Reklama

W wieży ciśnień zapanowała włoska atmosfera. Alberto Amati rozgrzał publiczność swoim śpiewem (wideo)

Pierwszy koncert w wieży ciśnień w Janowcu Wlkp. można zaliczyć do udanych. Publiczność świetnie się bawiła podczas koncertu włoskiego artysty.

Niedawno wieża ciśnień została uruchomiona, a już spełnia swoje zadanie jako miejsce kultury. Aż trudno uwierzyć, że ten nowoczesny budynek dawniej służył do zaopatrywania obiektów kolejowych oraz lokomotyw parowych w wodę. Dzięki inicjatywie gminy, budynek został wyremontowany, a także stał się filią Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Janowcu Wielkopolskim. Planów na organizowanie wydarzeń w tym miejscu nie brakuje. Jeden z nich został zorganizowany 10 lipca, a był to "Wieczór włoski", podczas którego wystąpił Alberto Amati. Trzeba przyznać, że Włoch oczarował publiczność nie tylko swoim potężnym głosem, ale również osobowością, ponieważ chętnie rozmawiał z publicznością, a nawet zachęcał do wspólnego śpiewania.

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
Alberto Amati w wieży ciśnień fot. Angelika Uścińska

W ostatnim czasie pogoda nie rozpieszcza, ponieważ jest chłodno, a do tego pada deszcze. Jednak podczas koncertu w Wieży Ciśnień Alberto Amati przywołał iście włoski klimat, dzięki czemu publiczność mogła rozkoszować się gorącą atmosferą. Zostały zaśpiewane największe włoskie hity w interpretacji Alberto Amatiego m.in. “Azzurro” i “Susanna” (Adriano Celentano), “Felicità” i “Ci Sarà” (Albano i Romina), “Volare” (Domenico Modugno) “Te Amo” (Umberto Tozzi) czy “Lasciatemi cantare” (Toto Cutugno). Choć te utwory są powszechnie znane, to wysłuchanie ich na żywo, było niezwykłym doznaniem.

Reklama

Artysta nie musiał nawet zachęcać do wspólnego śpiewania, ponieważ publiczność zbyt wyśmienicie się bawiła. Wystarczyło, że padł tytuł utworu, a ja już pozytywnie reagowała oklaskami i krzykami zachwytu. Choć wieczór miał być włoski, to jednak artysta na samo zakończenie zaśpiewał po polsku “Nie płacz kiedy odjadę” oraz po angielsku utwór z repertuaru Franka Sinatry “My Way’.

Podczas koncertu jedna z pań została zaproszona na scenę fot. Angelika Uścińska

Alberto Amati uczęszczał do Konserwatorium im. Giuseppe Verdi w Ravennie. Choć zaczynał od gry na pianinie, to jednak śpiew okazał się jego zamiłowaniem. W 2011 roku przyjechał do Polski, gdzie pozostał na długo, ponieważ polska publiczność nie tylko lubi włoskie utwory, ale również potrafi się przy nich dobrze bawić. Od tamtej pory koncertuje na różnych imprezach. Warto dodać Alberto Amati może wróci do Janowca Wielkopolskiego, ponieważ dyrektor M-GOK Karol Nojgebauer powiedział, że jeśli się uda, to włoski artysta poprowadzi zajęcia z robienia pizzy dla dzieci i dorosłych podczas ferii zimowych.

Reklama

Wydarzenie odbyło się pod patronatem Tygodnika Pałuki.

Angelika Uścińska, 11 VII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości