Reklama

Walka o sygnalizację świetlną

Ponowny pomiar ruchu dziś od 7:00 do 11:00 i jutro od 15:00 do 18:00
     Walka o sygnalizację świetlną
     - Na sesji Rady Miejskiej był pomysł, żeby wytypować może kogoś do wypadku i będzie statystyka okej, ale chyba nie o to chodzi - mówił burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek na spotkaniu komisji mającej zadecydować o tym, czy konieczne jest zamontowanie sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych przy kościele św. Mikołaja w Łabiszynie, czy nie.

Burmistrz Łabiszyna zasypywał członków komisji argumentami przemawiającymi za tym, że światła na przejściu dla pieszych prowadzącym do kościoła są konieczne
      fot. Magdalena Kruszka

    6 października przy przejściu dla pieszych wiodących do kościoła św. Mikołaja w Łabiszynie znów zebrała się komisja mająca na celu ocenić zasadność ulokowania tam sygnalizacji świetlnej. Tym razem obecni byli także ci najbardziej zainteresowani.
    PIERWSZE SPOTKANIE BEZ WNIOSKODAWCÓW
    Przypomnijmy, o sygnalizację świetlną w pobliżu kościoła radni ubiegali się od lat. Odpowiedzi z Zarządu Dróg Wojewódzkich zawsze były odmowne. Kiedy sprawę poruszył w interpelacji radny sejmiku wojewódzkiego Marek Kaźmierski, została zwołana komisja, która miała ocenić zasadność zamontowania w tym miejscu świateł. Problem w tym, że o spotkaniu komisji nie zostali wystarczająco wcześnie (a niektórzy w ogóle) powiadomieni ci, którym na tych światłach najbardziej zależy, czyli Marek Kaźmierski, burmistrz Łabiszyna, a także łabiszyńscy radni. Pierwsze spotkanie komisji odbyło się 5 sierpnia i wówczas w protokole zaznaczono, że nie ma uzasadnienia, żeby montować w tym miejscu sygnalizację świetlną.
    Sprawa wróciła do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego i 5 października znów spotkała się komisja, w skład której weszli przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i Rejonu Dróg Wojewódzkich w Inowrocławiu, a w rozmowach wzięli już tym razem udział także między innymi burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek, radny Marek Kaźmierski, ks. proboszcz Krzysztof Sobieralski, przewodnicząca Rady Miasta Teresa Paliwoda, radny Roman Minierski i Ilona Przychocka z Urzędu Miejskiego.
    SETKI PODPISÓW
    Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek przyniósł ze sobą podpisy mieszkańców, którym zależy na tym, żeby sygnalizacja świetlna powstała. Przekonywał, że konieczne jest zamontowanie naprzeciwko kościoła sygnalizacji świetlnej, która miałaby funkcjonować na przycisk.
    - Tych podpisów jest kilkaset, ale może być nawet kilka tysięcy, jeżeli będzie taka potrzeba, bo nie ma tu najmniejszego problemu - przekonywał na spotkaniu burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Uważam, że światła są tu całkowicie niezbędne. A jeżdżąc po różnych miejscach i obserwując natężenie ruchu w różnych innych miejscowościach, gdzie tego typu światła są zainstalowane, to ja praktycznie widzę, że to miejsce przez analogię aż się prosi, żeby tu również takie światła były.
    ZAMIAST ŚWIATEŁ - WYCHOWANIE
    Przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich i Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu przekonywali, że przeprowadzany pomiar ruchu nie wykazał wzmożonego ruchu pieszych w tym miejscu, więc nie ma podstaw do tego, żeby ubiegać się o montaż sygnalizacji świetlnej. Tłumaczyli także, że trzeba wychowywać społeczeństwo, ponieważ piesi poruszają się nie po przejściu dla pieszych, ale obok, a samochody, które przejeżdżają w tym miejscu, nie stosują się do ograniczenia prędkości do 50km/h, jakie tam obowiązuje.
    - Czy my chcemy rozwiązać problem, czy upierać się w administracyjnych przepisach i przekonywać? - pytał Marek Kaźmierski.
    Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek zasugerował, żeby za podstawę do pozytywnej opinii uznać 224 podpisy osób, które korzystają z tego przejścia.
    - My jako urząd występujemy o to i państwo jako urząd powinniście pomóc, bo naszą wspólną ideą jest załatwić problem - namawiał burmistrz Łabiszyna.

Jedna z mieszkanek Łabiszyna, która w czasie spotkania komisji wracała z cmentarza, powiedziała, że ruch na drodze biegnącej przez Łabiszyn jest tak duży, że nie da się tamtędy przejść, bo nawet jeśli z jednej strony nic nie jedzie, to z drugiej ciągnie sznur samochodów. Przyznała, że boi się tamtędy przechodzić.
      fot. Magdalena Kruszka

    CAŁE MIASTO CHODZI NA CMENTARZ
    Również radny Roman Minierski tłumaczył, że migracja ludzi w tym miejscu jest bardzo duża, ale na przykład w niedziele, w soboty i w piątkowe popołudnia. Podkreślał, że nie ma reguły. Ks. Krzysztof Sobieralski także zabrał głos w dyskusji tłumacząc, że jeśli jest pogrzeb, to tłumy ludzi przechodzą przez to przejście dla pieszych. Wspominał, że ludzie z całego miasta mają bliskich na cmentarzu w pobliżu kościoła i to właśnie oni korzystają z tego przejścia.
    - Ja tu jestem dopiero półtora roku, ale jak byłem na kolędzie, to rodzice mówili mi, że jak jest spowiedź czy jakieś spotkanie, to boją się posyłać dzieci same. Tu było parę wypadków i to jeszcze w tym roku, w poprzednim tak samo - skarżył się ks. Krzysztof Sobieralski.
    NIE DOŚĆ NIEBEZPIECZNIE
    - W poprzednim protokole policjant podał, że nie było wypadków z udziałem pieszych, ale był potrącony facet z rowerem, więc w statystyce inaczej już jest zakwalifikowany, bo to już nie był pieszy, tylko rowerzysta - wyjaśniał radny Roman Minierski.
    Przedstawicielki Zarządu Dróg Wojewódzkich przekonywały, że rozwiązaniem mogłoby być ustawienie fotoradaru czy wzmożenie patroli policyjnych, na co burmistrz Łabiszyna poinformował, że tak się dzieje, ale poza światłami nie ma żadnego skutecznego mechanizmu, który spowoduje, że kierowcy ograniczą prędkość.
    Jedna z przedstawicielek Dróg Wojewódzkich powiedziała, że panowie obecni na spotkaniu komisji z pewnością też są kierowcami i także nie przestrzegają ograniczeń prędkości, na co Marek Kaźmierski zapytał, czy to jest argument, żeby nie ustawić świateł, czy luźna dyskusja.
    - Od nas kilku tu stojących ma zależeć bezpieczeństwo mieszkańców miasta i gminy Łabiszyn w setkach osób. I czy, jeśli my podpiszemy protokół na nie, to będziemy spełnieni? Podpiszmy go na tak i mamy poczucie, że nasi mieszkańcy, a państwa użytkownicy tej drogi, wszyscy są bezpieczni. To też będzie porządkujące dla jeżdżących za szybko, bo czerwone światło ich zatrzyma. A to nie jest pomysł Kaczmarka, żeby tu światła założyć, żeby to ładnie wyglądało, bo to rangę miasta podniesie. Nie o to mi chodzi. Były, są i nadal jest prawdopodobieństwo występowania tutaj nieszczęśliwych wypadków - przekonywał burmistrz Łabiszyna.
    Przewodnicząca Rady Miasta Teresa Paliwoda pytała, dlaczego stanowisko niektórych członków komisji jest z góry negatywne, dlaczego nie ma chęci współpracy. Pytała też, ile jeszcze musi być tragedii rodzinnych, żeby były wystarczające przesłanki do zamontowania sygnalizacji świetlnej.
Przedstawicielki Zarządu Dróg Wojewódzkich tłumaczyły, że widzą potrzebę zamontowania w tym miejscu świateł, ale wskaźniki nie pozwalają im wyrazić się pozytywnie na temat takiego montażu. Dodały też, że nie ma pieniędzy na to, żeby taką sygnalizację montować. Jej koszt wyniósłby około 60 tys. zł. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek podkreślał, że skoro z tego, co zostanie w tegorocznym budżecie, nie uda się wygospodarować określonej kwoty, to można to zadanie przenieść na przyszły rok, kiedy już będzie można swobodnie pieniądze zabezpieczyć. Przekonywał, że w chwili obecnej trzeba tylko wyrazić pozytywną opinię w sprawie sygnalizacji, a nie zastanawiać się, czy na to będą pieniądze czy nie, bo to już dalszy etap załatwiania sprawy. Sprzeciwiał się, żeby w tej kwestii kierować się tylko wskaźnikami.
    POMIAR RUCHU DZIŚ I JUTRO
    Spotkanie komisji zakończyło się wnioskiem o ponowny pomiar ruchu. W protokole zapisano, że przejście dla pieszych zlokalizowane jest w odcinku prostym z dobrą widocznością w obu kierunkach. W wyniku pomiaru natężenia ruchu, jaki przeprowadzono 9 września między 8:30 a 9:30, okazało się, że drogą przejechało w tym czasie 327 pojazdów i przeszło jedenastu pieszych.
    Według analizy i obliczeń kryteriów ustawienia sygnalizacji świetlnej poza skrzyżowaniami nie wynika konieczność budowy sygnalizacji (małe natężenie ruchu pieszego - pomiar z dnia 9 września).     Dodatkowym utrudnieniem dla ruchu pieszego jest nadmierna prędkość pojazdów - czytamy w protokole.
    W związku z tym, że wnioskodawcy uznali pomiar przeprowadzony 9 września za wybiórczy i niemiarodajny, zostanie on powtórzony. Tak więc natężenie ruchu na przejściu dla pieszych będzie ponownie mierzone dziś (7 października) od 7:00 do 11:00 i 8 października od 15:00 do 18:00.

Reklama

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 973 (40/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości