Reklama

W Biegu Pełnej Miski zwyciężyła Ciri i Zbigniew Kledzik (wideo + zdjęcia)

Sportowa inicjatywa szubińskiego Stowarzyszenia Pod Egidą była strzałem w dziesiątkę, a odmienione przez wszystkie przypadki słowo wyjątkowy, można stosować przy jej relacjonowaniu bez nawet odrobiny zawahania. I Bieg Pełnej Miski był taki w swojej całej rozciągłości. W rywalizacji wzięli udział nie tylko ludzie, ale też ich czworonożni przyjaciele. Wybiegali ponad tonę karmy, która trafi do schronisk dla bezdomnych zwierząt.

- Brawo Szubin! Na pewno wrócimy do was za rok - taką ocenę wystawili organizatorom uczestnicy imprezy, która 3 września po raz pierwszy odbyła się w grodzie Pelikana. Na linii startu ustawiło się łącznie 181 zawodników. Wielu z nich towarzyszyły psy, które wspólnie ze swoimi właścicielami musiały pokonać 5-kilometrową trasę. Organizatorzy nie narzucali sposobu przemierzenia się - można było biec, iść, maszerować z kijkami, a małe psiaki transportować w specjalnych wózkach. 

Zwycięzcy biegu w kategorii open fot. Justyna Kulpińska

Reklama

Dominował jednak bieg, w którym równych sobie nie miał dobrze wszystkim znany reprezentant regionu Zbigniew Kledzik z Kierzkowa (klub Idealnie Niedoskonali). Pokonał trasę w 16 minut i 6 sekund. Drugi w kategorii open był Zbigniew Kujawa z Janowca Wlkp. (TKKF Kolejarz Bydgoszcz) - jego czas to 16 minut i 16 sekund. Ostatnie miejsce na podium wywalczył Tomasz Pawłowski z Zielonki - do mety dotarł po 16 minutach i 43 sekundach.  

Zwyciężczynie biegu w nieplanowanej pierwotnie przez organizatorów kategorii open kobiet fot. Justyna Kulpińska

Reklama

W kategorii open kobiet zwyciężyła Agata Woźniakowska z Bydgoszczy (wTLENIE). Z 5-kilometrową trasą zmierzyła się w czasie 21 minut i 13 sekund. Drugie miejsce zajęła Anita Okulicz z Bydgoszczy (Mud Foxes) - pokonanie wyznaczonego dystansu zajęło jej 22 minuty i 11 sekund. Trzecia na podium była również bydgoszczanka - Krzysia Błażejak (wTLENIE). Jej czas to 22 minuty i 14 sekund.

Zwycięzcom wręczono pamiątkowe statuetki oraz upominki. Wyróżniono też najlepsze w poszczególnych kategoriach wiekowych kobiety i najszybszych mężczyzn. Na zakończenie rozlosowano wartościowe vouchery, sprzęt i gadżety, które szczęśliwcy zabrali do swoich domów. 

Reklama

Ogromna radość zapanowała wśród kibiców, kiedy po 23 minutach i 15 sekundach, razem ze swoim właścicielem, linię mety przekroczył pierwszy ze startujących psiaków. Była to Ciri - 3-letnia suczka rasy Bavarian Mountain Hound. Psia zwyciężczyni często biega ze swoim panem Tomaszem Goździkiem. Ma nawet profil na Instagramie. Tak, jak wszystkim pozostałym dzielnym czworonogom wręczono jej pamiątkowy medal. Nie obyło się też bez oficjalnej dekoracji z zajmowaniem miejsc na podium. 

 A tak prezentowało się psie podium. Właściciele czworonogów otrzymali statuetki w kategorii "Bieg z psem" fot. Justyna Kulpińska

Reklama

Warto po raz kolejny pokreślić, że wydarzenie stało się nie tylko okazją do  sportowej rywalizacji i dobrej zabawy, ale przyświecał mu również szczytny cel. Dzięki zawodnikom miski psów i innych zwierząt przebywających w schroniskach, wypełnią się setkami wybieganej karmy. O tym dokąd trafi, decydowali zwycięzcy w kategorii open. Zbigniew Kledzik przekazał ją dla Schroniska Cywil w Rybowie,  Zbigniew Kujawa dla Schroniska dla zwierząt w Toruniu, zaś Tomasz Pawłowski do Schroniska dla zwierząt w Bydgoszczy. 

Reklama

Ciri bardzo chętnie biega zwłaszcza ze swoim właścicielem fot. Justyna Kulpińska

Głównym organizatorem tego jakże udanego wydarzenia było Stowarzyszenie Pod Egidą. Prezes Beata Szyjkowska wyjaśniła nam, że inspiracją stała akcja, której pomysłodawczynią jest jej córka, a pomocnikiem i twarzą pies. Od kilku lat przed świętami razem zbierają karmę dla zwierząt. Wydarzenie nosi nazwę Mikołajkowa paka dla bezdomniaka. - Stwierdziliśmy, że w tym roku zrobimy coś innego, ale jest to cały czas kontynuacja - mówiła Pałukom pani prezes. Karma zostanie zakupiona także dzięki zbiórce publicznej oraz biegom wirtualnym. Jak zaznaczył prowadzący imprezę Dominik Kalinowski - jej łączna waga może wynieść nawet 1,5 tony.

Reklama

W czasie niedzielnego wydarzenia dostępna była także kawiarenka, grill, kramik charytatywny z magnesami i przypinkami, stoisko Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Łapki w ruch, a na nim darmowe konsultacje dla czworonogów, masaże czy tor fitness. 

Justyna Kulpińska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości