor Wojciech Kapelański.
     - Jest to zwierzę bardzo dobrze zbudowane, nie ma obwisłego brzucha, tylko ciało zamknięte jest w prostokącie. Szynka jest bardzo dobrze zaznaczona. Knurek ma bardzo ładnie wykształcone, równo zawieszone gonady. Posiada wszystkie cechy dobrego rozpłodnika.
     Przewodniczący komisji oceniającej podkreślał, że hodowla Wandy i Jana Biegniewskich we Wroniu jest jedną z bardziej znanych i czołowych hodowli w kraju, o znaczeniu wychodzącym nawet poza granice Polski.
     Trzodę państwa Biegniewskich na wybiegu prezentował ich syn Sławomir Biegniewski, który przyznał, że tegoroczna Pałucka Wystawa Trzody Chlewnej jest którąś z kolei, w której rodzina Biegniewskich bierze udział. W tym roku na wystawie prezentowali dwa knurki i dwie loszki rasy wbp.
     - Prowadzimy gospodarstwo rodzinne i na wystawy jeździmy tak często, jak się da, przeważnie z sukcesami - powiedział Sławomir Biegniewski. - A sukces tkwi w samym zwierzęciu. Mamy stado około 500 macior i zawsze coś się wybierze, bo zasada jest taka, że wybiera się ze stada najładniejsze zwierzę, a potem zaczyna się praca związana z wyprowadzaniem zwierzęcia na wybiegu. Wiadomo, że taką świnkę lepiej się traktuje, bardziej pielęgnuje, czyści.
     Hodowca przyznał, że wystawa w Żninie ma dla niego charakter reklamy. Może tu pokazać swoje zwierzęta, ale także porozmawiać z innymi hodowcami, spotkać się z ludźmi z branży.

Reklama
Superczempion wystawy prowadzony przez Sławomira Biegniewskiego z dumą prezentował swoje walory fot. Magdalena Kruszka

     Wanda i Jan Biegniewscy otrzymali także za swojego knurka puchary Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus za czempiona i wiceczempiona IX Pałuckiej Wystawy Trzody Chlewnej w Żninie w kategorii knurków rasy wielka biała polska.
     W kategorii knurków rasy pbz czempionem zostało zwierzę Roberta Bonieckiego z Małaszyc. Hodowca za swojego czempiona otrzymał puchar przewodniczącej Rady Gminy w Żninie Haliny Rosiak. Wiceczempionem w tej kategorii został knurek Mariana Kaczmarka z Kozielska, na którego ręce powędrował puchar wójta Rogowa Józefa Sosnowskiego.

Loszka o dużym temperamencie - tak Wojciech Kapelański mówił o czempionce rasy wbp należącej do Andrzeja Januszewskiego fot. Magdalena Kruszka

     Wojciech Kapelański podkreślał, że rasa polska biała zwisłoucha jest to rasa w tej chwili najbardziej rozpowszechnioną spośród wszystkich ras hodowlanych na świecie.
     - Rasa ta jest charakterystyczna z tego względu, że świnie są długie - mówił sędzia główny. - Kiedy czempionka idzie, to gdy zgina się kręgosłup widać fałdy skórne, oznacza to, że tłuszczu na tym zwierzęciu nie ma dużo. Samiec powinien być maksymalnie mięsny i u tego samca jest to bardzo dobrze zaznaczone.
Zwierzęta rasy pbz cechują się także wyższą niż w przypadku innych ras płodnością. Inaczej jest w przypadku ras mieszańcowych, które charakteryzują się większą mięsnością, ale mają gorsze cechy rozpłodowe.
     Czempionem w kategorii knurków mieszańców zostało zwierzę Marka Gręźlikowskiego z Dobrzejewic, a hodowca otrzymał puchar przewodniczącego Rady Powiatu w Nakle Artura Michalaka. Sędzia Wojciech Kapelański stwierdził, że zwierzę to cechuje się mięsnością na poziomie 62-63%, czyli na poziomie bardzo wysokim. Tuż za czempionem na podium z tytułem wiceczempiona znalazł się knurek Mieczysława Gołasia z Kijewa. Puchar za wiceczempiona w tej kategorii ufundował burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling.
     Spośród loszek nie wyłoniono superczempionki, natomiast w trzech kategoriach przyznano tytuł czempiona. Bezdyskusyjnym zwycięzcą, jeśli chodzi o hodowlę loszek, okazał się Andrzej Januszewski z Gościeradza. Jego loszki rasy wielka biała polska otrzymały tytuł czempionki i wiceczempionki wystawy, a w kategorii loszek mieszańcowych jedna z jego sztuk otrzymała tytuł wiceczempionki. Hodowca na tegorocznej wystawie odebrał aż trzy puchary - puchar wójta Dąbrowy Mogileńskiej Marcina Barczykowskiego za czempiona IX Pałuckiej Wystawy Trzody Chlewnej w Żninie w kategorii loszek wielka biała polska, puchar wójta Gąsawy Zdzisława Kuczmy za wiceczempiona IX Pałuckiej Wystawy Trzody Chlewnej w Żninie w kategorii loszek wielka biała polska oraz puchar Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus za wiceczempiona IX Pałuckiej Wystawy Trzody Chlewnej w Żninie w kategorii loszek krzyżówkowych.
     Puchar Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus za czempiona IX Pałuckiej Wystawy Trzody Chlewnej w Żninie w kategorii loszek krzyżówkowych otrzymali Alina i Marek Gic z Wenecji, których zwierzę zwyciężyło w tej kategorii.
     W kategorii loszek rasy polska biała zwisłoucha najpiękniejsze zwierzę wyhodowali Anna i Marek Obrykowie z Łowina. Ich zwierzę otrzymało tytuł czempiona, a hodowcy puchar Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus. Profesor Wojciech Kapelański podkreślał, że gdyby w kategorii loszek wybierać superczempiona, to właśnie zwierzę Anny i Marka Obryków miałoby największe szanse. Wiceczempionką w tej kategorii została loszka Waldemara Kalisza z Kijewa. Za wiceczempionat w tej kategorii puchar także ufundował Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus.
     Wojciech Kapelański zwracał uwagę na to, że hodowcy powinni poprawiać genotyp zwierząt, a regulować fenotyp poprzez odpowiednie żywienie, utrzymanie i odpowiednią pielęgnację. Podkreślał, że zwierzęta na wystawie reprezentowały pod tym względem bardzo wysoki poziom.
     - Hodowla kujawsko-pomorska stoi na bardzo wysokim poziomie i możecie być dumni z hodowców kujawsko-pomorskich, bo naprawdę wykonują świetną robotę, znają się na tym, co robią i osiągają sukcesy - mówił sędzia główny tegorocznej Pałuckiej Wystawy Trzody Chlewnej.

Reklama

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1019 (34/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości